Arsenal FC (zbiorczy) - Strona 480

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Nowym trenerem Arsenalu po Emerym powinien zostać...

Ljunberg
2
8%
Vieira
1
4%
Pochettino
2
8%
Allegri
4
17%
Marcelino
2
8%
Nuno Espírito Santo
0
Brak głosów
Ancelotti
0
Brak głosów
Arteta
10
42%
Benitez
3
13%
ktoś inny
0
Brak głosów
Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 11 lis 2008, 2:22


Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 11 lis 2008, 3:08

Stec zawsze lubi przekoloryzować niektóre sprawy by udowodnić swoją teze i zazwyczaj mi to nie przeszkadza bo w całym artykule zazwyczaj jest jasno określona teza, z którą zazwyczaj w większości się zgadzam (nie czytam wielu jego artykułów, więc mam nadzieje że nie padnę od tej strony w krzyżowy ogień pytań :P ), ale z tym to już ostro przesadził...:
A zejdzie może jeszcze niżej? Umiem go sobie wyobrazić w przyszłości: już z dala od boiska, w laboratoryjnych goglach i kitlu, mieszającego w parującym kotle z genami, poszukującego mieszanek idealnych dla przyszłych, nienarodzonych jeszcze gwiazdorów futbolu. Innej dla idealnego stopera, dla bocznego obrońcy, dla rozgrywającego, napastnika etc. Jeśli genową miksturę doskonałą kiedyś opracuje, tytułów dzięki niej zdobytych raczej nie doczeka, nawet gdyby Arsenal zaczął wygrywać przedszkolakami. Co najwyżej zostanie - na taką sławę wielcy eksperymentatorzy wyprzedzający epokę są zawsze gotowi - pierwszym trenerem, który mistrzostwo Anglii zdobędzie pośmiertnie.
...i doprowadził że cała treść została w ostatnim akapicie ośmieszona :lol:

Choć jedyne na co należy zwrócić uwagę to na fakt pewnej sprzeczności w polityce transferowej Wengera i tu Stec dość dobrze to uchwycił. Czyli co jest celem najważniejszym dla Arsena? Czy zbudowanie od podstaw potężnej drużyny, w ktorej każdy zawodnik od początku będzie miał do czynienia z myślą szkoleniową samego Wengera czy wprowadzanie kolejnych młodych zawodników dla samego wprowadzania jeszcze młodyszych? Dwóch na raz uskuteczniać się nie da, więc albo młodzi są wprowadzani do zespołu jak do tej pory, albo "starzy" (mówie np. o Fabregasie :P ) okopują się na swoich pozycjach i stają się mistrzami kosztem braku takiej ilości szans dla "dzieci" jak do tej pory.

Tyle że nie mam pojęcia z jakiej paki Stec nagle wyskoczył z tym tematem? :think: Przecierz odejście Hleba i Flaminiego nie jest od razu przykładem jakiejś przykrej zależności. Starzy gracze w kadrze nie funkcjonują, ale nikt ich nie eksterminował, poprostu Pires czy Ljungberg z czasem nie byli tak mocni jak wcześniej i znaleźli się lepsi od nich, Vieira i Henry zostali sprzedani w najlepszym momencie, kiedy ich największe lata właśnie się skończyły a taki Bergkamp skończył karierę w dogodnym wieku. Tak więc co? Co jest przesłanką tezy Steca? Brak wydatków w jednym oknie transferowym? Dla mnie to gruba przesada i tworzenie na wyrost pewnych wizji, na poparcie których jest najnormalniej za wcześnie. Gdyby z klubu w przyszłości odszedł Fabregas, Ade czy Sagna można by pisać że rzeczywiście Wenger zaczął mylić piorytety i swoim systemie jest nieefektywny bo kreuje graczy, którzy nie zostają w klubie gdy już są wielcy, problem w tym ze narazie takich przykładów brak i dlatego Wengerowi jedyne co można zarzucić to rozmach w stawianiu na młodych, który jest jednak dość szaleńczy (choć raczej nie w negatywnym świetle)
Ogólnie uważam, że Stec przesadza i wydaje mi się że co jak co, ale z klubu tej klasy co Arsenal najważniejsi gracze przez wiele lat odchodzić nie będą i Wenger nawet i bez wzmocnień w tym steroryzowanym kasą futbolu będzie zyskiwał coraz więcej, tak jak coraz lepsi i bardziej doświadczeni będą ci którzy teraz grają w podstawowym squadzie. Arsene wariatem nie jest i nie będzie sprzedawał swoich najlepszych graczy, tylko dlatego że znalazł kogoś młodego, tego się nie obawiam, wiec tak na zdrowy rozsądek to w moim odczuciu cała teoria Steca jednak nadaje się do kosza, tak długo jak w klubie pozostają prawdziwe gwiazdy (a nie Hleb). :wink:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 13 lis 2008, 11:59

