Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 896

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 28 sty 2009, 12:23

Wenger pasuje do Realu jak pięść do nosa. Benitez zresztą tak samo. Francuz lubi dzieci ( :lol: ) i niespecjalnie wyobrażam go sobie w roli trenera klubu, który musi nieustannie wygrywać. Na dodatek musiałby być szefem ekipy złożonej w dużej mierze z gwiazd. To zupełnie inna bajka niż Arsenal. Nie wiem czy poradziłby sobie w Madrycie. Przydatny byłby chyba tylko w przypadku nakłonienia Cesca do gry Realu.

Benitez z kolei to trener lubujący się w defensywnej grze opartej na żelaznej dyscyplinie taktycznej. W Realu z kolei nie wystarczy wygrywać. Trzeba jeszcze grać ładnie a Benitez nie wydaje mi się być odpowiednim trenerem do realizacji tego celu. Zresztą z Juande Ramosem jest podobnie, ale jak mu prezydent nakupi porządnych, ofensywnych graczy to może Real będzie grał inaczej.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 28 sty 2009, 12:38

Poza tym Wenger jest przyzwyczajony, że sam decyduje o transferach - pewnie nie byłby w stanie pogodzić się z faktem, że ktoś mówi mu kto będzie u niego grał. Już o sprowadzaniu graczy jak Pepe za 30 mln nie wspominając. Ale to osobny wątek.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 28 sty 2009, 12:41

Otóż to. Nikt chyba nie wyobraża sobie, że Perez wjeżdżając triumfalnie do miasta na białym koniu prowadzić będzie orszak piłkarzy, których zaaprobował jakiś tam Wenger. Niemożliwe.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 28 sty 2009, 13:31

Wenger zamiast jednego Pepe za 30 milionów kupiłby 30 dobrze rokujących nastolatków. Jedyny plus Wengera w Realu to wieksze szanse na wychowanków w składzie tj. Granero, Mata, Bueno etc. Tyle, że bez sukcesów w Realu popracowałby maks 2 lata a w Arsenalu moze do emerytury bez wyników i bedzie Bogiem :P

W Realu panuje jakas dziwna indolencja wsród kandydatów na prezydenta. Naprawdę wspólczuje, choć wyboru dokonują socios, wiec sami sa sobie winni że wybieraja kiełbasę wyborczą. Co rusz to jakiś gość z maniaklana potrzebą szpanowania, szastania pieniędzmi, kupowania gwiazd, robienia rewolucji. Kompleksy? Rok gdy prowadził ich druzyne Capello powinien nauczyć władze że nie gwiazdy stanowią o drużynie. Wręcz przeciwnie. Real w tej chwili potrzebuje wzmocnienia na skrzydłach, może jeszcze lewy obrońca i stabilizacji na ławce trenerskiej. Rozumiem, że Juande jest troche z przypadku, ale ja nie bardzo widzę aby ktokolwiek gwarantował sukces przy takich destabilizujacych władzach jakie ma Real. Uroki demokracji.

p.s jedyny człowiek jaki mogłby powstrzymać w tym sezonie Barcelone to własnie wspomniany Capello

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 28 sty 2009, 13:46

Babel pisze:Rok gdy prowadził ich druzyne Capello powinien nauczyć władze że nie gwiazdy stanowią o drużynie. Wręcz przeciwnie
tylko jaki kandydat wygra wybory, jak zamiast Kaki, Ronaldo, Fabregasa, czy Ribey'ego będzie mówił o solidnym DMie, albo dobrze rokującym stoperze :D
Babel pisze:p.s jedyny człowiek jaki mogłby powstrzymać w tym sezonie Barcelone to własnie wspomniany Capello
Barca w tym sezonie tylko sama może się powstrzymać.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 28 sty 2009, 14:11

Oczywiście stawianie na wychowanków to w kontekście ewentualnego angażu w Madrycie plus Wengera, ale tylko pod warunkiem, że nie ucierpią na tym wyniki a więc musiałby to robić dość ostrożnie.
Babel pisze:W Realu panuje jakas dziwna indolencja wsród kandydatów na prezydenta. Naprawdę wspólczuje, choć wyboru dokonują socios, wiec sami sa sobie winni że wybieraja kiełbasę wyborczą.
W Hiszpanii (a przynajmniej w Barcelonie i Realu) już tak jest, że wybory prezydenckie są jak igrzyska. Kiełbasy wyborczej jest tyle, że już po pewnym czasie sporo osób mam jej dosyć aż w końcu ludzie idą do urn, aby to w końcu zakończyć :lol: :wink:

Real za czasów miał świetnych piłkarzy, świetną grę i świetne wyniki. Oczywiście do czasu, ale tak czy inaczej jest to olbrzymi handicap bo Perez już raz pokazał, że może wynieść Real na szczyt. Jeżeli tylko Perez oficjalnie potwierdzi swój start to IMO w tym samym momencie poznamy zwycięzcę wyścigu. Pozostali (ewentualni) kandydaci nie robią jak do tej pory chyba żadnego wrażenia. Z drugiej strony jednak trudno, aby było inaczej skoro media forsują Florentino.

