1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012) - Strona 24

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
George Jung
Skład B
Skład B
Posty: 159
Rejestracja: 29 maja 2007, 11:21
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: George Jung » 05 mar 2008, 14:20

Łukaszu tak się składa, że Fabregas nie ma czego się uczyć od Pirlo . nie rozumiem podniety nad Pirlo, koleś rozgrywa od 5 do max 10 dobrych meczów w całym sezonie i wszyscy spuszczaja sie jaki to on nie jest super.

edit:

już drugi raz Cesc zagrał super mecz przeciwko zespołowi z Włoch , poprzednio z Juve , wynik dwumeczu był taki sam .
Ostatnio zmieniony 05 mar 2008, 14:27 przez George Jung, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
EuGeniusz
Skład B
Skład B
Posty: 93
Rejestracja: 02 lip 2007, 23:52
Reputacja: 0
Lokalizacja: śląsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: EuGeniusz » 05 mar 2008, 14:27

Oj ale się nam misio rozpisał.
" Milan się skończył" -znaczy tyle że czas obecnej ekipy już (chyba) minął,a nie że drużyna znika.W tym składzie już sukcesów nie osiągnie,miom zdaniem ,oczywiście.Ty możesz myśleć inaczej.
Dziwi mnie tylko że naliczyłeś tylko dwa słabe mecze w ciągu tych pięciu lat ,piszę tylko o fazie pucharowej.A nie chcesz widzieć słabszej dyspozycji sędziów w niektórych meczach Milanu?(temat już wielokrotnie przerabiany).Śmiejesz sie z Celticu że przez 200 min.nie oddał strzału,tak nie jestem zwolennikiem takiej zachowawczej gry,ale taką grę NAJCZĘŚCIEJ prezentuje (prezentował? do wczoraj) własnie Milan.Jest tylko ta różnica że przeciwko Celtikowi sędziowie gwiżdżą karne a przeciwko Milanowi nie!!!Była taka sytuacja w drugim meczu kiedy Maldini odbił piłkę ręką i co?.Milan wygrał w dogrywce.Przy karnym dla Celticu (jesli wykorzystanym) musiałby strzelić w meczu 2 bramki.A swoja drogą kto pamięta ostatniego karnego podyktowanego przeciwko Milanowi w pucharach? Widząc niektóre interwencje Nesty a la futbol amerykański(oglądam go trochę) dziwię się temu,a z drugiej strony gdy Milanowi nie idzie to są takie karne jak w grupowym meczu z Celticem czy w meczu z Bayernem tylko dlatego "bo Kaka się przewrócił"-o własne nogi!.I sytuacja z MANU kiedy Milan grał pięknie ale poszła kontra i Oddo bierze składającego się Rooneya na plecy?Karny mógłby odmienić ten mecz tak jak odmienił ten pierwszy między nimi kiedy to MANU początkowo dominował a skończyło się 3:2.Ale to historia.
Tym razem sędzia na szczęście nie widział w dwumeczu żadnego karnego i wygrała drużyna zdecydowanie lepsza.
I masz rację misio,w/g statystyk Milan jest ciągle najlepszy
ale ani wcześniejszą grą ani obecną mnie na pewno nie zachwycił.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 05 mar 2008, 14:47

EuGeniusz tak, bo takie historie można pisać tylko o Milanie ? Tylko po wślizgach Nesty nie ma faulu, tylko Oddo może bezkarnie brać każdego na plecy. Po części rozumiem tą frustracje, bo Milan przeważnie zwycięsko wychodził z pojedynków a teraz łatwo kopać leżącego ale spokojnie, wrócimy.
Jakiemu ja klubowi kibicuje... ilu on piłkarzy, drużyn i kibiców już skrzywdził a to tylko kilka przykładów. Smutne doprawdy.

misio
Zbanowany
Posty: 70
Rejestracja: 20 mar 2006, 14:25
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: misio » 05 mar 2008, 14:57

taki sam karny powinien byc dla milanu po zagraniu marqueza w polu karnym w rewanzu w meczu z barcelona 2 lata temu.i pewnie wtedy mial wygralby kolejny final lm.