Pojawiły się głosy, że z Fabiana robi się na siłę gwiazdę po tej interwencji, a tak naprawdę zagrał przeciętnie. [z Wigan oczywiście]

Tu bym się nie zgodził, bo co prawda miał 2 niepewne interwencje, ale to raczej wynika z braku ogrania - źle wyszedł do piłki, źle obliczył jej lot. Ale jak broni na linii, albo jak wznawia akcje [robi to kapitalnie] to już tego nikt nie widzi.

Obronił kapitalnie strzał i dobitkę, to jest o czym pisać, nawet na oficjalnej stronie Arsenalu dali kilka innych interwencji [z historii Arsenalu] i się zastanawiają, czy ta Fabiana była najlepsza :P [tytuł: Did Fabianski make Arsenal's best ever save?]

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 13 lis 2008, 13:00

fieldy pisze:Did Fabianski make Arsenal's best ever save?
Maybe :P Konkurencja jest jednak silna z tego co widziałem. Jens i David to mieli jednak bardzo wiele okazji do wykazania się takimi obrona (chociaż szczerze mówiąc nie przypominam sobie parad Anglika, a już bankowo tej drugiej - osiem lat miałem :] ). Fabian aż tylu spotkań na koncie nie ma, więc tym bardziej cieszy, że jego obrona jest zaliczana do tych najlepszych.

Co do samej obsady bramki to może faktycznie media - szczególnie nasze - pompują balonik jak tylko można. Praktycznie gdzie się nie wejdzie, jakiej gazety się nie otowrzy, to wszyscy już widzą Fabiana jako numer 1 w Arsenalu. Powody ku temu są, bo przecież Łukasz ma chyba najlepszy okres odkąd jest w Londynie, ale dajmu mu spokojnie powalczyć o to miejsce w bramce.

Nie spodziewam się, żeby Wenger postawił na niego w meczu z The Villans, bo Almunia jest już cały i zdrowy, ale kto wie ... teraz to Hiszpan jest pod presją, bo wie że każdy jego błąd może go sporo kosztować. Fabiański zaś będzie cały czas w grze, bo zapewne zagra cały mecz z Irlandią.

PubuśBubuś
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 447
Rejestracja: 03 maja 2008, 16:14
Reputacja: 0

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PubuśBubuś » 13 lis 2008, 15:42

Duch pisze:Maybe :P Konkurencja jest jednak silna z tego co widziałem. Jens i David to mieli jednak bardzo wiele okazji do wykazania się takimi obrona (chociaż szczerze mówiąc nie przypominam sobie parad Anglika, a już bankowo tej drugiej - osiem lat miałem :] ). Fabian aż tylu spotkań na koncie nie ma, więc tym bardziej cieszy, że jego obrona jest zaliczana do tych najlepszych.
Ale tu nie chodzi o ilość, tylko o jakość. Taka parada nie zdarza się często. Być może już takiej obrony nie będzie miał nigdy.
Duch pisze:Powody ku temu są, bo przecież Łukasz ma chyba najlepszy okres odkąd jest w Londynie, ale dajmu mu spokojnie powalczyć o to miejsce w bramce.
Oprócz tej parady, było też parę nerwowych sytuacji. Nie powinno się za jedną interwencję czynić kogoś nr.1

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 13 lis 2008, 18:26

Nawet nie najgorsze wieści mam :)

Ponoć Ade ma szansę na występ w meczu z Villą :] Miał pauzować 3 tyg. nie pauzuje jeszcze 2 i już ma szanse fifty-fifty na grę. Pewnie na ławce usiądzie i w razie czego <odpukał_w_niemalowane> wejdzie coby coś strzelić i odwrócić losy meczu.