Real nie potrzebuje moim zdaniem wielkich zakupów. Nowy prezydent (czytaj. Perez - po prostu nie chcę się powtarzać) powinien zakupić jakichś skrzydłowych z prawdziwego zdarzenia i kogoś na obronę przy czym mam na myśli nie tylko lewą stronę, ale i środek.

Ciekawe jaki crack przybędzie do Madrytu. Ronaldo? Fabregas? Benzema? Real potrzebuje takiego zawodnika nie tylko z punktu widzenia sportowego, ale i marketingowego. Gdzieś spotkałem się z wyrażeniem, że Real obecnie nie ma twarzy (w sensie takiej medialnej twarzy jak chociażby Messi w Barcelonie) i to pewnie Perez zmieni.
fieldy pisze:Barca w tym sezonie tylko sama może się powstrzymać.
Jeśli chodzi o Primera Division to mogę się zgodzić. Liga Mistrzów to zupełnie co innego.

jasne, że miałem na myśli ligę i "walkę" o tytuł // fieldy

Awatar użytkownika
Lis
Junior
Junior
Posty: 13
Rejestracja: 27 gru 2007, 13:20
Reputacja: 0
Lokalizacja: Madrid!

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lis » 28 sty 2009, 18:04

w dzisiejszym futbolu, coraz czesciej stawia sie na żelażną defensywe i układa sie zespół taktycznie, jedynie kilka zespołów grają na prawde ofensywnie, i zawsze strzelą wiecej bramek niż przeciwnik (Barca np.), dlatego tutaj nie chodzi o to kto zostanie trenerem Realu, tylko jakie będą transfery. Robben, Higuain, Sneijder i Raul nie wystarczą aby wygrać Lige Mistrzów i grac ofensywnie.. i nawet gdyby przyszedł trener który stawia tylko na ofensywe nie spowodował by, żeby Real grał ofensywny futbol - poniewaz nie dysponuje takim składem.
Gdyby powiedzmy Benitez - dostałby Kake, C.Ronaldo czy Benzeme to Real grałby piekny ofensywny futbol - bo miałby zawodnikow ktorzy maja do tego predyspozycje - i smiem twierdzic, bez problemu walczyliby o LM.
Ale z obecnym składem nawet najlepszy fachowiec świata nie zrobi z Realu ofensywnej torpedy.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 28 sty 2009, 18:08

Lis pisze:Gdyby powiedzmy Benitez - dostałby Kake, C.Ronaldo czy Benzeme to Real grałby piekny ofensywny futbol - bo miałby zawodnikow ktorzy maja do tego predyspozycje - i smiem twierdzic, bez problemu walczyliby o LM.
Ale z obecnym składem nawet najlepszy fachowiec świata nie zrobi z Realu ofensywnej torpedy.
chwileczkę, czyli Real z obecnymi zawodnikami nie może grac pięknie w ofensywie, ale wystarczy jeden Kaka i już będą grać pięknie i bez problemu walczyć o triumf w LM ...
Dobrze rozumiem ?

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 28 sty 2009, 18:38

ale wystarczy jeden Kaka i już będą grać pięknie i bez problemu walczyć o triumf w LM ...
zwlaszcza ten Kaka z poprzedniego roku, ktory albo mial kontuzje albo gral na 20% swoich mozliwosci :lol:

Z tym Benitezem to tez jakas sciema. Nie potrafie sobie wyobrazic Rafy, ktory promuje ofensywny i piekny futbol. To jest nierealne na dzien dzisiejszy.

milo popatrzec jak kiedys kopali jego podopieczni:

Awatar użytkownika
Lis
Junior
Junior
Posty: 13
Rejestracja: 27 gru 2007, 13:20
Reputacja: 0
Lokalizacja: Madrid!

