Tour De France - Strona 28

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 23 lip 2008, 20:55

czeher pisze:No nie zupelnie, owszem korzytsal na dojazdowkach ale pozniej juz w gorach byla nierowna walka bo tam 2-3 na jednego ze tak powiem
No niby tak, ale ... przecież taki Sastre nic nie jechał przez cały wyścig. Frank po zdobyciu koszulki też siedział w peletoniku, podobnie Andy. Nie było zrywów, więc Cadel nawet bez mocnego zespołu dawał radę. Gdyby CSC faktycznie szarpało na każdym górskim etapie to wtedy Evans nie dałby rady bez pomagierów, a słaby moment mógł przyjść w każdej chwili. Nie ma jednak co mówić - góral z niego jest świetny. Może nie efektowany, ale efektywny :wink:
czeher pisze:Ogolnie to Sastre wsyztskich "zamrozil" potem zrobil swoje
Jak ruszył na dole Alpe d'Huez to naprawdę się ucieszyłem. Wreszcie poważny atak, chociaż na początku myślałem, że go dojdą (co byłoby mi na rękę ze względu na możliwość wygrania sporej kasy :maruda: ), ale jednak z tyłu się szachowali i nici z pościgu. Poza tym Andy kontrolował wszystko. Skoczył ktoś niewygodny to on już przy nim był. Po prostu kapitalny zawodnik.
czeher pisze:mloda krew Andy Schleck vs Contador
Za roku już pewnie każda ekipa będzie się dogadywała sama z organizatorami, więc mam nadzieję, że Astana zostanie zaproszona.
A tak na marginesie to jutro moze byc roznie
Myślisz, że CSC wypuści braci, żeby zamęczyć Cadela :> Może i by to było korzystne, ale z drugiej strony muszą pilnować Carlosa.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 24 lip 2008, 10:57

Duch pisze:Myślisz, że CSC wypuści braci, żeby zamęczyć Cadela Łypiący Może i by to było korzystne, ale z drugiej strony muszą pilnować Carlosa.
Nie musza to byc kolarze CSC, moze taki Valverde :think: Pamietacie co Landis zrobil :lol: pomijajac pewne fakty
http://forums.rowery.org/download.php?i ... ce546a1ce5
Wydaje sie ze to jest taki wymarzony etap dla Kirchena czy Valverde
Tu trzeba ostroznie, niektorzy maja jeszcze troche sil (wcale nie musza to byc ci wymienieni) a niektorzy sa po alpach ugotowani - np Kohl przezywal ciezkie chwile, watpie aby byl w stanie dzisiaj odeprzec nacierajacego rywala

Schleck powinien zaatakowac, w jakis madry sposob a Andy wystarczy do opiekowania sie Sastre, poza tym pewnie Voigt zostanie wypuszczony wczesniej jako stacja przekaznikowa

Moze i zbyt duzo sobie obeicuje po tym etapie ...

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 24 lip 2008, 20:57

Moze i zbyt duzo sobie obeicuje po tym etapie ...
No raczej tak. Też chciałem żeby coś się jeszcze zdarzyło, ale jednak nic z tego. Najlepsi byli jednak zmęczeni po tych dwóch morderczych dniach i bezpiecznie jechali w peletonie. Z tym, że jednak nie wszyscy, bo wielki lider Lampre, Damiano ponownie dała dupy. Tym razem nie ze swojej winy, bo po prostu się przewrócił i mocno potrubował, ale liczy się fakt, że stracił dzisiaj ponad 20 minut, a wraz z nim połowa ekipy, która go prowadziła do mety. Sylwek na całe szczęście jechał z najlepszymi. Jak dla mnie Cunego powinien się wycofać a nie męczyć do samego końca.

Coś z innej beczki. Francuzi zatrzymali samochód ojca Schlecka. Okazało się jednak, że nic nie znaleziono ... i całe szczęście. Niektórym świetna jazda Andy'ego i Franka pewnie nie za bardzo się podobała :roll:

Tak czy inaczej, losy touru zadecydują się na ITT. Mam nadzieje, że Carlos wjedzie na swoje absolutne szczyty i te 96 sekund przewagi nad Cadelem. Zapowiada się świetna walka, chociaż daleko jej gatunkowo do pojedynku Lance vs. Jan na ostatniej czasówce kilka lat temu. Gdyby wtedy nie lało to kto wie czy Armstrong by wygrał :think:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 26 lip 2008, 17:40

