A tak juz powazniej to nie traktuj tego tak serio. Porażki, zwyciestwa z Milanem, Juventusem, Roma pamieta się długo, podobnie jak pamięta sie idiotyczne akcje forumowiczów w stylu (uwaga parafrazuje) "Nowy styl Interu wprowadzony przez Mourinho - łamanie kości przeciwnikom". Porównujac mecz Inter - Milan (obustronnie ostra gra) do tego co dzisiaj wyprawiał Mexes byłbym bez serca gdybym sie lekko nie napiąl. Wykorzystałem także aluzje do Spalettiego, który dostajac rok rocznie po dupie od Manciniego zapracował sobie na tytuł trenera roku w Serie A. Spaletti dzis tez myslami był gdzie indziej i widzac to co działo na boisku zaczał zmieniac gdy było juz po jabłkach, wiec pewnie tytuł najlepszego allenatore A.D. 2008 ma w kieszeni. A wracjac do porazki z Milanem to zaakceptowałem ja 5 minut po meczu, bo wiem ze przegralismy z swietnym zespołem, godnym zwyciestwa w tamtym meczu. Kłociłem sie bo wiem, że sa faule bardziej zasługujace na czerwo niźli ubiegłotygodniowe wejscie Dekiego, podczas gdy całe gremium forumowe zaproponowalo Serbowi ostracyzm. A o Inter jestem bardzo spokojny, bo generalnie władze realizuja plan bardzo podobny do moich wyobrażeń. Wiem, że moze byc tylko lepiej. Tyle.
Taki mam internetowy/realny styl bycia i nie należy mnie traktowac do końca powaznie. Załosne jest to, że musze tłumaczyc swoje napinki, ale skoro macie sie wszyscy na mnie poobrażac, to bede żałosny po raz 3021. A wiec. Uwaga! To była napinka.