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lis » 28 sty 2009, 22:51

fieldy - moze grac, nie mówie nie..

ale temu Realowi jest potrzebne cos jeszcze, zeby grac piekny futbol, ktos kto umie rozgrywac pilke jedynie w swoim rodzaju i ktos kto bedzie umial to wszystko wykonczyc + skrzydłowy swiatowej klasy.
Teraz siła ofensywna Realu opiera sie tylko na Robbenie i Higuainie - a przeciez dwoma zawodnikami nie wiele idzie zdziałac - chociaz ostatnie mecze pokazuja, ze jednak ten atak Realu wcale nie jest najgorszy - ale potrzeba wzmocnien, zeby walczyc o LM, chociaz calym sercem wierze, ze i tym skladem da sie wygrac Lige Mistrzow.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18567
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 28 sty 2009, 23:52

real moze grac ofensywnie (to naprawde zadna sztuka), ale obecnie robilby to nieudolnie i nieefektywnie. dlatego tego nie robi.

tu nie chodzi o rozgrywajacego. to najmniejszy problem. naprawde sneijder, van der vaart czy marysia sa w stanie grac ofensywnie i potrafia to robic, a przy pewnych warunkach tacy pilkarze starcza. nie musimy miec do tego kaki, ktory nie jest zadnym playmakerem i niczego takiego by nam nie zagwarantowal. bez odejscia kogos z powyzszych to takie piate kolo u wozu.

problem lezy tylko w ustawieniu. w tym, ze nie ma mozliwosci stworzyc dwoch rownorzednych skrzydel. zeby grac ofensywnie i "pieknie" bardzo wazne jest rozlozenie gry na cala szerokosc boiska. rywal musi czuc zagrozenie wszedzie. wtedy trudniej bedzie mu kryc, a atak bedzie latwiejszy, plynniejszy i z wieksza iloscia wariantow.

4-3-3 schustera nie zdalo egzaminu wiec bylo mocno krytykowane, ale on widzial wlasnie ten problem. chcial grac ofensywnie, lecz pomimo staran nie byl w stanie dac symetrii na boisku (byla ona tylko na papierze) wiec wyszla kicha. a jego blad polegal na tym, ze zrobil to kosztem obrony.

obecnie real tez ma symetrie tylko czysto teoretyczna. z jednej strony jest robben i gitara. jak jeszcze jest po prawej stronie razem z ramosem to jeszcze lepiej. tylko co z tego, skoro z drugiej strony jest sneijder, ktory jest jeszcze gorszym skrzydlowym niz kaka rozgrywajacym? a za nim biega nieumiejacy grac z przodu heinze, moze grac nieumiejacy grac z przodu torres, albo srednio grajacy z przodu i jeszcze przecietniej z tylu marcelo.

rywal wie, ze musi sie skupic na arjenie i ze to z jego strony jest zagrozenie. na tej flance gdzie nie ma robbena tam obroncy sie "relaksuja" :P

mamy drenthe, ktory jest jak na razie parodia skrzydlowego i moglby byc pokazywany dzieciom z juvenil jako przyklad, jak nie nalezy grac na tej pozycji.
mamy marcelo, ktory jest na razie chyba jedyna w miare rozsadna opcja na drugiego skrzydlowego, gdyby juz juande chcial tak grac. brazylijczyk nie grajacy jako obronca moze z przodu pokazac troche wiecej.
i mamy palance, ktory wlasciwie jest srodkowym napastnikiem :P

tylko tu mamy podstawowy brak niepozwalajacy realowi grac ofensywniej.

drugi skrzydlowy/boczny napastnik na poziomie robbena badz niewiele mniejszym zalatwilby sprawe. no nie do konca. takich pilkarzy potrzeba nam dwoch bo ktos musi byc na lawce. bo co, jeden gosciu wylatuje i caly misterny plan w piz...?

trener mialby od razu zupelnie inne pole manewru. nie musialby grac dwojka dm bo druzyna potrafilaby zdominowac wydarzenia na boisku. teoretycznie. przynajmniej mialaby taka fizyczna mozliwosc.

moglibysmy tez w trudnych meczach zostac nawet z dwojka dm i w miare sensownie grac 4-2-3-1/4-3-3. bo bylby brakujacy element w ukladance schustera.

naprawde, gdy po obu stronach byloby komu podac pilke i po obu stronach ten ktos bylby w stanie robic zagrozenie to od razu inaczej wygladalaby gra sneijdera, van der vaarta czy gutiego. bo graliby na swoich pozycjach (zamiast byc na sile upchnietym byle gdzie) i mieli pole manewru inne niz tu mam pivota, tam obronce, tam moge dac bezplciowa dluga do napastnika, moge podac do ikera i moge podac do robbena jesli akurat udalo mu sie uciec spod krycia. i niech sie arjen meczy :P

gdyby jeszcze doszedl dobry i w tylach i w ataku lewy obronca (ciezko o kogos takiego) to kadra bylaby prawie kompletna.