Niepewny występu jest też Almunia, który ciągle odczuwa jakieś skutki zderzenia z Carrickiem. A to daje szanse na występ Fabiana. Chciałbym go zobaczyć w meczu z Villą. To byłby prawdziwy sprawdzian. Bo z United grał kwadrans - trochę mało, z Fener cały mecz, ale nie miał specjalnie roboty, no i z Wigan zagrał poprawnie z miłym akcentem na koniec [w ogóle Fabian na 4 mecze rozegrane wpuścił tylko 1 bramkę - w meczu z United, gdzie nie miał szans].


Pauzują oczywiście Rosicky [8 tygodni od powrotu ponoć :|] Eduardo [2, 3 tygodnie] Eboue [uj wie jak długo] no i Robin, który zachował się jak dureń i teraz opuszcza ważne mecze ligowe :angry:

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 13 lis 2008, 19:35

PubuśBubuś pisze:Ale tu nie chodzi o ilość, tylko o jakość. Taka parada nie zdarza się często. Być może już takiej obrony nie będzie miał nigdy.
Jak dla mnie zależność między jakościa i ilością jest dość spora. Fabian będzie grał więcej = Fabian będzie bronił jeszcze lepiej. Chociaż fakt, taka obrona może mu się już nie przytrafić, ale oby miał jak najwięcej okazji do wykazania się.
PubuśBubuś pisze:Oprócz tej parady, było też parę nerwowych sytuacji. Nie powinno się za jedną interwencję czynić kogoś nr.1
Jakby mierzyć klasę bramkarza jedną interwencją to Almunia za swoje błędy w meczu ze Spurs powinien już dawno stracić miejsce w bramce. Nie chodzi mi o, to że Fabiański ma z marszu wejść na stałe między słupki, ale z rywalizacji dwóch dobrych bramkarzy może urodzić się coś ciekawego. Oddech Fabiana na plecach dobrze zrobi także Almunii.
fieldy pisze:Ponoć Ade ma szansę na występ w meczu z Villą
Niech się lepiej do końca wyleczy, bo ja miałby zagrać na pół gwizdka w taki meczu to ... no w każdym razie jakby Wenger zdecydował się na parę Vela - Bendtner to byłbym zadowolony. Coś mi się jednak widzi, że wyjdziemy podobnym ustawieniem co na Old Trafford.

PubuśBubuś
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 447
Rejestracja: 03 maja 2008, 16:14
Reputacja: 0

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PubuśBubuś » 13 lis 2008, 20:49

Duch pisze:Oddech Fabiana na plecach dobrze zrobi także Almunii.
Dobrze, jeśli Almunia jest silny psychicznie. Jeśli nie, to będzie tak jak z Lehmannem.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 15 lis 2008, 15:34

Na Villę wyjdzie ta sama "11" co na United. Pewnie ustawienie będzie to samo. Czyli 4-5-1.
Nicklas sam w ataku, Diaby za jego plecami, Denilson i Cesc w środku, Theo i Nasri po bokach, francuska obrona i Almunia.
Ade na ławce, są tam też Song, Fabian, Vela, Toure, Djourou, Ramsey.


