Tenis - Strona 39

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 03 paź 2007, 17:57

African pisze:A obecnie piękna Tatiana Golovin
:shock: gdzie, jak, dlaczego?
African pisze:Później mecz Any Ivanovic
Tutaj to bym się jeszcze zgodził, ze ładna z niej dziewczynka.

A co do Radwańskiej i Domachowskiej, to z całym szacunkiem dla Marty nie dorasta ona jej nawet do pięt. Nie te osiągnięcia, nie ten poziom.
Chociaż nie da się ukryć, że w jednym bije Isie na łeb. Fieldy może się w tej kwestii wypowiedziec, bo pamiętam, że był gorącym zwolennikiem jej 2 potęznych "zalet" :D

Awatar użytkownika
Diablo_ASR
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 395
Rejestracja: 28 sie 2005, 13:25
Reputacja: 0
Lokalizacja: Not Your F****** Business
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diablo_ASR » 03 paź 2007, 18:42

Ivanovic miażdży. Ledwo co włączyłem mecz, a tu już po 1. secie :lol:

Awatar użytkownika
African
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 202
Rejestracja: 25 wrz 2007, 22:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lędziny

Post Wyświetl pojedynczy post autor: African » 03 paź 2007, 22:08

arek_ahig pisze:Shocked gdzie, jak, dlaczego?

Mnie się tam Tatiana podoba bardzo. Jedna z ładniejszych tenisistek wg. mnie. No ale podobno o gustach się nie dyskutuje :P

Ana Ivanovic - Patty Schnyder 6:0, 6:2

Mecz praktycznie bez historii. Ana pokazała prawdziwą klasę w dzisiejszym meczu z nie byle kim, bo z Schnyder, którą śmiało można zaliczyć do czołowej 20 najlepszych tenisistek świata. No ale różnica jaka dzieli Szwajcarkę od Ivanovic w obecnej chwili jest przerażająca. Co zresztą było widać w pierwszym secie, którego Ana wygrała w ciągu 18 minut :shock:
W drugim secie było już nieco więcej walki i cały set trwał już nieco dłużej. Niemniej jednak przewaga Serbki była nadal bardzo widoczna, co zaowocowało w kolejne wygrane gemy. Drugiego seta piękna Ana wygrała 6:2, wygrywając przez to cały mecz 2:0.
Naprawdę dzisiaj Ivanovic pokazała wielką klasę, udowodniła, że w najbliższym czasie może stać się najlepszą tenisistką na świecie. Jeśli nadal będzie czyniła takie postępy, to w przyszłym sezonie któryś z wielkich szlemów ma pewny :)

Tatiana Golovin - Ana Chakvetadze 7:6, 6:1

Pierwszego seta widziałem tak kątem oka, więc zbyt dużo o niem nie powiem, niemniej jednak z tego co widziałem to gra była wyrównana, było widać parę ciekawych i długich wymian. Zresztą o tym, że set był wyrównany mówi sam wynik, bo wszystko rozstrzygnąć musiało się w tei-breaku.
Drugi set to można powiedzieć kopia pierwszego seta z meczu Ivanovic. Francuzka miała totalną przewagę, a Rosjanka popełniała dziecinne błędy. Taka gra nie mogła przynieść dobrego rezultatu, co zakończyło się porażką Rosjanki w dwóch setach.

arturo_
Skład B
Skład B
Posty: 130
Rejestracja: 24 kwie 2007, 16:15
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arturo_ » 03 lis 2007, 0:13

Wczoraj decyzję o zakończeniu kariery podjęła była liderka światowego rankingu Martina Hingis, nie była to jednak jedyna niespodziewana tego dnia informacja, nastepnie Szwajcarka ujawniła, że podczas tegorocznego Wimbledonu została wykryta u niej kokaina :angry2: . Oczywiście zarzeka się, że nic nie wciągała, ale wiadomo jak to w takich sytuacjach bywa i pewnie coś jednak ma na sumieniu :?. Szkoda, że tak sławna i znakomita tenisistka odchodzi w takiej niesławie.

