Narysować nie musisz... wolałbym o dokładną sekunde ale to chyba nie realne. Zresztą jest "wypierdalaj" do Diaza i nie ma wcześniej tej sytuacji z Głowackim tylko "jazda z..." Ale chyba się nie doczekam, tak samo jak sytuacji z St Gallenpiwus pisze:To pierwsze "wypierdalaj", przed "wypierdalaj" do Diaza. Narysować wykres?
Były 2 z Krakowa EKSTRA. Ja pisałem o ligowym z 4:1. Tego pucharowego nie widziałem tylko słyszałem.piwus pisze:No to właśnie o tej produkcji mówiłem
Proponuje się obeznać w temacie. Lechowi ktoś wchodził w dupepiwus pisze:Po Legii/Wiśle jechano, Lecha stawiano za wzór, wchodzono mu w dupę; było super
Nic mi nie wiadomo o bydle z Poznania. Jeśli chcesz się czepiac takich pojechanek na klub typu "jazda z ku**mi" czy "wypierd****" to jesteś śmieszny. To są mecze pomiędzy zespołami, które sie nie lubią za bardzo i jest to normalka. Tak masz w każdej lidze europejskiej... Tak się spyatm, chodzisz na meczepiwus pisze:że w Polsce to bydło, a u nich w Poznaniu Europa
Otóz kiedy nimi bylismy...piwus pisze:No i już nie jesteście przyjaciółmi, a Wyborcza ma kompleksy.
Nie bądż śmieszny, po stracie bramki jest power 2x większypiwus pisze:gdzie doping umiera po stracie bramki na parę minut,
piwus pisze:A jednocześnie każdy wie, gdzie kibice gwiżdżą na własnych piłkarzy i swoją zgodę nie idzie (Lech - Arka)
I kto tu pepla cały czaspiwus pisze:wobec klubu, który powstał w 1992.
Widać, szczególnie od meczu pucharowego, że tak jak wcześniej mieliście "kose" z Legią tak teraz to Lech jest waszym największym "wrogiem" co widać szczególnie na trybunach. Jako jedyni ciągle jedziecie z Amicą [ty pewnie nie chodzisz na mecze wiec ograniczasz sie do forum] jazda na Piotrka Reissa, że Lech się sprzedaje itd. Może sie myle
Wilmore pisze:Ciekaw jestem tylko, czy kiedy Amica przestanie tak dobrze grać, to kibice nie zaczną domagać się powrotu do tradycji, bo że wygodnie im szmacić imię klubu w imię pieniędzy i sukcesów, to niestety widać od dłuższego czasu...








