1/4 finału LM - Arsenal vs Liverpool - Strona 4

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Kto awansuje do półfinału?

Arsenal
25
56%
Liverpool
20
44%
rdz
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 241
Rejestracja: 17 mar 2008, 14:09
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jasło

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rdz » 02 kwie 2008, 22:47

Brawa dla Szpaka za Sktrela. Ileż on może wymyślać przeinaczeń jednego nazwiska? Potencjał niewyczerpany.

Tragedia z Niclasem.

guru pisze:Nie. btw Torres to symulant, coś jak nasz Ebek.
Dokładnie, pięknie raz sie wpletł w nogi Williama :)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 02 kwie 2008, 22:48

Jak dla mnie też powinien być karny. Chodzi o sytuację, gdzie Hleb przedarł się z piłką w pole karne, mijając po drodze kilku rywali i Kuyt złapał go za ramię. Hleb sie przewrócił, sędzia biegł kilka metrów za nimi patrząc na sytuację i nie gwizdnął. Pomylił się IMHO.

Wynik cieszyć nie może [zwłaszcza, ze na jednym kuponie miałem wygraną Arsenalu, a na drugim DW 2:1 :?] no, ale mam troche inne zdanie niż Jarzinho i uważam, że na Anfield można wygrać.

A ta sytuacja, gdzie Nicklas zatrzymał piłkę na lini pola karnego - ja nie wiem jakim cudem tam boczny widział spalonego, jak któryś z obrońców Liverpoolu siedział w bramce.

Jeszcze jedno, jak zobaczyłem Theo w przerwie gotowego do wejscia to ... :?
Robin grał dobre zawody, zaliczył asyste, a poza tym Wenger nie zmienia składu w przerwie prawie nigdy [czasem w ogóle nie zmienia w meczu :P]
niestety, wydaje się że może to być jakiś uraz Robina :(
Ostatnio zmieniony 02 kwie 2008, 22:50 przez fieldy, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 02 kwie 2008, 22:49

Moim zdaniem sędzia karnego mógł odgwizdać.

Arsenal stoi teraz w trudniejszej sytuacji. Grają na wyjeździe i mimo iż dali radę Milanowi to teraz będzie ich czekać znacznie trudniejsze zadanie bo Rossoneri grali słabo, grają i chyba w tym sezonie już tak zostanie. Nie pamiętam kiedy Liverpool zagrał u siebie jakiś wielki piach w tak ważnym meczu [ LM ].

Pierwsza bramka bardzo ładna. Adebayor wybił się i uderzył znakomicie ale nikt mu nie przeszkadzał a było tam chyba 3 piłkarzy Liverpoolu [?]. Zachowali się tragicznie podobnie jak obrona Arsenalu przy wejściu Gerrarda i nie upilnowaniu Dirka.

Ogólnie ładny mecz dla oka.

Awatar użytkownika
Loker
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 293
Rejestracja: 25 kwie 2005, 16:53
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loker » 02 kwie 2008, 22:49

Wilmore pisze:
guru pisze:Sędzia nas okradł. Ewidentny karny na Hlebie. Liverpool jak zwykle fart w LM. [']
Chodzi Ci o tę sytuację, gdy Hleb nie miał szans nic z piłką zrobić, oparł się na piłkarzu Liverpoolu i upadł na ziemię, gdy tamten nie zdążył uniknąć kontaktu?
Faktycznie, karny oczywisty. :lol:

Panie trenerze Far$a Kradnie!

:spoko: :lol: // Mentor

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 02 kwie 2008, 22:49

fieldy pisze:A ta sytuacja, gdzie Nicklas zatrzymał piłkę na lini pola karnego - ja nie wiem jakim cudem tam boczny widział spalonego, jak któryś z obrońców Liverpoolu siedział w bramce.

Tam poszło o faul.

Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 02 kwie 2008, 22:50

fieldy pisze:A ta sytuacja, gdzie Nicklas zatrzymał piłkę na lini pola karnego - ja nie wiem jakim cudem tam boczny widział spalonego, jak któryś z obrońców Liverpoolu siedział w bramce.
Ee tam nie było spalonego tylko chyba nakładka strzelającego (Cesca?)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 02 kwie 2008, 22:52

guru pisze:Tam poszło o faul.
Zico_FCI pisze:Ee tam nie było spalonego tylko chyba nakładka strzelającego (Cesca?)
a to możliwe - zwracam honor temu liniowemu ... akurat miałem łzy w oczach po interwencji Nicklasa i nie dostrzegłem :lol:

Mnie się wydaje, że z odpowiednim nastawieniem można wygrać na Anfield. I tego się trzymajmy. Mało razy z nimi wygraliśmy ? Ewentualnie 1:1 i bramka Senderosa w 119 minucie :lol:

rdz
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 241
Rejestracja: 17 mar 2008, 14:09
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jasło

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rdz » 02 kwie 2008, 22:53

fieldy pisze:A ta sytuacja, gdzie Nicklas zatrzymał piłkę na lini pola karnego - ja nie wiem jakim cudem tam boczny widział spalonego, jak któryś z obrońców Liverpoolu siedział w bramce.
Był poza boiskiem - nie brał udziału w grze ;). Była taka sytuacja w polskiej lidze, w zeszłym sezonie bodajże, i przytaczali panowie z C+ taką regułę.

pan Żelazko ? :lol2: ;) //fieldy

Możliwe :P
Ostatnio zmieniony 02 kwie 2008, 22:54 przez rdz, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1050
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Racibórz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Asteniu » 02 kwie 2008, 22:54

Dla mnie sprawa z karnym dość sporna, bo wydawało mi się że Hleb szukał tego karnego. Widząc tą sytuacje "live" byłem przekonany że należał się karny, jednak jak zobaczyłem powtórke to już nie byłem co do tego taki przekonany.

Na początku wydawało mi się że zawodnik Arsenalu złapał Hleba za rękę i go pociągną, jednak patrząc na powtórki to tak nie było.

hoofer -> No właśnie, chodzi o to że jednak można.

Co do sytuacji z Torresem nie widziałem właśnie tego, bo przełączyłem na mecz Fenerbahce i się nie będę udzielał.

P.S Moim zdaniem Liverpool jest bliżej finału.

Tak jak powiedział Jarzinho, Liverpool w lidze i lidze mistrzów to dwie inne drużyny.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 02 kwie 2008, 22:55

fieldy pisze:bramka Senderosa w 119 minucie
A propo Senderosa, to chyba mam za słabe serce żeby oglądać jego grę :lol: Jakoś przy każdej jego interwencji mam dziwne odczucie, że coś spapra ... całe szczęście dzisiaj grał na przywoitym poziomie :wink:

Wracając do meczu na Anfield to nie widzę, powodów dla których nie mielibyśmy tam nie wygrać, czy zremisować. Zapewne będzie ciężej niż na Milanie, ale to już i inny kaliber menedżera i zespołu.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 02 kwie 2008, 22:56

Asteniu pisze:Tak jak powiedział Jarzinho, Liverpool w lidze i lidze mistrzów to dwie inne drużyny.

Nie zauważyłem tej różnicy, ale dobra, ja się i tak nie znam.

Na Anfield można liczyć na korzystny wynik. Remis 2:2 byłby zajebisty. Oczywiście nie obrażę się jak wygramy. :P Obojętnie jak, liczy się tylko awans.

Awatar użytkownika
Kubańczyk
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 293
Rejestracja: 29 gru 2007, 22:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: z Kielc

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kubańczyk » 02 kwie 2008, 22:56

moim zdaniem własnie ewidentny karny.Sam mecz był średnio-sredni,szkoda że Arsenal nie strzelił gola bo rewanż byłby dużo ciekawszy,a takto w rewazu Pool znowu będzie skupione na przeszkadzaniu a nie graniu.Bendtner zamiast pomóc Arsenalowi tylko im przeszkodził,już lepszy był Theo,ktory popisał się ładnym strzałem z dystansu.Tak naprawde,to tylko gratulowac dobrego muru obronnego Rafy Beniteza.......Miejmy nadzieje że rewanż będzie lepszy,chociaz w to wątpie
P.S-Chelsea :lol:
P.S.2-Setny post :pijemy:

Awatar użytkownika
Einar
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 641
Rejestracja: 15 gru 2006, 15:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: nie z Bytomia :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Einar » 02 kwie 2008, 23:26

Kapitalne widowisko.