jasne rozgrywajacy bylby fajny, ale to zaden problem. bo moglibysmy miec cesca czy xaviego, a oni i tak nic ciekawego by teraz w realu nie wyczarowali.

real nie potrzebuje duzo transferow. potrzebuje tylko sensownych transferow. dopiero wtedy trener bedzie mogl zaczac myslec o ofensywnej grze bo bedzie mial mozliwosc wykorzystania potencjalu ofensywnych graczy srodka pola, ktorych juz posiada i bedzie miec brakujacy element ukladanki. nie trzeba wcale az tak duzo by real mogl zaczac pracowac nad naprawde ciekawa gra w ataku.

obecnie sie jednak nie da skleic czegos sensownego. wiec gramy w jedyny sluszny sposob.

Awatar użytkownika
Pelart
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1004
Rejestracja: 19 lut 2008, 13:00
Reputacja: 2

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pelart » 29 sty 2009, 9:30

El fichaje sorpresa puede ser Yattara - podaje Marca. Czyżby szalony gwinejski dzik miał być naszym zbawieniem na skrzydle. Ociera to o lekką parodię...

Awatar użytkownika
Lis
Junior
Junior
Posty: 13
Rejestracja: 27 gru 2007, 13:20
Reputacja: 0
Lokalizacja: Madrid!

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Lis » 29 sty 2009, 17:20

w zyciu o nim nie slyszalem.. ale to nie znaczy ze jest słaby.. moze sie przyda, jezeli ewentualnie go kupia.

Awatar użytkownika
Pelart
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1004
Rejestracja: 19 lut 2008, 13:00
Reputacja: 2

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pelart » 29 sty 2009, 19:26

jeśli chodzi o półroczne wypożyczenie za grosze to proszę bardzo, ale jeśli czytam, że ma kosztować 10 mln to pytam, czy to [k****] nie byłby najdroższy dzik w historii?

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 30 sty 2009, 12:12

Plan Boludy:
1. Wycofanie skargi złożonej do Trybunału Arbitrażowego. Boluda milczał w tej sprawie od początku swojej prezesury, ale nowy sternik Królewskich nie chce wchodzić na wojenną ścieżkę z UEFA. Obecnie najważniejsze jest przywrócenie silnej pozycji Realu Madryt w najwyższych organach europejskiej federacji piłkarskiej. Następnie Boluda spotka się w Szwajcarii z Platinimi, by kontynuować poprawianie nadszarpniętych relacji.

2. Wpadka z rejestracją Huntelaara i Lassa w Lidze Mistrzów będzie miała swoje konsekwencje dla niektórych osób. W wywiadzie dla Marki Boluda stwierdził, że w jego firmie, gdyby ktoś popełnił tak wielki błąd to po prostu zostałby wyrzucony. Carlos Bucero, współpracownik Mijatovicia, i inny wysoko postawiony działacz klubu ostatniej nocy rozmawiali z prawnikiem klubu, Dupontem. Obaj panowie mogą być pierwszymi osobami, które stracą pracę przez ten poważny błąd. Boluda jest przekonany, że takie rzeczy nie mogą pozostać bez echa.

3. Pedja Mijatović został sam i tonie. Zarząd poprosił dyrektora sportowego klubu o kompletny raport dotyczący wszystkich transferów, które zrealizował Mijatović. Na następnym spotkaniu zarząd zdecyduje o przyszłości Czarnogórca, który jest naprawdę bliski stracenia swojej posady. Już teraz Mijatović nie ma nic do powiedzenia w kwestii nowych nabytków.

4. Powtórzenie Walnego Zgromadzenia. Boluda chce jeszcze raz przeprowadzić wszystkie głosowania i debaty, ale teraz już z zapewnieniem uczciwości. Dlatego prezes Królewskich chce wprowadzić środki bezpieczeństwa, dzięki którym nikt niepowołany nie dostanie się na salę. Boluda nie chce powtórki z oszustami.

5. Zostanie wykorzystany elektroniczny system głosowania, który jest używany dosyć często, zwłaszcza na zgromadzeniach wielkich banków czy wyborów prezydenckich w niektórych krajach. Boluda osiągnął porozumienie z Instituto de Empresa Familiar i Królewscy będą mogli użyć systemu, którego używa właśnie ten instytut. Każdy delegat będzie musiał okazać swój dowód tożsamości, kartę socio i potwierdzenie bycia delegatem, by móc zagłosować.