arturo_
Skład B
Skład B
Posty: 130
Rejestracja: 24 kwie 2007, 16:15
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arturo_ » 09 lis 2007, 20:37

Przed nami finałowy turniej sezonu - Masters Cup w Szanghaju. 8 najlepszych w tym roku tenisistów zagra w 2 grupach, z których do 1/2 finału awansuje pierwszych dwóch. Oto podział na grupy:

Red group

Roger Federer
Andy Roddick
Nikolay Davydenko
Fernando Gonzalez


Gold group

Rafael Nadal
Novak Djokovic
David Ferrer
Richard Gasquet


W pierwszej grupie zdecydowanym faworytem jest Federer, który z zawodnikami ze swojej grupy wygrywał już wielokrotnie i także tym razem raczej nie powinien mieć z tym problemów. Z drugiego miejsca powinien wyjść Roddick lecz jego dyspozycja jest wielką niewiadomą, jednak z kolei Davydenko jest kompletnie bez formy, a na dodatek podejrzewany jest o udział w aferze dotyczącej handlowania meczami :roll: .

Druga grupa wydaje się bardziej wyrównana. Faworytami wydają sie być Nadal i Djokovic choć widać już u nich zmęczenie całym sezonem ( Hiszpan grał co prawda ostatnio w finale w Paryżu, ale tam dostał sromotne baty od Nalbandiana), więc walka o awans powinna być ciekawa zwłaszcza, że po ostatnim turnieju w niezłej formie wydają się być Ferrer i Gasquet.

No i jeszcze słówko o bohaterze ostatnich tygodni i wielkim nieobecnym Masters Cup Davidzie Nalbandianie, który wygrał 2 turnieje z cyklu Masters. W obydwu w fantastycznym stylu wygrywał z Federerem oraz Nadalem, a także w Madrycie z Djokovicem. Niestety jego słabe wystepy we wczesniejszej części sezonu uniemożliwiły mu wyjazd do Chin. Wielka szkoda bo turniej mógłby być jeszcze ciekawszy, no i napewno Roger miałby mu coś do udowodnienia :) .

arturo_
Skład B
Skład B
Posty: 130
Rejestracja: 24 kwie 2007, 16:15
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arturo_ » 16 lis 2007, 22:05

Dziś zakończyły się rozgrywki grupowe i skompletowana została najlepsza 4 Masters Cup.

Red group
1.Roger Federer 2-1 5:2
2.Andy Roddick 2-1 4:3

3.Nikolay Davydenko 1-2 3:4
4.Fernando Gonzalez 1-2 2:5

Gold group
1.David Ferrer 3-0 6:1
2.Rafael Nadal 2-1 5:3

3.Richard Gasquet 1-2 3:4
4.Novak Djokovic 0-3 0:6

Federer mimo zwycięstwa w swojej grupie łatwo nie miał, bo już w pierwszym swoim spotkaniu przegrał z Gonzalezem, no ale za to później przyszły już dwie pewne wygrane z Davydenką i Roddickiem(bilans 15-1 8) ). Znów mogliśmy się przekonać, że Amerykanin nie potrafi grać z Rogerem i choć nie wiadomo w jakiej był w formie to pokonać go w normalnych okolicznościach nie jest w stanie.
W drugiej grupie wielką niespodzianką okazał się Ferrer, który w znakomitym stylu wygrał wszystkie swoje spotkania. Z drugiego miejsca wyszedł Rafa choć w swoim pierwszym spotkaniu zacięcie walczył z nim Gasquet. Kompletnie rozczarował Djoko nie wygrywając nawet jednego seta, niestety potwierdziło się, że ten sezon trwa dla niego ciut za długo.

Niezwykle ciekawie przedstawiają się pary półfinałowe:
Federer-Nadal
Roddick-Ferrer


Pierwsza para to absolutny klasyk, w tym meczu można się spodziewać naprawdę wszystkiego. Będzie to ich pierwsze spotkanie od tegorocznego finału Wimba i ciężko jest wskazać jednoznacznego faworyta, choć mimalnie większe szanse ma chyba Szwajcar. Jak narazie w tym roku panowie są na remis 2-2, a jeśli brać pod uwagę wszystkie ich pojedynki to jest 8-5 dla Hiszpana.
Druga para jest również interesująca, czarny koń turnieju Ferrer gra jak do tej pory fantastycznie i nie jest bez szans w meczu z A-Rodem. Właściwie nie zdziwłbym się jeżeli to on zagrałby w niedzielnym finale :D.