W pierwszej połowie ogromna ilość akcji, no i dwie kapitalne bramki (Gerrard :rydzyk: ). Jak komentator powiedział, że wchodzi Walcott to pomyślałem, że pewnie za Eboue. Potem, że może za Senderosa, tylko po kiego - jak już to tak trza było grać od początku. Zszedł Robin :roll: Mam nadzieje, że nic mu nie jest i to bardziej zmiana zachowawcza niż wywołana urazem :roll: Po przerwie sytuacji równie dużo co przed. Szkoda paru akcji, m.in. Eboue jak sie poslizngął mając przed sobą pustą bramkę i ostatecznie jego strzał został wybity. Zreszta o ile sie nie myle zaraz po tej akcji miał miejsce kapitalny rajd Hleba (też :rydzyk: ). IMO karny był, chociaż upadek nieco teatralny (niemniej Kuyt trzymał Białorusina). Potem Bendtner :roll: Komedia. Ogólnie mecz na świetnym poziomie, bardzo szybkie tempo gry, dużo akcja, ogromna ilość sytuacji. Oby tak samo w rewanżu i żeby przeszli Kanonierzy :wink: Aha, zapomniałbym - fantastyczny mecz Toure.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 02 kwie 2008, 23:40

Arsenal dzisiaj zagrał mocno nie równo, w pewnym momencie wydawali się bezradni, marnowali okropne sytuacje (to co zrobił Bendtner :shock: ) czy okazje Eboue, odnośnie którego będę się upierał że on kompletnie nie nadaje się do gry w pomocy, powinny się skończyć golem na 2:1, choć z drógiej strony mieli okazaji sporo, doskonale grali w destrukcji (z wyjątkiem Senderosa całą defensywa była bardzo pewna) powinni byli wykonywać karny ale sędzia się pomylił bo Hleb był ewidentnie trzymany przez Kuyta).
A LFC tak jak zawsze, czyli w największym skrócie nie do oglądania i jak zawsze jednak z wynikiem na swoją korzyść :evil:
Szkoda mam nadzieje że Arsenal zagra tak jak może w drugim meczu bo nie ukrywam że zawsze lubiłem tą drużyne (najbardziej za Berkampa i Henrego), choć to łatwe nie będzie, bo Banitez do granic możliwości potrafi wykorzystywać takie zaliczki.

Awatar użytkownika
Piotr
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 22 gru 2004, 14:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Otwock

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Piotr » 02 kwie 2008, 23:47

Zdecydowanie karnego nie było i watpie czy ktorykolwiek sedzi gwizdnal- by oparcie ręki na ramieniu i byc moze bo nie analizowalem klatka po klatce, szarpniecie Kuyta. Gdy widzialem ta sytuacje na zywo to rowniez bylem oburzony ale w powtorce widac ze upadek Hleba jest teatralny bo nikt nie wywala sie tylko dlatego ze ma reke na barku, no dajcie spokoj. Niestety ale w sumie wole 1:1 i wygraną na Anfield niz 2:1 po nieuczciwej jedenastce. Czy Robin ma jakis uraz bo nie do konca rozumiem tą zmiane.
Co do samego meczu to swietne widowisko glownie za sprawą naszych, ktorzy szcegolnie w 2 polowie momentami zamykali Liverpool. Niestety pilkarze z miasta beatles'ow potwierdzaja ze w defesywie graja mistrzowsko.
W rewanżu trzeba wzniesc sie na wyzyny bo Liverpool mimo swojego neizbyt atrakcyjnego stylu gry sprawial dzisiaj wrazenie druzyny bardziej dojrzalej, ktora bardziej wie czego chce niz my.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”