6. Głosowanie pocztą. Boluda doszedł już do porozumienia z Pocztą, dzięki któremu głosy oddawane listownie będą ważne, jeśli tylko całość zatwierdzi Walne Zgromadzenie. System będzie podobny do tego, który stosuje się przy wyborach do hiszpańskiego parlamentu. Jedynym warunkiem będzie przekazanie listu osobiście na poczcie.

7. Wybory prawdopodobnie odbędą się 19 lipca. Dopóki nie zakończy się audyt nie ma mowy o wyborach. Decyzja jest nieodwołalna. Według pewnych źródeł finanse klubu "są w dobrym stanie".

8. Vicente Boluda chce porozmawiać ze wszystkimi kandydatami na nowego prezesa. W następnych dniach prezes Królewskich spotka się z Florentino Pérezem, Eugenio Martínezem, Juanem Onievą oraz Juanem Villalongą i wysłucha ich planów odnośnie kandydowania.

9. Kontynuowanie pracy przez Juande Ramosa. Vicente Boluda chce uzgodnić z kandydatami to, że Ramos pozostanie trenerem na kolejny sezon, jeśli wygra jakiś puchar w obecnych rozgrywkach. Trener Realu Madryt ma specjalny zapis w umowie gwarantujący roczne przedłużenie kontraktu w przypadku jakiegokolwiek sukcesu. Potem nowy prezes będzie mógł dowolnie decydować o przyszłości Ramosa.

10. Oficjalne zdjęcia drużyn. Jutro na Santiago Bernabéu zostanie zrobione oficjalne zdjęcie pierwszej drużyny razem z Huntelaarem i Lassem oraz Juande Ramosem i Marcosem Álvarezem. Nie będzie na nim Boludy, więc wszystkiemu będzie przewodził honorowy prezes Realu Madryt Alfredo di Stéfano. Zdjęcia z nowymi zawodnikami zostaną również zrobione dla drużyny koszykarzy i Castilli.

11. Boluda wkrótce przedłuży umowę z internetowym bukmacherem, firmą Bwin, która niedawno zerwała umowę z Milanem. Bwin sądzi, że sponsorowanie Królewskich jest bardziej opłacalne.

12. Boluda zaprosił już Jego Królewską Mość Don Juana Carlosa na mecz pomiędzy Realem Madryt a Liverpoolem, który zostanie rozegrany na Santiago Bernabéu 25 lutego.

13. Boluda wręczy również Fabio Capello i jego asystentom repliki pucharu za wygranie ligi w sezonie 2006/07. Co więcej, obecny prezes Królewskich chce, by Włoch spotkał się z zarządem i ułożył stosunki z dyrektorami.

14. Prezes zdecydował o sprawie biletów na mecz na Anfield. Liverpool przekazał tylko 3000 wejściówek. Odpowiednia ilość zostanie przekazana piłkarzom, pracownikom klubu i sponsorom, a reszta wejściówek trafi do notariusza i zostanie rozprowadzona wśród socios. Boluda powiedział, że nikomu nie pomoże w uzyskaniu wejściówki na to prestiżowe spotkanie.

15. Piłkarze i trenerzy będą jedynymi osobami, które będą podróżować pierwsza klasą. Działacze zajmą klasę turystyczną. Jeśli będą jakieś wolne miejsca to zajmą je kobiety w ciąży, dzieci lub członkowie peñi Los Dos. Jest to jedyna peña, która jeździ za Realem Madryt ponad 40 lat. W tylnej części samolotu wciąż będą podróżowali dziennikarze, którzy również mają swoje miejsce w klubowym samolocie.

16. Boluda sprawdzi umowę z ServiCaixa. System nie przynosi Realowi Madryt obecnie żadnych korzyści. Co więcej, prezes chce absolutnej kontroli nad dystrybucją biletów i liczbą wejściówek. Boluda sprawdzi również system komputerowy klubu i zainstaluje silne zabezpieczenia przed pożarami i innymi katastrofami. Obecnie klub nie jest zabezpieczony przed takimi sytuacjami.

17. W końcu, Vicente Bolueda chce uzgodnić z wszystkimi kandydatami nazwiska możliwych nowych piłkarzy, żeby nie doszło do sytuacji, że dwóch kandydatów będzie walczyć o jednego zawodnika i wciąż będzie przebijać swoje ceny.
Kilka juz zrealizowal, czekamy na reszte.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”