z tym ze gdybanie jest dla dzieci.

ci co twierdza ze milan w tym skadzie nic juz nie wygra sa w duzym bledzie.to samo zdanie jest powtarzane od 3 lat i teraz jak juz milan odpadl wczsnie w lidze mistrzow to pokazal sie wysyp kibicow ktorzy przez 4 lata marzyli o chwili zeby to napisac.piszcie i sie cieszcie

milan to najlepszy klub na swiecie a zeby w ogole mozna zaczac dyskutowac czy jakis klub zbliza sie do milanu potrzebne sa jeszcze minimum 2 sezony milanu bez zadnego trofeum...na co niestety sie nie zanosi


a jesli ktos w ogole ma taki cyrk we lbie zeby w jednej lini stawiac pirlo i fabregasa to gratuluje

i dodam ze sobolewski jest lepszy od ronaldo a jak ktos ie wierzy to niech sobie obejrzy mecz polski z portugalia.jak ja lubie takie rozumowanie


Nie pisz 2 postów pod rząd. Używaj funkcji "zmień" // fieldy

Awatar użytkownika
EuGeniusz
Skład B
Skład B
Posty: 93
Rejestracja: 02 lip 2007, 23:52
Reputacja: 0
Lokalizacja: śląsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: EuGeniusz » 05 mar 2008, 15:22

do Łukasz
gwoli wyjaśnienia: pisząc o interwencjach Nesty miałem na myśli nie wślizgi tylko grę rekami-w futbolu amerykanskim obrońca atakuje rękoma, wślizgów nie zauważyłem
pozdrawiam

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 05 mar 2008, 15:43

Właśnie takiego meczu się spodziewałem :] . Już w Londynie pokazaliśmy gdzie jest miejsce wielkiego Milanu i nic od tamtego czasu się nie zmieniło (poza naszą skutecznością).

Szkoda, że Milan nie wykorzystał swoich 99%...
misio pisze:a jesli ktos w ogole ma taki cyrk we lbie zeby w jednej lini stawiac pirlo i fabregasa to gratuluje
Zgadzam się. W chwili obecnej Fabregas jest lepszy od Pirlo :] .

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 05 mar 2008, 15:58

Kamil232 przestań już pisać te brednie o odpoczywaniu Milanu w lidze a skupianiu się tylko na LM. To że w zeszłym sezonie Milan w lidze się nie liczył ( z różnych przyczyn ) nie znaczy że nie biegali, nie walczyli itd. W lidze nie szło to LM też mieli odpuścić ?
Pamiętasz czasy kiedy Milan również walczył o mistrzostwo na równi z klubem turyńskim* i potrafił zagrać w finale ? Tobie wystarczy jeden sezon po aferze aby stwierdzić że mamy spacer w lidze ? Mam teraz też jak ty płakać przez już ponad pół roku że nie zagrał Seedorf a Milan był bez formy ? Taka jest piłka.
Wasza liga to w porównaniu do PL dno. Jak tam Lazio zajeło 3 czy 4 miejsce, to człowieku ta drużyna w PL kręciła by się koło 12-13 miejsca. Stwierdziłem fakty, Milan jak Liverpool odpusczali juz ligę bo byli w niej gównem i w przedbiegach juz byli w LM na lepszej pozycji, byli wypoczęci. I jeśli nie widzisz różnicy między tym ze wypada ktoś z ofensywny ze składu, a tym ze wypada trzech obronców czyli linni która musi być najbardziej zgrana to gratuluje poczucia humoru. Ciekaw jestem jakbyście sie zaprezentowali bez Maldiniego, Nesty i Oddo. Czyżby była powtórka Romy?

Typ ma racje, nie ma co porównywać nikogo do zawodników Milanu. Bo Ci zawodnicy potrafią zagrać kilka świetnych spotkań w sezonie, reszta dno w stylu pół roku bez wygrania u siebie. To jak można przyrównywać Cesca, który gra w sezonie wiele kapitalnych spotkań, do gościa który 3-4 to robi?


Nie za ostro z tymi porównaniami ? // fieldy

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 05 mar 2008, 15:59

fieldy pisze: Milan się oczywiście nie skończył, ale czegoś tam brakuje.
Trenera. I to mankament główny.

