Po pierwsze - nie grał na swojej pozycji. Po drugie - co poradzi Cesc, że nikt jego podań nie potrafi wykorzystać ? Zagrał 2 dobre piłki do Torresa, który piłki przyjąć nie potrafił. Zagrał świetną piłkę do Xaviego, który został przewrócony przez rywala, gdy składał się do strzału - rywal nawet blisko piłki nie był, za to spowodował upadek Xaviego - dlatego pisałem, ze karny się należał. W dodatku, co do Cesca niepodobne, kilka razy uderzał z dystansu, raz Howard wybił piłkę przed siebie i jakiś napastnik mógł spokojnie dobić - ale nie dobił
Cesc to nie jest piłkarz, który mija 10 rywali i wystawia piłkę na tacy koledze, albo sam zdobywa bramkę. Może dlatego niektórzy uważają, że zagrał ta strasznie słabo
Miał oczywiście starty w środku pola, ale nie więcej niż inni - tak na moje oko.



