Pominąłem, bo nie sądziłem, że jesteś tak naiwny, by oczekiwać od artykułu Steca wpływu na polskie szkolenie.Szkoda też, że pominąłeś zupełnie istotę tego co napisałem - że to tak naprawdę NIC nie dało - tylko wywołało personalne utarczki pomiędzy Stecem a Engelem.
Obwinianie Steca o to, że PZPN źle szkoli piłkarzy, to IMO żart roku. On wskazał problem, opisał go (spróbuj zmieścić w trzech kolumnach, nawet niecałych, na jednej stronie A4 (no, nawet Ci a3 pozwolę zapisać) problem szkolenia w Polsce. Ale tak rzetelnie, porządnie i dogłębnie i fachowo, byś nie wyszedł na zielonego w temacie.), zrobił, co do niego należy i sobie poszedł. Piłeczka jest po stronie PZPN. Od kilkunastu lat już.