edit:
ehh znów chyba muszą stracić bramkę, aby zacząć grać na poziomie. Póki co 0:0, choć Villa miała wiecej klarownych sytuacji. Karnego nie wykorzystał Young, tzn Almunia wybronił na raty z Gallasem, później jeszcze 2 razy strzelali na prawie pustą bramkę, ale jakoś się udawało blokować. Villi się bardziej chce .. aż żal, bo w takim wypadku ta wygrana z United niewiele nam daje.
Na początku 2 dobre akcje Theo, później cisza i spokój pod bramką Friedela. No, może jeszcze strzał Cesca, który Brad wypluł i Gallas był bliski dobicia. Nicklas i Diaby chyba sobie Shaolin soccer obejrzeli przed meczem, próbują któremuś z rywali głowę nogą urwać :| zwłaszcza Diaby jak dureń gra [jeśli chodzi o niebezpieczną grę] chyba nigdy się nie nauczy.


edit2:
głupia porażka, Villa zasłużyła oczywiście, ale zawsze musi być coś co "swędzi". Przy 1 golu Sagna leżał połamany, Villa grała i Clichy pechowo strzela samobójczą.
Przy drugiej powinien być wolny za faul na Veli, Riley nasz ukochany arbiter oczywiście nie zagwizdał, poszła długa piłka i Agbonlahor strzela na 2:0

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 15 lis 2008, 18:41

Jezu ... naprawdę słaby mecz w naszym wykonaniu. Po prostu wiedziałem, że Wenger wystawi taki sam skład jak z United. Oczywiście jakby zagrał normalnie na dwóch napastników to by mu strasznie koncept zaburzyło. Nie trafia do mnie tłumaczenie, że Vela był zmęczony, albo nie jest gotowy do gry co trzy dni ... to kutwa kiedy będzie :roll:

Bramki z dupy. Oczywiście samobóje się zdarzają (swoją drogą prawie okienko), ale już druga bramka ... fakt, Vela był faulowany, ale potem Gallas dał się zrobić jak junior. Już lepiej by zrobił jakby taktycznie sfaulował przed polem karnym :roll: Ogólnie to jestem zdegustowany, bo po meczu z United liczyłem na więcej, tym bardziej, że Villa ostatnio grała raczej słabiej niż lepiej. Nie wiem, czy nasi juniorzy z meczu z Wigan nie zagraliby lepiej, a już bankow z większym zaanagażowaniem.

Liverpool wygrał i mistrzostwo jak wróci do Londynu to raczej nie na Emirates ...

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 15 lis 2008, 18:49

Duch pisze:Liverpool wygrał i mistrzostwo jak wróci do Londynu to raczej nie na Emirates ...
Wy naprawde wierzyliscie w mistrzostwo ? Dla mnie nierealne jest/bylo, zreszta moje zdanie znacie... mozecie grac i miec zdolna mlodizez ale na niej dalej niz bytnosc w czolowce nie zabrniecie :!: Od kilku lat przepowiadam ze nie wywalczycie elLM( a wy ze gracie o mistrzostwo :P) - moze tym razem :think: - znaczy to ze nie bedzie LM :> :mrgreen:

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 15 lis 2008, 18:53

czeher pisze:Wy naprawde wierzyliscie w mistrzostwo ?
Może inaczej, liczyłem na, to że będziemy o nie walczyć. Zresztą czemu nie, skoro w ubiegłym sezonie wszyscy nas skreśli przed startem, a potem przez 3/4 sezonu byliśmy w grze, to jasne, że mogłem/mogliśmy patrzeć w nowy sezon z lekkim optymizmem. Teraz do półmetka jeszcze trochę, a my już jesteśmy głęboko w ... wiadomo czym. Tyle.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 15 lis 2008, 19:14

czeher może inaczej - kto twoim zdaniem wywalczy awans do Kw. LM jak Arsenal nie da rady ?

śmiało rzucaj propozycje.

Mecz fatalny, o mistrzostwie na dzień dzisiejszy nie marzę nawet, 9 pkt straty to sporo zwłaszcza patrząc np. na terminarz Liverpoolu i nasz [ten najbliższy] potrafią grać kapitalnie, jak z United, czy Blackburn, czy Porto, a potrafią całkowicie przejść obok meczu. Dziś chyba tylko Sagna nie zawiódł, no i Almunia - zawsze to obroniony karny, miał kilka dobrych interwencji.