Teraz na spokojnie. Spodziewałem się wielkiego dwumeczu, dostałem dwumecz słaby - tylko i wyłącznie przez żenujący Milan, który zagrał dno dna.
Dlaczego piszę, że Arsenal zagrał słabo? Bo zagrał bardzo słabo. To, że o wiele lepiej od Milanu - to inna sprawa. Ale żadna drużyna klasowa nie strzela bramki po 170 minutach dwumeczu, gdy przez cały mecz przechwytuje piłki na środku pola, ma okazje po grze skrzydłami i strefę obronną rywala na linii jego pola karnego.
Jak ktoś się choć trochę zna na piłce, to sam to zauważy - Arsenal przez kawał dwumeczu miał Milan na widelcu - stąd też był mój optymizm przed rewanżem - a nie był w stanie nic z tym zdziałać. Przełamanie nastąpiło, gdy Fabregas uderzył na utratę czasu - i znów, kto zna się choć trochę na piłce na pewno zauważy nietypową pozycję Fabregasa przed uderzeniem, brak odpowiedniego przygotowania, słowem - robotę na odwal, na szybko - wtedy Milan stracił bramkę i dwumecz się skończył. Gol Ade to tak na osłodę bardziej po poprzeczce w Londynie, Arsenal wtedy już nie grał meczu, był na rozbieganiu, bo Milan myślami siedział w szatni.

Przykre, że pokonała nas ekipa, która zagrała tak, jak my wygrywaliśmy ostatnio w lidze - mając wielki potencjał ograła nas grając po prostu lepiej od nas, nawet nie starając się zbytnio (wolę wierzyć w to, niż w słaby Arsenal), bo gdyby było inaczej - to Milan nie miałby o co grać po meczu w Anglii. Zagraliśmy katastrofalnie słabo, jak nie my, popełniliśmy masę błędów taktycznych, ale... Co dalej? Mówi się o Lippim, Mourinho, ale Berlusconi już upewnił Ancelottiego na ławce trenerskiej na przyszły sezon, Giallani również nie jest skory do gwałtownych ruchów - słowem marazm, panie, marazm i sromota nas teraz czeka. W lidze wcale nam się powieść nie musi, bo niekoniecznie piłkarze muszą nagle zacząć błyszczeć w Serie A.

W dalszej części LM jestem za Arsenalem - ciekaw jestem, na co serio stać ten klub i życzę im jak najlepiej - a przede wszystkim tego, by Wenger wcześniej zmieniał Eboue na Walcotta :wink:
Kamil232 pisze:To jak można przyrównywać Cesca, który gra w sezonie wiele kapitalnych spotkań, do gościa który 3-4 to robi?
Porównanie Cesca z Pirlo jest nie na miejscu głównie dlatego, że to dwa różne typy piłkarzy.
To tak, jakby porównywać Diarrę do Cesca - obaj mają swoje atuty w zależności od tego, na co spojrzymy.

misio
Zbanowany
Posty: 70
Rejestracja: 20 mar 2006, 14:25
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: misio » 05 mar 2008, 16:45

kamil,napisales tyle bzdur,ze skupie sie tylko na kilku

jesli chodzi o porownanie lig to przypominam o tym jak rezerwy 18 druzyny w serie a graly w finale pucharu uefa

a teraz sobie wyobraz rezerwy fulham w tym pucharze.to wszystko na ten temat

tak,milan rok temu odpuscil serie a.
widac to bylo po tym ze w styczniu byl na 13 miejscu a w kwietniu na 4
ten progres punktowy to nie wynik walki w lidze.po prostu inne druzyny nie stawialy sie na mecze

jak to,druzyna gra bez trojki obroncow?niemozliwe!kontuzje w pilce?pierwsze o tym slysze

tragedia przy kontuzjach to jest wtedy gdy milan sezon temu mial kontuzjowanych 8 podstawowych obroncow(maldini,nesta,cafu,jankulowski,kaladze,serginho,bonera)a musieli grac costacurta,simic,grimi i ktos tam jeszcze

a teraz wyobraz sobie obrone arsenalu badz manu bez 8 podstawowych obroncow

i wole zeby milan gral kilka swietnych spotkan w sezonie(final lm,superpuchar i final kms)niz wznosil sie na wyzyny w meczach z lecce i lazio

Awatar użytkownika
Hanni
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 817
Rejestracja: 14 sty 2007, 15:19
Reputacja: 5
Lokalizacja: Emirates Stadium

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hanni » 05 mar 2008, 17:23

Misio i tutaj się mylisz.

