Jak co roku... pamiętam jak przed poprzednim sezonem mówiło się że Liverpool po letnich wzmocnieniach będzie głównym kandydatem do zdetronizowania Chelsea, że wkońcu młodzież Arsenalu dojrzała i na dobre włączy się do walki o mistrzostwo że zawsze jest groźny i niezwykle doświadczony Manchester United plus nieobliczalne druzyny jak Tottenham, Newcastle czy West HamMorrow pisze: zapowiada nam się naprawdę pyszny sezon i wielkie emocje
Nie chce byc jakimś czarnowidzem ale doswiadczenia poprzednich sezonów i mało zaskakujące okno transferowe jasno i wyraźnie gaszą we mnie wszelkie nadzieje na emocjonującą walke o mistrza więcej niż dwóch drużyn do ostatniej kolejki (coś jak w Hiszpanii w zeszłym sezonie)... Ani Liverpool czy tym bardziej Arsenal nie wzmocniły się na tyle by dorównać Cheslea czy MU i ani Tottenham czy jakakolwiek inna drużyna spoza wielkiej 4 nie jest wstanie realnie zagrozić Liverpoolowi czy Arsenalowi w rozdzieleniu między sobą miejsc 3 i 4...
Jedyne co sie w tym sezonie może zmienić to Chelsea może znaleść się przed United a Arsenal przed Liverpoolem... Tottenham zapewne będzie 5 Newcastle po słabym początku na koniec jakos ledwo ledwo ale wykaraskają się na miejsce gwarantujące start w P UEFA, znów na koniec sezonu będzie głośno o jakimś rewelacyjnym beniaminku który uplasował sie na miejscach 8-10, znów pojawi się jedno rozczarowanie w postaci Portsmouth tudzież Aston Villi, ManC czy West Hamu gdzie mimo głosnych transferów, dobrych trenerów i na papierze ekipy na P UEFA drużyna znajdzie się w drugiej połowie tabeli itp itd...
tak tak scenariusz naszej ukochanej Premiership od sezonu w którym Liverpool nieoczekiwanie znalazł się za Evertonem jest co sezon łudząco podobny i tylko niewielkie kosmetyczne zmiany z roku na rok zachodzą...
ehhh tak jak nie lubie ligi hiszpańskiej tak cholernie zazdrościłem jej kibicom zeszłego sezonu, tych emocji niemal do ostatniej kolejki, tych wystrzałów drużyn z 'drugiego koszyka' jak niegdyś Deportivo, potem Real Sociedad a teraz Sevilla... ehhh...