:o :o :o :shock: :shock: :shock:
Jestem w szoku ! na dzisiejszym zaskoczyly mnie 3 rzeczy... w mniejszy badz wiekszy sposob
Pierwsza rzecz, mozna powiedziec ze najmniejsze zaskoczenie to
:o slaba jazda Evansa, ktory przegral z Mechovem, z ktorym zasadniczo sobie rodzail, jezeli mial pretendowac do zwyciestwa mial jechac tak jak Schumi, chyba przerasta go wygrana w tourze :!: psychika slaba

2zaskoczenie
:o :o Zyciowa jazda na czas Sastre, nie ma sie co oszukiwac byl to jego najlepszy wystep, widac ze to powiedzionko, iz koszulka dodaje skryzdel nie jest przypadkowe

3zaskoczenie
:o :o :o Kohl :shock: ......

PS. Za rok ANdy da czadu :P

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 26 lip 2008, 18:31

czeher pisze:Jestem w szoku !
No faktycznie niektóre rozstrzygnięcia podczas czasówki mogły nieco zaskoczyć. Sastre pojechał na swoje absolutne szczyty, ale to akurat można było przewidzieć. Cadel jednak mocno rozczarował, ale nie wiem czy on sam jeszcze wierzył ... może po prostu sił już brakło, nie mam pojęcia :think: Co oczywiście nie zmiania faktu, że mnie to niezmiernie cieszy :P

Kohl faktycznie świetna jazda. Skreślany przed startem chyba przez wszystkich pojechał podobnie jak Carlos po swoich absolutnych wyżynach ... i dobrze, bo będziemy mieć najlepszego górala wyściugu na podium.
czeher pisze:PS. Za rok ANdy da czadu
Jeśli tylko poprawi się na czas to będzie piekielnie mocny. Chociaż kto wie czy Sastre za rok nie będzie chciał obronić koszulki. Pewnie będzie liderem CSC. No i oczywiście wróci Contador ... a właściwie jak tam mają się sprawy z Kurczakiem :> Wiem, że Rabobank zapłacił mu jakieś wielkie odszkodowanie.

CARLOS :!: :!: :!: :twisted:

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 27 lip 2008, 14:22

W sumie to nie wiem co z Kurczakiem ale za rok moze wroci .... Basso, wiec jezeli zostanie dopuszczony przed wladze TdF napewno bedzie ciekawie

Andy az takiej slabej tej jazdy nie ma, w pierwszej czasowce bardzo dobrze sobie proadzil a wzoraj jak mu Kreuziger juz zagrazal to ladnie przycisnal i przewage siegajaca ok poltorej minuty zniwelowal do 40sec, a Krezuger jest calkiem neizly w te klocki
Troche do poprawy jest ale nie tak duzo, to ze Sastre bedzie liderem nie ma watpliwosci ale nie beda grali na 1konia, zreszta teraz oni rozdawali karty, mieli wsyztskie asy w rekawie a za rok moze juz tak nie byc :!: Simoni tez kiedys byl liderem a Giro wygral jego kolega z teamu ... Cunego :O
CSC o lata swietlne w tegorocznym TdF wyprzedza reszte ekip, pod wzgledem taktycznym, wspolpracy i ogolnie rpzygotowania, nie mieli sobie rownych, aktualnie w peletonie moze z nimi sie rownac jedynie Astana, Bruyneel vs Riis to bylaby walka taktykow, moze za rok :whistle:

Zal mi tego Evansa, bowiem znowu o przyslowiowa szpryche rpzegral wyscig, mogl przypieczetowac swoja kariere a tak zwyciestwo w TdF bezpowrotnie ucieklo, bo jak za rok wroca wielcy nie widze dla niegoszans, chociaz z drugiej strony moze wtedy zmeini nastawienia :think:

Szmyd odchodzi z Lampre to juz kazdy wie, niestety dla nas wybiera ekipy z mocno eskponowanymi liderami :!: jak Luiqugas (Basso, wschodzaca gwiazda Nibali), Astana(min Cotador) - no coz bezwatpienia bedzie robi za pomagiera w gorach tylko tym razem jego praca bedzie miala wymeirne efekty a nie jak w przypadku Cunego...
Chociaz z drugiej strony mogl pojsc do jakiego slabszego zespolu, w ktorym kazdy moze byc liderem, np taki Vajlavec, kiedys rowneiz pomagier w Lampre a teraz sobie 10wyjechal w TdF a kolarzem napewno od Sylwka lepszym nie ejst :!: Poza tym widac ze Smzyd niesamowicie wytrzelil w tym sezonie w tych gorach...
Jakis Quick Step, Cofidis, Ag2r, Bouygues Telecom, Milram

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 09 wrz 2008, 9:35

Jak informuje VeloNews, Lance Armstrong przerywa sportową emeryturę i w przyszłym sezonie wystartuje w pięciu wyścigach w barwach Astany.

