Jestem ciekawe kiedy Borek lub Kołtoń powszechnie przyjętym przez siebie i swoich kolegów ze studio (Świerczewski) zaproponują popularne "solo" Beenhakkerowi. Wywiadu nie widziałem, bo ostatnie 15 minut meczu to miałem ustawke z samym soba aby nie wyłączyc odbiornika w cholere. A zaluje. To pewnie swietne dopełnienie tragifarsy pt. Polacy na Euro.
Haczac jeszcze o polsatowskich fachowców. Poza Bońkiem, który ma poczucie humoru, empatie boiskowa to reszta fachowców w studio jest tragiczna. Przejezyczenia moge zrozumieć, braki matematyczne Kowalczyka także, ale nieumięjetność złożenia zdania, wcinanie sie sobie nawzajem podczas rozmowy i analizy trenerskie na poziomie Gmocha juz nie da sie słuchać. Gmoch jest przynajmniej śmieszny.
Sorry za OT, ale to już praktycznie ostatni Polacy na Euro.