Bramka Gaela - pech, ale co zrobić, piłka mocno bita, jakby jej nie trafił, to trafiłby Agbonlahor, który w dodatku miał przewagę wzrostu i to sporą. Druga bramka - Gallas mógł się inaczej zachować, ale jednak razi ten bład Riley'a. Młodzi są, zaczęli się wykłócać z arbitrem o ten faul, a jedna piłka do przodu wystarczyła i po zawodach.

Nie podobało mi się to, że się nie starali specjalnie. Fabregas zagrał dziś 3, 4 świetne piłki, ale to co robił w końcówce :? 2 minuty do końca wypadałoby powalczyć o honorową bramkę, a on spokojnie prowadzi sobie piłkę na naszej połowie, aż mu ją zabrali.
Nicklas - kolejny geniusz, on się chyba nigdy nie nauczy przyjąć piłkę do nogi.
Vela i Ade pokazali dziś fajną współpracę, ale to wszystko za późno. Też mieli szczęscia trochę, po tej główce Ade, tam chyba słupek był.

Ogólnie to trzeba uczciwie przyznać, że Villa zasłużyła na wygraną.
Trza w LM powalczyć :)


w CC z Burnley gramy

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 15 lis 2008, 19:58

fieldy pisze:czeher może inaczej - kto twoim zdaniem wywalczy awans do Kw. LM jak Arsenal nie da rady ?

śmiało rzucaj propozycje.
Ja nie twierdze ze na 100% nie bedzie kw. LM, napisalem ze prognozuje od kilku lat z wieksza lub mniejsza rozbieznoscia, moze tym razem :whistle: Tak jak pisalem taka polityka gwarantuje wam miejsca w czolowce, narazie zawsze w 4 bo przewaznie dalsi konkureci daja ostro dupska...
A kto moze zepchnac was na 5msc :think: a chociazby dzisiejszy rywal, pisalem w odpowiednim temacie przed sezonem ze dla mnie czarny kon bo zrobili ciekawe wzmocnienia do zgranego juz zespolu, a trener to tez nie podlotek, wiec czemu nie? skoro wygrywaja na Emirates? OBY
Poza tym sezon dlugi, sporo meczy do konca i nawet :shock: .... dobra nie napisze tego bo mnie wezma za oszoloma :P
Ale inna opcja to napewno MC, jak pisalem sezon dlugi, kto wie co bedzie z Arabami ? wprawdzie barylka ropy coraz tansza wiec byc moze nie bedzie hucznego przewrotu na rynku transferowym :think: ale jak bedzie .... no wlasnie moze byc roznie

George Jung
Skład B
Skład B
Posty: 159
Rejestracja: 29 maja 2007, 11:21
Reputacja: 0

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: George Jung » 15 lis 2008, 20:20

Po raz kolejny wypada napisać : Arsene , dziękujemy za wszystko ale już dość tego. Odejdź. Zapowiada się na 5 sezon bez mistrzostwa... Troche długo , jeden Puchar Anglii w tym czasie jakoś mnie nie przekonuje.
Koncepcja budowania zespołu też się nie sprawdza. Trzeba kupić wielkiego czarnucha na defensywnego pomocnika, dać odpocząć Fabregasowi i uświadomić chłopakowi że od kiedy odszedł Vieira nie zdobyliśmy NIC . przestańmy głaskać go po tyłku bo gra takie gówno, że glowa boli.
Dzisiejszy mecz to była jakaś kpina, podania przez środek, brak walki , schematyczna gra. Od początku grali tak jakby mecz miał sam się wygrać. dlaczego po 2-3 meczach zawsze musi przyjśc jakaś wpadka? Wydaje mi się ze jest to w jakimś sensie wina Wengera , który źle ich motywuje a po przegranych meczach zamiast ich zjebać głaszcze ich po tyłkach.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”