Armstrong, który właśnie skończył 37 lat, miałby wystartować w Amgen Tour of California, Paris-Nice, Tour de Georgia, Dauphine-Libere i Tour de France, nie otrzymując za starty wynagrodzenia.

Menadżer 7-krotnego zwycięzcy Wielkiej Pętli, Mark Higgins odmówił komentarza w tej sprawie, ale VeloNews utrzymuje, że zawodnik poinformuje o swojej decyzji w najnowszym numerze Vanity Fair.
:shock: :o :shock: :o :shock: :o :shock:
Ciagnie wilka do lasu :P Poza tym bardziej chwyt marketingowy niz sporotwy bo jakos nie wierze aby mogl pokazac sie z dobrej strony majac u boku takich kolarzy jak Contador, Levi
Za rok 38lat, niby jeszcze jezdza kolarze w tym wieku, ale Amstrong jest o tyle dobrej sytuacji ze zluzowal, jednak roweru nigdy nie porzucil, pomykal sobie na MTB,
Jordan kolarstwa :think: Jezeli bylaby to prawda to :whistle: nie moge sie doczekac Touru... Bo zapowiadaja sie fajerwerki, juz abstrahujac od Lance'a

Mysle ze byloby go stac na wygranie etapu :P

Kohl, pomocnikien Evansa :o

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 09 wrz 2008, 18:27

Jordan kolarstwa :think: Jezeli bylaby to prawda to :whistle: nie moge sie doczekac Touru... Bo zapowiadaja sie fajerwerki, juz abstrahujac od Lance'a
Jakby miał wrócić jak Jordan za pierwszym razem to ok, jak za drugim to byłoby to jak lokata. Ale dla mnie nie powinien wracać, przynajmniej do Europy. Odszedł jako wielki kolarz i niech tak zostanie. Ewentualnie jak jeździ w USA to niech tam sporadycznie w jakichś wyścigach się pościga. A już powrót do Astany która teraz kojarzy mi się ze strzykawkami itp byłby katastrofą, choć z drugiej strony taki TdF byłby ciekawy. Ale pewnie to plotki.
http://www.pro-cycling.org/index.php?ka ... ykul=10384

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 09 wrz 2008, 18:55

Jakoś sceptycznie do tego wszystkiego podchodzę. Nie żebym nie miał wielkiego szacunku do Lance'a, ale odszedł jako wielki kolarz i chciałbym żeby tak pozostało. Jest legedną i jak dla mnie taki come back jest mu już zupełnie niepotrzebny, bo tak patrzać trzeźwo na całość to większych szans na wygranie nie ma. Z drugiej jednak strony kto go tam wie. To jest taki perfekcjonista, że zawsze trzeba brać na niego margines.

Jeśli więc doczekamy się oficjalnego potwierdzenia to za rok czeka na świetny tour. Wraca kilka mocnych postaci, więc będzie ogromnie ciekawie.

Jeszcze tylko Jana i będziemy mieć komplet :hardkor:

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 09 wrz 2008, 23:27

Taa a oprócz Ulricha brakuje Basso, Vino, reszty i jadymy :lol:

http://sport.onet.pl/0,1248734,1822383,wiadomosc.html
Szybki ten onet :P Ciekawe czy wiarygodny bo na żadnych kolarskich stronach takiego info nie znalazłem :think:
Ale jeśli Armstrong wróci to mam nadzieję że będzie walczył jak zapowiada (?) o zwycięstwo bo inaczej nie ma to sensu jak dla mnie. No i chyba wie że to oznacza ciągłe podejrzenia o jego formę i poprzednie zwycięstwa.

Cervelo zrekrutowało Hushovda

Thor Hushovd będzie od przyszłego roku kolegą drużynowym Carlosa Sastre.

