FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 518

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
6%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
6%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
16
52%
Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 12 lis 2007, 17:26

Chciałbym wszem i wobec oznajmić, że przestaję śmiać się z hasła: "kryzys [']", gdyż kryzys stał się faktem i nie ma co udawać, że tak nie jest. Co prawda strata punktowa nie jest zbyt wielka a i sezon nawet jeszcze nie na półmetku, ale prawidłowość tragicznych występów na wyjazdach nie napawa optymizmem.

PS. Coś mi się wydaje, że w najbliższym meczu przełamiemy niemoc na wyjeździe :P

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 12 lis 2007, 18:31

A ja bym sie zastanowil nad sprzedaza po sezonie Ronaldinho. I mowie to calkiem powaznie. Jest wielkim pilkarzem ale nie mozna powtarzac bledow Realu z okresu Pereza. Tam wielkie gwiazdy trzymano i trzymano, az w koncu wypalily sie w Madrycie i potrzebowaly nowego bodzca do gry; patrz Figo i Ronaldo. Poki Ronni jest wart 60 baniek, to bym to wykorzystal...watpie, czy moze u nas osiagnac wiecej, niz zdolal. 1,5 roku beznadziejnej gry w jego wykonaniu(z przeblyskami), to stanowczo za malo dla takiego grajka. I mowie to z cala odpowiedzialnoscia: Ronni na sprzedaz i odebrac mu opaske kapitanska, bo opaska dla niestarajacego sie zawodnika to kpina. W ogole juz duzo wczesniej pisalem, o tym, ze Ronni nawet nie probuje pokazac, ze walczy i biega(pamietasz Pawel?). Sprzedac go za grube pieniadze i zainwestowac w Hunteelara czy Maxiego Rodrigueza - to jest moj pomysl. Brazylijczyk wiecej u nas nie osiagnie, apogeum formy dawno ma za soba, a teraz widoczna jest tylko i wylacznie tendencja znizkowa; tu nawet nie ma mowy o sinusoidzie formy. Z niego Ryj wiecej nie wyciagnie, bo jesli posadzi go na lawe, to sie wkurzy; a jesli nie posadzi , to nic sie nie zmieni w jego grze. Chcialbym sie mylic, ale Ronni to wypalony gracz na Camp Nou.

PS: ciekawe jak dlugo bede czekal, az ktos wyzwie mnie od bezboznikow i niewdziecznikow;] wdzieczny Ronniemu jestem, za pare lat zajebistej gry...ale jego era sie skonczyla.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 12 lis 2007, 19:04

Kwestia Ronaldinho to temat na tyle rozległy, że zwyczajnie nie chce mi się za to brać. Nie potrafiłbym odnieść się do tego tematu w kilku zdaniach tak jak to zrobił przedmówca tak więc dodam tylko, że uniezależniliśmy się Ronaldinho a to nam daje pewne możliwości manewru. Jak będzie trzeba to napiszę więcej co sądzę na temat sprzedawać/zostawiać Ronaldinho.
Berik pisze:Sprzedac go za grube pieniadze i zainwestowac w Hunteelara czy Maxiego Rodrigueza - to jest moj pomysl.
Huntelaar za Ronaldinho? Miałby on może pełnić rolę Maxiego Lopeza czy może widzisz dla niego jakąś inną rolę niż rezerwowego (i to dość dalekiego od składu) napastnika?
Maxi Rodriguez jest fajny bo strzelił jakieś fajne gole na Mundialu, ale w europejskiej piłce nie osiągnął jeszcze nawet statusu bardzo dobrego piłkarza i trudno wyczuć, aby miał ku temu predyspozycje.