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4584
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 177
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 19 lis 2007, 8:22

arturo_ pisze:Druga para jest również interesująca, czarny koń turnieju Ferrer gra jak do tej pory fantastycznie i nie jest bez szans w meczu z A-Rodem. Właściwie nie zdziwłbym się jeżeli to on zagrałby w niedzielnym finale :D.
No i faktycznie Ferrer zagrał w finale :wink: Ale była to w zasadzie jedyna niespodzianka, bo mistrz Roger nie dał mu szans, tak jak wcześniej w półfinale Nadalowi - nie oglądałem tego półfinału (różnice czasowe, a za retransmisjami średnio przepadam), ale wynik wskazuje na dość kiepską postawę Rafy.
W zasadzie do pełni szczęścia zabrakło Federerowi w tym sezonie tylko Rolanda Garrosa - ciekawe jak będzie za rok :wink:

arturo_
Skład B
Skład B
Posty: 130
Rejestracja: 24 kwie 2007, 16:15
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arturo_ » 19 lis 2007, 17:09

arturo_ pisze:Niezwykle ciekawie przedstawiają się pary półfinałowe:
No tak ciekawie :roll: mecze były jednostronne, chociaż z wyniku Federera jestem zadowolony :P . Roddick nie podołał dobrze dysponowanemu Hiszpanowi, a na dodatek miał jakieś problemy z plecami co jest o tyle ważne, że Amerykanów czeka jeszcze finał Pucharu Davisa z Rosją i bez niego Amerykanie mogą mieć problem ze zwycięstwem. A co do drugiego półfinału to:
Michał M pisze:Roger nie dał mu szans, tak jak wcześniej w półfinale Nadalowi - nie oglądałem tego półfinału (różnice czasowe, a za retransmisjami średnio przepadam), ale wynik wskazuje na dość kiepską postawę Rafy.
Niezupełnie tak było, początek nie wskazywał na taki wynik obaj rozpoczeli równo i taki stan utrzymywał sie przez jakiś czas, Rafa miał nawet break pointa, jednak Szwajcar rozgrywał koncertowo cały mecz - świetny i równy serwis (w jednym z gemów zaserwował 4 asy pod rząd od stanu 0-30 :shock: ) reszta uderzeń także chodziła jak w ''szwajcarskim zegarku'' :wink: co spowodowało, że z czasem Hiszpan został mocno w tyle. W drugim secie Nadal przybity grą Feda nie miał już nic do powiedzenia (bilans już tylko 6-8 :lol: ). W finale podobnie, Ferrer choć mocno się starał nie dał rady nawiązać wyrównanej walki z rozgrywającym jedno z najlepszych spotkań w sezonie Szwajcarem.
Trzeba przyznać, że Rogera zmobilizowała niespodziewana porażka w pierwszym spotkaniu z Gonzalezem bo potem nie oddał już żadnego seta rywalom prezentując swój najwyższy poziom gry. Brawa należą się również Ferrerowi za wspaniały turniej, sprawienie tylu niespodzianek i osiągniecię życiowego sukcesu :) .

Sezon właściwie dobiegł końca, ale... została jeszcze wisienka na torcie, w najbliższych dniach w Malezji dojdzie do 3 spotkań pokazowych pomiędzy tenisistami uważanymi za najlepszych w historii: Federerem i Petem Samprasem. Bardzo ciekawe jak zaprezentuje się stary mistrz w konfrontacji z obecnym po tak długie przerwie od zawodowego tenisa. Oby tylko udało się gdzieś dorwać transmisję :pray: .

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 12 sty 2008, 10:21

Obrazek

Nie spać :D

Rusza pierwszy z turniejów Wielkiego Szlema, czyli Australian Open. Jako, że jest to moja ulubiona pozycja w całym kalendarzu to czekają mnie dwa tygodnie bezsennych nocy (w sumie i tak sesja idzie, więc na jedno mi wyjdzie :P ).