Zaledwie kilka dni po oficjalnym komunikacie dotyczącym transferu tegorocznego zwycięzcy Tour de France - występującego jeszcze w koszulce CSC/Saxo Bank - do zespołu Cervelo, kontrakt z tym nowopowstałym szwajcarskim teamem, sponsorowanym przez kanadyjskiego producenta rowerów, podpisał 30-letni norweski sprinter.

Hushovd, sześciokrotny zwycięzca etapowy Touru (1/2002, 1/2004, 2/2006, 1/2007, 1/2008), od czasów początku swojej kariery ścigał się w drużynie Credit Agricole, która podobnie jak niemiecki Gerolsteiner zniknie z peletonu: -Decyzja nie była łatwa, ale postanowiłem przejść do Cervelo TestTeam. Podoba mi się koncepcja ekipy. Nie liczą się jedynie zwycięstwa, lecz również aspekty technologiczny, będziemy przecież testować sprzęt. Myślę, że właśnie w takim kierunku będzie szło kolarstwo. Tak będzie wyglądać jego przyszłość. Po dziewięciu latach w CA już cieszę się na nowe wyzwania w Cervelo.

Jak na razie nie podano, na jak długo Hushovd związał się z drużyną Cervelo.

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 10 wrz 2008, 10:02

Wlasnie nie do konca rozumie jego intencje... niby ciagnie wilka do lasu, bo to prawda :!: tez tak mialem :lol2:
Ale czy stac go na nawiazanie walki ? I co najwazniejsze on jest persona non grata w Francji wiec moze chce to zmienic :think: Poza tym to ze wroci nie oznacza ze pojedzie w tourze, bo tutaj jeszcze trzeba miec grupe, ktora weznie udzial w calej zabawie... Jezeli sam sobie swtorzy jakams grupe to mimo tegfo ze jest legenda tego wyscigu to watpie w zaproszenie, Astana za rok wystartuje, tylko co z tego jak jest naszpikowana gwiazdami, Chyba ze Johan jakos to pouklada czy zmieni lekko sklad :P

Najwazniejsze czy stac go na walke z najlepszymi, naladowal akumulatory przez 3lata, z jednoczesniem nie zeraniem z jako takiego sportu, bo zeby biegac maratony czy chociazby byc w czolowce sredniego prestizu wyscigow MTB trzeba cos robic....
AMstrong byl fenomenemt o tez moze zawazyc, kto wie czy nie chce przez to udowodnic ze poprzednie wygrane nie byly dzielem przypadku czy tam EPO :P .... albo jakis nowy srodek wynalazl :P
Tak czy owak sadze ze jest w stanie przygotowac sie perfekcyjnie docelowo do TDF, ale przykre bedzie zobaczyc Amstronga jak strzela pod jakams gorke....

Yukasz Basso wraca i moze wystaruje w TdF - wszytsko zalezy od organizatorow... a Szmyd bedzie mu wtorowal :!:

PS. Ja chce Vino :!:

edyta
Amerykańska Agencja Antydopingowa podała do wiadomości, że LA w dalszym ciągu znajduje się na liście zawodników objętych programem kontroli antydopingowych przeprowadzanych poza zawodami i mógłby od 1 lutego 2008 ponownie startować w oficjalnych zawodach z kalendarza UCI.

Prezydent UCI, Pat McQuaid nie ma nic przeciw comebackowi „Sir Lancelota”. Przynajmniej na razie: -Ma prawo do powrotu. Myślę, że Armstrong cierpi na zarzuty dopingowe wokół jego osoby, choć nigdy nie został na dopingu przyłapany. W tym roku wprowadziliśmy w życie paszport biologiczny, dzięki któremu Armstrong mógłby udowodnić, że jest tym czystym sportowcem, za którego się cały czas uważał i uważa.
W sumie to powteirdza to co pisalem

Jestem ciekawy co na to organizatorzy :P

Panowie Boss wraca, ciekawie jak to wplynie na jazde

Kuwa ja cche Lipiec 2009 :afro:

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 10 wrz 2008, 11:09

czeher pisze:Jestem ciekawy co na to organizatorzy :P
Wydaje mi się, że nie będą robić problemów. Lance to jednak uznana firma i po ostatnich latach kiedy więcej mówiło i pisało się o wpadkach dopingowych tour potrzebuje takiego kogoś jak Amerykanin. No i marketingowo powrót Lance'a do wielkiego ścigania będzie czymś niebywałym. Jakby jeszcze udało mu się wygrać to już w ogóle byłaby historia :P
czeher pisze:Kuwa ja cche Lipiec 2009 :afro:
Oj, nie tylko Ty. Co by nie mówić, ale zapowiada się jeden z najlepszych wyścigów ostatnich lat. Wracają wielcy, będzie kilka nowych zespołów - będzie ogromnie ciekawie. Wystarczy jeszcze dodać, że swoim komentarzem będą nas raczyć Krzysiu z Tomkiem i lipiec mam już ustawiony :D