Tak czy inaczej wolałbym się wstrzymać z wymyślaniem piłkarzy, których możemy sprowadzić po sprzedaży Dinho. Wolałbym się skupić na bardziej aktualnych i jednoznacznych problemach.
Ostatnio zmieniony 12 lis 2007, 19:19 przez Mentor, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 12 lis 2007, 19:17

Berik pisze:Sprzedac go za grube pieniadze i zainwestowac w Hunteelara czy Maxiego Rodrigueza - to jest moj pomysl.
Nie rozumiem tego zachwytu Hunteelarem. :roll: Poza tym nie widzę tego zawodnika w Barcelonie. Jest po prostu zbędny.

Na razie jest za wcześnie by mówić o sprzedaży R10. Do letniego okienka transferowego jest jeszcze dużo czasu. Kto wie co będzie za parę miesięcy. Mimo wszystko następcy Ronaldinho łatwo znaleźć nie będzie.
Berik pisze:Jest wielkim pilkarzem ale nie mozna powtarzac bledow Realu z okresu Pereza.
Błędem było kupowanie kolejnej gwiazdy (czyt. Henry).

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 12 lis 2007, 20:14

Mentor pisze:Nie potrafiłbym odnieść się do tego tematu w kilku zdaniach tak jak to zrobił przedmówca
na wiecej nie mam czasu. Niestety ale maturka to duzo wazniejsza sprawa :wink:
Mentor pisze:Huntelaar za Ronaldinho? Miałby on może pełnić rolę Maxiego Lopeza czy może widzisz dla niego jakąś inną rolę niż rezerwowego (i to dość dalekiego od składu) napastnika?
Widzialbym, w tym inwestycje na przyszlosc. I Klaas i Maxi to zawodnicy, jakich rzucilem, nie zastanawiajac sie glebiej nad innymi mozliwosciami. Moim zalozeniem bylo kupno 2 czy 3 grajkow zamiast jednej wielkiej gwiazdy. I wole zawodnika z mniejszym nazwiskiem, niz kolejnego pilkarza do naszego gwiazdozbioru. Zawodnikow z wielkim nazwiskiem mamy chyba nawet zbyt duzo.

Mentor pisze:Maxi Rodriguez jest fajny bo strzelił jakieś fajne gole na Mundialu, ale w europejskiej piłce nie osiągnął jeszcze nawet statusu bardzo dobrego piłkarza i trudno wyczuć, aby miał ku temu predyspozycje.
a ja tam wierze w jego talent;]

Mentor pisze:Tak czy inaczej wolałbym się wstrzymać z wymyślaniem piłkarzy, których możemy sprowadzić po sprzedaży Dinho
mozliwe, ze z ewentualnymi nowymi graczami zamiast Dinho sie troche zapedzilem, ale to bylo pod wplywem chwili. Ale i tak bede sie trzymal wersji 3 nowych pilkarzy za Ronniego. Przynajmniej na dzien dzisiejszy, ale jak to sie mowi : "nigdy nic nie wiadomo, wszystko sie moze zmienic".

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 12 lis 2007, 20:20

Berik pisze:I wole zawodnika z mniejszym nazwiskiem, niz kolejnego pilkarza do naszego gwiazdozbioru.
A ja wolę zawodnika, który się nam przyda. Po prostu.
Berik pisze:Ale i tak bede sie trzymal wersji 3 nowych pilkarzy za Ronniego.
Taka możliwość nie istnieje nawet gdyby przyjąć, że Dinho odejdzie. Kadra jest na tyle liczna, że i tak ktoś zawsze musi siadać nawet nie na ławce a na trybunach.

Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: vakabayashi » 12 lis 2007, 20:39

Janio pisze:Coś mi się wydaje, że w najbliższym meczu przełamiemy niemoc na wyjeździe
wyjazdy:

Lyon który raczej da z siebie wszystko (na co go dzis stać ) Espanyol który rok temu dał niezła nauczkę na Estadio Olimpico Barcelonie a na deser odradzająca sie powoli i bedaca zawsze trudnym przeciwnikiem dla Barcy - Valencia to nie nastrający optymistycznie kalendarz (owszem po drodze sa mecze u siebie jak z Recre)

Janio pisze: przestaję śmiać się z hasła: "kryzys [']", gdyż kryzys stał się faktem i nie ma co udawać, że tak nie jest
nigdy nic nie wiadomo bo rok temu o tej porze Real też miał kryzys i równie dobrze Barcelona moze grać za niedługo jak z nut

podsumujmy fakty:

skoro w tamtym seoznie Barca miałą najlepszy skład i szła po 6 trofeów nie wygrała żadnego - przyczyną była (ponoć) niekompletna kadra ( i Oleguer)

skoro w tym sezonie sprytnie zaplanowane transfery Laporta nie żałował gotówki skoro uzgadniali je z Rijkardem, pojawił sie 'dorosły' Messi , kodeks wewnatrz drużynowy, ogólna motywacja i chęć zwyciężania, dużo pracy na traningach ,okres odpoczynek i pełen przygotowawczy dla Ronaldinho, i 'Los Fantasticos'- to skoro na dziś dzień nic po roku nie działa :arrow:

to kto jest winny :?:

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 12 lis 2007, 20:48

guru pisze: Błędem było kupowanie kolejnej gwiazdy (czyt. Henry).
Wedlug mnie nie byl to blad - wrecz przeciwnie. Mozna powiedziec, ze Rijkard mial nosa "przeczuwajac" kontuzje Eto`o od razu na poczatku sezonu. Taki jezpol jak Barcelona musi miec kluczowej swiaty zmiennika w ataku wlasnie z powodu takich sytuacji jak kontuzja ktoregos z graczy. Gdy decydowano sie na jego transfer to przeciez nie mozna bylo przewidziec, ze tak dlugo zajmie mu dostosowywanie sie do stylu gry druzyny. Zgadzam sie, ze Henry poki co nie pokazal tak naprawde dlaczego jest jednym z najlepszych w swoim fachu. Wierze jednak, ze nam to udowodni.

Co do sprzedazy Ronaldinho to jak powiedzial Mentor - nioe jestesmy juz tak od niego uzaleznieni jak kiedys. Tak jak w zeszlym sezonie bylem zdecydowanie na nie, tak po tym sezonie moze to sie zmienic. Nie ma jednak co za bardzo wybiegac w przyszlosc, a skupic sie na wazniejszych celach. Klaas i Maxi maja zastapic Ronaldinho? :shock: Nie wydaje mi sie.

Co do naszej postawy na wyjazdach to powiem tak. Zaobserwowalem, ze duzo lepiej na wyjazdach gramy w LM niz w lidze. Moze to ta cala otoczka Ligi Mistrzow sprawia, ze nasi zawodnicy graja na obcym terenie podobnie jak na Camp Nou. A moze przeciwnicy sa slabsi? Ciezko powiedziec, jaki jest tego powod tak naprawde. Musze tez przyznac, ze w ostatnich latach znacznie wzrosl poziom jaki prezentuja przecietny druzyny w Hiszpanii, co tez widac po ich dobrych wystepach w Pucharze UEFA.

Ponoc Rijkard zastanawia sie nad wprowadzeniem taktyki 4-4-2 na spotkania wyjazdowe, tylko zastanawiam sie jak by to mialo wygladac. Naprawde. Zreszta tak dlugo gramy systemem 4-3-3, ze zawodnicy automatycznie gubiliby sie na boisku. Cos jednak zrobic trzeba, bo sama gra na wjzdach sie nie polepszy.

Dla zainsteresowanych polecam arytkul autorstwa nijakiego Chetana Bambolkara - http://goal.com/en/articolo.aspx?contenutoid=478169. Musze powiedziec, ze facet ma sporo racji w tym co pisze, chociaz oczywiscie nie ze wszystkim sie z nim zgadzam.