Ameryki raczej nie odkryje jak napiszę, że faworytem wśród panów jest Roger. Jakoś nie widzę kandydatów do pokonania Szwajcara, chociaż kto wie, może Nalbandian :think: Jakby nie było nie tak dawno regularnie ogrywał Federera, więc czemy by nie w Melbourne. Na Nadala specjalnie nie liczę (zresztą i tak go nie lubię :lol: ). Chłopak ma problemy z tym kolanem i nie powinien być groźny. Kto tam dalej ... Roddick, Djokovic. Pierwszy ma już tak wielki kompleks Szwajcara, że nawet będąc w życiowej formie pewnie go nie pokona, a drugi to dla mnie wielka niewiadoma.

Osobiście jak zawsze kibicuje Safinowi. Latka co prawda lecą, forma może już nie ta, ale miło się ogląda walczącego Marata. Tak rzuciłem okiem na drabinkę i wychodzi, że w III rundzie może trafić na mojego drugiego faworyta :) , czyli Hewitta. Byłoby co oglądać.

U pań też ciężko oczekiwać niespodzianki. Henin i długo długo nic. Chociaż do gry wróciła Davenport, a ona grając nawet na 60% jest w stanie wygrać z większością zawodniczek z czołówki. Nam przyjdzie emocjonować się grą Radwańskiej i Domachowskiej. Obie mają na starcie raczej łatwo, ale już koło II rundy zaczynają się schody, także będzie ciężko ugrać więcej niż trzy spotkania.

No i jeszcze jedno. Organizatorzy postanowili troszkę poszaleć i przed tegorocznym turniejem zmienili nawierzchnię kortów. Czytałem sporo wypowiedzi zawodników i jakoś nie są specjalnie pozytwnie nastawieni do tej zmiany. Korty są podobno wolniejsze, co niestety zawsze wpływa na jakość widowisk.

No to zapraszam do dyskusji. Dwa tygodnie dobrego tenisa. Start :lol:

arturo_
Skład B
Skład B
Posty: 130
Rejestracja: 24 kwie 2007, 16:15
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arturo_ » 12 sty 2008, 16:30

Dobrze, że ktoś jeszcze pamięta o tym dziale :lol:
Duch pisze:jest to moja ulubiona pozycja w całym kalendarzu
zdecydowanie Cię popieram :wink:
Duch pisze:Ameryki raczej nie odkryje jak napiszę, że faworytem wśród panów jest Roger
Oczywiście zgoda tylko, że Roger jest świeżo po grypie żołądkowej i jest jeszcze trochę osłabiony, więc jego dyspozycja w pierwszych spotkaniach może nie być najwyższa. Najgroźniejszym rywalem wydaje być się Novak, który ciągle robi postępy i to on prawdopodobnie trafi na Szwajcara w 1/2. Jest także Nalbandian, ale z nim jest problem bo ma jakieś kłopoty z plecami i nie wiadomo jak się zaprezentuje, Roddicka stać na niezły występ, ale czy na finał trudno powiedzieć, w swojej połówce drabinki ma Nadala, po którym sam nie wiem czego się można spodziewać (w Australii nigdy za specjalnie mu nie szło). Jest też kilku zawodników, którzy powinni być groźni: Murray, Youzhny, który zniszczył Nadala w niedawnym finale w Cheenai czy też Davydenko.
Duch pisze:Chociaż do gry wróciła Davenport, a ona grając nawet na 60% jest w stanie wygrać z większością zawodniczek z czołówki.
Tylko, że już raczej nie jest w swojej dawnej dyspozycji, a na dodatek w II rundzie trafia na Szarapową, więc łatwo na pewno nie będzie. Justine jest raczej poza zasięgiem reszty, może któraś z sióstr Williams znowu niespodziewanie wystrzeli z formą. Osobiście liczę na dobry wynik w turnieju Ivanovic :D .
Duch pisze:Nam przyjdzie emocjonować się grą Radwańskiej i Domachowskiej. Obie mają na starcie raczej łatwo
To stwierdzenie raczej nie dotyczy Domachowskiej bo ona jest strasznie nierówną zawodniczką i nie wiadomo czego można się po niej spodziewać, choć oczywiście liczę na jakieś zwycięstwa :) , co do Agi to mam nadzieję co najmniej na III rundę, potem powinna się spotkać z Kuznetsovą, gdzie również nie będzie na straconej pozycji.
Duch pisze:Korty są podobno wolniejsze
Też słyszałem podobne wypowiedzi, ale dopiero po pierwszych kilku spotkaniach będzie można powiedzieć coś więcej :wink: .