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 10 wrz 2008, 12:16

No właśnie Duchu, dla mnie Armstrong może być lekiem na chore obecnie kolarstwo. I ktoś taki swoją osobą spowoduje że popularność tej dyscypliny znowu wzrośnie (są różni kibice i wielu po ostatnich aferach się odwróciło :P ). Do tego zakładam że jest czysty jak łza bo wracać po to aby oszukiwać i mieć nadzieję że nie będzie się złapanym delikatnie mówiąc nie świadczyłoby o nim za dobrze. No i przez zapowiedź powrotu rozumiem przygotowywanie się do przyszłego TdF bo TdF dla Armstronga jest jak woda dla ryby :P I myślę (czy może bardziej mam nadzieję) że skoro decyduje się na taki krok to wie w jakiej jest formie i w jakiej może być aby walczyć o zwycięstwo. A tym bardziej w obecnych czasach gdzie zwycięzcy mnie nie przekonują - długie prowadzenie w generalce sprinterów czy choćby wygrana Sastre. Szanuję go ale to zawsze był pomocnik a później taki wieczny faworyt którego na nic nie wielkiego nie było stać. No chyba że się odmienił bo wyścigu praktycznie nie oglądałem :oops:
No i Armstrong w TdF będzie kolejnym argumentem dla jego organizatorów w walce z UCI o znacznie większe wpływy :P Teraz cały przyszły sezon będzie stał pod znakiem zapytania jak Armstrong poradzi sobie w TdF. No i istnieje niemałe prawdopodobieństwo że po raz pierwszy w życiu bym mu kibicował :smile2:
Yukasz Basso wraca i moze wystaruje w TdF - wszytsko zalezy od organizatorow... a Szmyd bedzie mu wtorowal :!:
No wiem, zdaje się że już nawet gdzieś jeździł a czy wystartuje w TdF zależy od organizatorów. Sam mam co do tego mieszane uczucia. Przypomnij mi w jakiej grupie jeździ :> Ale że Szmyd z nim to nie słyszałem :oops:

Awatar użytkownika
African
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 202
Rejestracja: 25 wrz 2007, 22:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lędziny

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: African » 10 wrz 2008, 16:23

Yukasz pisze:Przypomnij mi w jakiej grupie jeździ :> Ale że Szmyd z nim to nie słyszałem :oops:
Basso aktualnie nigdzie się nie ściga. Podpisał kontrakt z Liquigas i od przyszłego sezonu wraca do peletonu. Na Giro zapewne wystartuje, gorzej z akceptacją jego obecności przez ASO, ale jestem dobrej myśli - TAK dla Ivana na występ w Tour de France 2009.

Szmyd też od przyszłego sezonu będzie jeździł w Liquigas. Powiedział nawet, że w podjęciu takiej decyzji pomogła mu informacja o tym, że Basso tam będzie.

Tak w ogóle to niezła paka w górach się szykuje - Basso, Szmyd, Nibali, Pellizotti i Kreuziger ;)

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Tour De France

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 28 wrz 2008, 10:49

Contador jednak zostaje w Astanie. Zresztą gdyby pozwolono odejść takiej perełce to byłby zdecydowanie najgłupszy krok z ich strony. Alberto postawił sprawe dość jasno - mam być liderem w następnym sezonie, albo szukam sobie nowego zespołu. Chętnych pewnie by nie brakowało, więc Bruyneel nie wahał się ani chwili :P

Co to oznacza dla Armstronga? No jak dla mnie mniej więcej tyle, że po pierwsze będzie twarzą grupy na wyścigi, w których będzie brał udział, a po drugiej, że na tour może dostać od Astany wolną rękę. Czyli jakby nie było będą jechać na dwóch liderów, a może i trzech bo przecież skład mają bardzo mocy. Coś jak w tym roku CSC, tylko chyba razy dwa.

Ciekawy jestem tylko co zrobi Bruyneel jesli przed Paryżem i Alberto i Lance będą mieli podobne szansę na zwycięstwo :>

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”