Awatar użytkownika
Feniks
Skład B
Skład B
Posty: 81
Rejestracja: 15 sie 2005, 11:50
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Feniks » 12 lis 2007, 22:31

PS. Coś mi się wydaje, że w najbliższym meczu przełamiemy niemoc na wyjeździe
Zwolnili Rijkaarda ?!
Berik pisze:Poki Ronni jest wart 60 baniek, to bym to wykorzystal...
Sześćdziesiąt baniek. Dowcipniś.
Berik pisze:Sprzedac go za grube pieniadze i zainwestowac w Hunteelara czy Maxiego Rodrigueza - to jest moj pomysl.
Dlatego Ty grasz w FM'a a Laporta w ch*ja. Że jeszcze nie zwolnił Rijkaarda znaczy się.

Jak ktoś napisał Frank traci grunt pod nogami. Wypowiedzi o ciągłej pracy i świadomości, że piłkarza się nie starają należycie są tylko savoir vivre'em w kontaktach z mediami. Problemem jest, że krzywa możliwości produkcyjnych trenera i zespołu nie wyznacza punktu, charakteryzującego stan obecny. Znajdujemy się nieco poniżej KMP. Mimo, że doceniam wkład Rijkaarda w rozwój naszego klubu już czas się pożegnać. Być może nie na zawsze. Na jakiś czas. Gwiazdom potrzebny jest bodziec. Bodźcem nie byłby angaż Mourinho. To byłoby marzenie. Wywołane impulsem i niekoniecznie racjonalne co prawda, ale zawsze marzenie. Ryjek już się wypowiedział, że systemu gry nie zmieni. Nie zmieni systemu gry, nie zmieni fatalnego przyzwyczajenia zmieniania Ronaldinho po godzinie gry, nie zmieni obciążania porażką młodych, niedoświadczonych graczy, to co on za przeproszeniem jeszcze tam robi. Ronni to crack. Całe 88 minut chodzi po boisku i traci piłki, a w 89 strzela decydującego gola. Wprowadzenie Krkicia na przegrany mecz było aktem desperacji. Tak jak już pisałem. Jak ktoś przestaje myśleć głową...
guru pisze:Błędem było kupowanie kolejnej gwiazdy (czyt. Henry).
Błędem jest jego słaba gra. Przy pracy błędem.
na wiecej nie mam czasu. Niestety ale maturka to duzo wazniejsza sprawa
Kto Ci takich głupot naopowiadał?

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 13 lis 2007, 8:37

vakabayashi pisze:[...]
Miałem na myśli dzisiejszy wyjazd na mecz Copa del Rey z Alcoyano 8) Początek godz. 21:00

guru pisze:Błędem było kupowanie kolejnej gwiazdy (czyt. Henry).
Racja! teraz, gdy Eto'o urwał nogę gralibyśmy z Gudim na szpicy jak rok temu. Faktycznie po co nam był ten Henry? :roll:

Berik pisze:1,5 roku beznadziejnej gry w jego wykonaniu(z przeblyskami), to stanowczo za malo dla takiego grajka.
Chciałbym tylko przypomnieć, że w poprzednim sezonie, w sytuacji kontuzji Samu i Leo, Dinho ciągnął grę całego zespołu - został najlepszym strzelcem drużyny i to głównie dzięki jego grze do końca liczyliśmy się w walce o tytuł. Mówienie o 1,5 roku beznadziejnej gry jest IMO dużym nadużyciem... Tym bardziej, że majstra przegraliśmy jak i Messi i Eto'o już grali 8)

Feniks pisze:Zwolnili Rijkaarda ?!
Słaby żart w kontekście meczu z Alcoyano, o którym najwyraźniej zapomniałeś, a który miałem na myśli pisząc to co zacytowałeś...


EDIT

Byłbym zapomniał - co do ewentualności zatrudnienia Mourinho - wolę oglądać raz na dwa tygodnie pięknie grającą (u siebie) Barcelonę niż zadowoloną facjatę triumfującego Jose, który mógłby powiedzieć: "A, widzicie! Kiedyś mnie wyzywaliście od tłumaczy, a teraz prosicie o pomoc..." Zresztą nie wydaje mi się żeby po wszystkich 'zajściach' z The Special Care istniała realna szansa na zatrudnienie go w Barcelonie...

