Tak mi sie zdaje
Arsenal z palcem w tyłku awansował do Ligi Mistrzów. Oczywiscie już po pierwszym meczu można było powiedzieć kto ma 99% szans na przejście dalej. Dziś Arsenal postawil przysłowiową "kropkę nad i" strzelając 3 gole
Gra nie powaliła na kolana. Ale nie ma się co dziwić. Mamy ligę, gdzie trzeba walczyć na całego, wiec po co sie wysilać specjalnie w praktycznie wygranym dwumeczu.
Zagraliśmy składem :
Almunia - Hoyte, Senderos, Kolo, Clichy - Walcott, Diaby, Gilberto, Rosicky - Robin, Eduardo
Na wyróznienie zasłużyli na pewno Almunia - który bronił dziś bezbłednie [choc miał może tylko ze 2 okazje do wykazania się], Walcott - zagrał świetne zawody - asystował przy golu Tomasa w 8 minucie. Golu po którym Kanonierzy nie porsowali tempa [do 80 minuty
Na brawa zasłużył także Eduardo - który sie rozkręca. Dziś gol [asysta Denilsona] i asysta przy bramce Cesca.
Co tu dużo pisać. Arsenal grał 6 mecz ze Sparta i 6 wygrał.
5:0 w dwumeczu i wszystko jasne.