Bo liga tak naprawdę pokazuje moc zespołu to jak przezentuje się drużyna przez długi okres czasu.

A tak naprawdę w lidze mistrzów, KMŚ, SP- decyduje dyspozycja dnia.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7737
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 786

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 05 mar 2008, 17:29

Wilmore tylko, że nie można powiedziec, że Arsenal zagrał słabe spotkania, bo szwankowała skutecznośc. Przecież podopieczni Wengera klepali sobie na Waszym 20 metrze a Wy nie byliście w stanie nic zrobic. Kulała skutecznośc, gra sama w sobie była naprawdę niezła.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 05 mar 2008, 17:32

Wilmore tylko, że nie można powiedziec, że Arsenal zagrał słabe spotkania, bo szwankowała skutecznośc. Przecież podopieczni Wengera klepali sobie na Waszym 20 metrze a Wy nie byliście w stanie nic zrobic.
Dobra drużyna to taka, która potrafi wykorzystać błąd przeciwnika. Każda inna ekipa widząc linię obrony absolutnej(*) Milanu na naszym 16 metrze skorzystałaby z tego - Arsenal przez długie okresy czasu nie potrafił, ergo był słaby.

* Łopatologicznie - linia, przez którą już nie może przejść rywal. Nikt w nowoczesnym futbolu tego już nie stosuje, poza - jak się wczoraj okazało - Milanem. Obecnie stosuje się całoboiskowy pressing, czego Arsenal wczoraj robić nie musiał, bo nie było na co naciskać.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 05 mar 2008, 17:38

16 minutowy skrót meczu z ITV:

część 1

część 2


mete, na uefa.com wybrali Cesc'a na gracza meczu ;)
Ostatnio zmieniony 05 mar 2008, 17:41 przez fieldy, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19888
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 721

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 05 mar 2008, 17:40

już drugi raz Cesc zagrał super mecz przeciwko zespołowi z Włoch , poprzednio z Juve , wynik dwumeczu był taki sam .
no nie powiedzilabym ze Fabregas wczoraj zagral tak super.gral na dobrym poziomie ale nie super.man of the match Flamini i on zasluguje na miano gracza ktory zagral "super" mecz

mete, na uefa.com wybrali Cesc'a na gracza meczu
kazdy ma swoje zdanie.dla mnie Flamini radzil na srodku pola wylaczyl Kake a Pirlo chyba sie go bal bo wszytko kopal do przodu.z drugiej strony zobacz ze pilkarze defensywni rzadko sa doceniani

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 05 mar 2008, 18:16

Są rzadko doceniani, to fakt. Ich gry tak nie widać, jak choćby tych co strzelają gole. Tak jak tutaj. Cesc ogólnie mecz zagrał dobry, podobnie jak Flamini. Ale dodatkowo Cesc strzelił bramkę. Jakby nie gol, to kto wie co wydarzyłoby się w dogrywce, lub później w karnych.
Pewnie gdyby Cesc w I połowie lepiej przymierzył i piłka nie odbiłaby się od poprzeczki - nie byłoby dyskusji, który zagrał lepiej.

Dla mnie po prostu ważniejsze jest to, że Cesc strzelił. Bo po genialnym początku sezonu, gdy strzelał jak na zawołanie, później było już gorzej. Przestał zdobywać bramki ... jedną, czy dwie strzelił. A teraz jego bramka daje nam awans. Flamini cały czas gra bardzo dobrze. Przyzwyczaił nas do tego. Cesc strzela dość rzadko. Więc jak strzeli w takim momencie, tak waznego meczu - to IMO zasługuje na miano najlepszego na boisku.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”