Awatar użytkownika
iceald
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 989
Rejestracja: 29 maja 2006, 11:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Zza firewalla

Post Wyświetl pojedynczy post autor: iceald » 13 lis 2007, 14:27

Bleh :hardkor2: O problemie gry na wyjazdach nawet mi się nie chce pisać, bo to już się ciągnie od zeszłego sezonu. W sobotę gramy pięknie u siebie żeby w środę w fatalnym stylu przegrać na wyjeździe. Może po prostu zamiast mówić o zmianie systemu czy innych kwestiach zatrudnić jakiegoś dobrego psychologa :?: Bo jak dla mnie to w psychice zawodników leży problem a nie w taktyce czy innych czynnikach.
Rijkard już przecież kombinował z systemem gry i żadnych pozytywnych skutków to raczej nie przyniosło. Jeśli więc teraz tez zmieni taktykę (nieważne, czy na 4-4-2 czy znowu na to jego 3-4-3) to pewnie sposób gry nie zmieni się wiele - bo zapewne na papierze "przesunie" Ronaldinho do pomocy - zmiana, że hej. A Brazylijczyk, reszta drużyny zresztą też, i tak będzie dalej grał swoje (to akurat nie zarzut w stosunku do Ronaldinho, po prostu Rijkard to nie Chuck i z bobra taboretu nie zrobi). A na jedyną zmianę jaka według mnie naprawdę mogła by coś zmienić w naszym sposobie gry Rijkard się chyba nie odważy - już kiedyś pisałem, że jeśli 4-3-3 przestanie działać to warto by rozważyć ustawienie 4-4-2 z rombem w środku pola. Ale nie Toure-Xavi-Iniesta-Ronnie (bo tu tak naprawdę nic się nie zmienia) tylko Marquez-Toure-Xavi-Iniesta. A w ataku Henry i Ronaldinho/Messi :arrow: tylko że wtedy Rijkard musiałby się odważyć na posadzenie na ławie kogoś z dwójki Ronnie/Messi a jakoś w to nie wierzę.
W każdym razie, co Rijkard wymyśli, jeszcze zobaczymy - natomiast odnosząc się do ostatniej sprawy, to mam nadzieję że Frank będzie miał czas żeby spokojnie popracować do końca sezonu - i wtedy się go dopiero oceni, za cały sezon pracy. No chyba, że w najbliższych meczach będziemy grali gorzej niż źle i tę rundę zakończymy nie na miejscu pierwszym czy drugim, ale gdzieś w okolicach piątego - bo to już nawet dla mnie będzie jasny sygnał, że czas Rijkarda dobiegł końca.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 13 lis 2007, 14:35

Co do zwalniania Rijkaarda to mam nadzieje, ze Laporta "nadal mu bedzie ufal" i go nie wywala. Bo aktualnie najgrozniejsze dla przeciwnikow co moze zrobic Barcelona to zatrudnienie nowego trenera. A tym bardziej mam nadzieje, ze nie zatrudnia Mourinho. Bo nie dosc, ze go lubie to jeszcze moglby ten bajzel naprawic. A tego bym nie chcial :]

I taka mala dygresja - przypominam sobie, jak jeszcze rkoeman sie tu ze mna spieral, ze Rijkaard to trener wybitny, kiedy ja probowalem go porownywac do Del Bosque, czyli typowego treneiro o charakterystyce - "mamy gwiazdy - gramy. idzie dobrze - jest zajebiscie. nie idzie - mamy problem, bo trenerem jestesmy srednim".

