Nie mam zamiaru wdawać się z Tobą w merytoryczną dyskusję, bo mam wrażenie, że ani słowa "merytoryczna" ani "dyskusja" nie ma w Twoim języku.cloner pisze: Nie odpisuj, ja nie z Katowic, zatem moje nastepne wejscie do tego tematu nastapi za kwartał. Wink
Może wytłumaczę, skąd moje podejście do części kibiców GKS - parę lat temu dwa razy dostałem po twarzy od bojówek, raz przed stadionem, bo będąc na Blaszoku i śpiewając ze wszystkimi nie miałem szalika ani barw, drugi raz od bojówki starej Ligoty (tak jakby była gdzieś nowa), bo się komuś nie spodobałem.
Na Blaszoku są dziesiątki wspaniałych kibiców, którzy wiedzą, po co tam są i na jakim meczu. Ale przy nich są dziesiątki ludzi z prawdziwą martwicą mózgu, o cielsku i umyśle wołu, którzy przychodzą na mecz tylko po to, żeby napierdalać kibiców przeciwnika/kogokolwiek innego, jak nie będzie okazji.
Myślicie, że skąd nagle takie kiepskie statystyki dla Katowic? W Katowicach mieszka pół miliona ludzi, na stadion chodzi góra 6 tysięcy - dziesiątki tysięcy ludzi są zniechęceni bydłem na stadionie, Śląsk od zawsze jest zakochany w futbolu, to nie przypadek, że stadion jest tak często pusty - im więcej będzie bydła na stadionie, tym mniej normalnych kibiców.
Dlatego właśnie ta decyzja o kartach mnie uradowała - zresztą wielu moich znajomych też - może wreszcie na stadionie będzie spokój i nie będzie ryzyka pobicia bezkarnego przez grupę imbecyli.