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 12 sty 2008, 22:29

arturo_ pisze:Dobrze, że ktoś jeszcze pamięta o tym dziale
Ponabijamy sobie przez najbliższe dwa tygodnie :D
arturo_ pisze:Oczywiście zgoda tylko, że Roger jest świeżo po grypie żołądkowej i jest jeszcze trochę osłabiony, więc jego dyspozycja w pierwszych spotkaniach może nie być najwyższa.
Roger to jest jednak taka klasa, że nawet grając na pół gwizdka poradzi sobie z niżej notowanymi rywalami. W najgorszym wypadku straci nieco więcej setów niż rok temu :P W końcu wygrana wywalczona po ciężkiej walce smakuje jeszcze lepiej.
arturo_ pisze:Osobiście liczę na dobry wynik w turnieju Ivanovic
:spoko: walory wizualne górą

No i całkiem bym zapomniał o naszym eksportowym deblu. M-F. W końcu to też uznana marka, więc powinni dać radę. Oczywiście nie piszę, że wygrają, ale jakiś przyzwoity wynik mogliby ugrać.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 12 sty 2008, 23:12

Tak właściwie to na dobre tenisem zacząłem się interesować podczas Australian Open 2006 kiedy uwiódł mnie Baghdatis ... niestety przegrał w finale z Federerem .
Oczywiście pamiętam jak wcześniej oglądałem Wimbledona gdzie Ania Radwańska zdobyła trofeum w juniorkach ale tak na dobre wszystko zaczęło się przy okazji Australian Open :D
Świetna realizacja na Eurosporcie :P i te nieprzespane noce :lol:


It's comming

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 12 sty 2008, 23:35

C'mon!

Ja tam standardowo liczę na Hewitta, Nalbandiana, w mniejszym stopniu Safina a kiedy już wszyscy odpadną będę kibicował przeciwnikom Federera :P Wyjątkiem jest tylko Nadal, któremu kibicować nie będę.

Termin Australian Open pokrywa się z terminami mojej sesji tak więc być może uda mi się zobaczyć nawet jakiś mecz w nocy :lol:

C'mon!

Awatar użytkownika
Remik
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 243
Rejestracja: 02 sty 2007, 19:57
Reputacja: 0
Lokalizacja: Turek

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Remik » 12 sty 2008, 23:38

Mi najbardziej utkwił w pamięci ze wszytkich spotkań AO jakie miałem możliwośc oglądac mecz pomiędzy Safinem i Federerem w 2005 roku. Była to esencja tenisa. Pamiętam jak wtedy kibicowałem Maratowi gdy ten przegrywał w setach 2:1 a Roger miał kilka piłek meczowych i wydawałoby sie, że już jest po spotkaniu, a ten dzięki swojemu charakterowi potrafił sie odbudowac i wygrac spotkanie.
Duch pisze:pań też ciężko oczekiwać niespodzianki. Henin i długo długo nic. Chociaż do gry wróciła Davenport, a ona grając nawet na 60% jest w stanie wygrać z większością zawodniczek z czołówki.

Nie zapominajmy też o ubiegłorocznej triumfatorce Serenie Williams.

Nikomu zbytnio w tej edycji kibicowac nie bede, jesli juz to przeciwnikom Federera.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 12 sty 2008, 23:50

Mentor pisze:Wyjątkiem jest tylko Nadal, któremu kibicować nie będę.

To dlatego że jest kibicem Realu ? :lol:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”