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 13 lis 2007, 16:35

To nie do pomyślenie, ale zgadzam się z Jarzyną. Też nie chcę Mourinho w Barcelonie :] To by było na tyle jeśli chodzi o 'zgadzam się z Jarzyną' :wink:

Nie sądzę, aby zmiana trenera w trakcie sezonu mogła wyjść na dobre zespołowi. Oczywiście istnieje taka możliwość, ale raczej trudną to nazwać prawdopodobnym scenariuszem, Rijkaard jest w klubie już od dawna. Możemy zaryzykować stwierdzenie, że tworzy wraz z zawodnikami rodzinę. Wyrzucenie go na pewno porządnie zachwiałoby atmosferą w ekipie. Co innego gdyby był trener krócej. W obecnej sytuacji jednak jego zwolnienie raczej wiele dobrego nie przyniesie. Chyba tylko jeszcze gorsze wyniki z klęską w GD na czele mogą spowodować przyspieszoną zmianę trenera. Uważam, że popracuje z nami do końca sezonu a potem ... trudno wyczuć. Jego odejście wcale nie jest pewne moim zdaniem.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 13 lis 2007, 17:40

guru pisze:Błędem było kupowanie kolejnej gwiazdy (czyt. Henry).

Tak tylko obk gwiazdy Barca kupiła trzech zawodnikow tzw. pracusiow...

Ja przed sezonem obstawiałem, ze ktos z dwojki Eto'o - Ronaldinho odejdzie po kolejnym seoznie. Nadal tak mysle, tylko spodziewam sie, że to mzoe byc Ronaldinho. Zobaczymy. Szkoda by go było, bo to jedna z ikon obecnej Barcy, ale poprostu w Barcelonie nie ma miejsca dla zawodnikow, ktorzy 2 sezony z rzedu graja przecietnie...
Ja czekam na ruch ze strony Franka, bo wg. mnie on nie ma jaj. Juz dawno powinien powiedzieć wprost, ze 1 czy 2 kluczowych zawodnikow zawodzi. To byłby jakis znak, a tak ciagle stara sie pokazac, że wszystko jest pod kontrola i nic złego napewno nie ma miejsca.
Nie wiem takze czy cokolwiek moze zmienic jakis transfer. Hentelaar jest dobry i to tyle, Maxi moze by sie przydał. Jesli ktos mailby przyjsc to nowy motor napedowy akci ofensywnych. Bo trudno atakowac dwojka Iniesta- Messi i czasami tak od "niedizeli" Ronaldinho. To troche mało jak na Barcelone, ktora słynie z ofensywnego stylu gry.
Barca ma najlepsza kadre w La Liga, tu chyba nie ma watpliwosci, 90% to zawodnicy o statusie "klasa światowa", naziwksa, ktore spokojnie mogłby znlezc sie w "11" najlepszych ekip świata. Im niczego nie brakuje, czyli poprostu wszystko zalezy od Ryja i to on musi to jakos poukladac. Do Gran Derbi ma pewna posade, po tym zobaczymy. Valencia, Espanyol. Real tu niestety w obecnej sytuacji trzeba zdobyć minimum 7 pkt.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 13 lis 2007, 17:51

Uważam, że nie potrzebujemy transferów tylko odpowiedniego poukładania tego wszystkiego bo obecnie oczywiste jest, że nie wykorzystujemy optymalnie potencjału jaki drzemie w naszej kadrze. Może trzeba coś zmienić w kwestiach taktycznych. Przecież skoro Ronaldinho może się wypalić, Rijkaard może się wypalić to i taktyka może się wypalić :wink: Nie mówię tutaj o jakiejś rewolucji, ale jednak jakieś zmiany może mogłyby przywrócić świeżość zespołowi. Zgadzam się, że za całość wyników przede wszystkim odpowiada trener nawet jeżeli słabe wyniki są przyczyną słabej gry piłkarzy. Niestety tak to już jest, że trenerzy muszą płacić głową za problemy całej ekipy. W interesie Franka leży zatem poprawa sytuacji. Chyba nie chciałbym zobaczyć białych chusteczek...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”