FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 986

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
6%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
6%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
16
52%
Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 20 wrz 2009, 23:57

Jak dla mnie bardzo możliwe. Niewykluczone, że taki Messi siądzie na ławce, ale z drugiej strony może czas na Iniestę od początku i najlepiej na swojej pozycji?

Tak sobie pomyślałem, że Keita gra za dobrze i dlatego Iniesta wchodzi tak powoli :P Seydou jest w formie a poza tym wyjedzie na PNA więc może Pep chce go maksymalnie wykorzystać kiedy ma taką możliwość :think:

Tak czy inaczej poczekam na kursy i handi pewnie również zagram.

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1052
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 7
Lokalizacja: Racibórz

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Asteniu » 21 wrz 2009, 14:56

Porażki można było się spodziewać. Ponownie znowu stracona bramka na samym początku. Coś z tym trzeba zrobić. Ogólnie nie było źle. Może to zabrzmieć trochę śmiesznie co dla niektórych, ale ja tam w sumie jestem zadowolony. Z Malagą i Racing'iem mieliśmy problemy ze stwarzaniem zagrożenia. Z APOEL'em już akcji było mnóstwo, tyle że zabrakło skuteczności. Z Barcą akcję już były, bramki już były i to napawa optymizmem że będzie dobrze. W środę powinny być trzy punkty z Almerią. O obronie nie ma co za dużo mówić, bo grała jak zawsze, czyli fatalnie. Co do Roberto Jimenez'a to żadna bramka nie obciąża jego konta, ale na pewno mógł by się bardziej postarać. Sergio Asenjo pewnie by 1 czy 2 bramkę wyłapał.

Szczerze powiedziawszy to gdyby w Barcelonie nie było Messiego to raczej by Barca tego nie wygrała. W sobotę ten zawodnik był 50% siłą uderzeniową Barcelony. Bramka na 2-0 chyba zresztą ze spalonego. Ogólnie sędzia nie sędziował źle, ale można się nieco do niego przyczepić. Bardzo zdenerwowała mnie sytuacja pod sam koniec spotkania kiedy było 4-2, gdzie Sinama Pongolle bez faulu zabrał piłkę (chyba) Alves'owi i wówczas była akcja 2 vs. 2 - dobre podanie do Forlana i było by 4-3. Jednak sędzia odgwizdał faul. Z drugiej strony nie wiem czy Assuncao za swój faul nie powinien wylecieć. Wracając do Sinamy, to po wejściu był on bardzo widoczny, ale ogólnie spaprał. Była kontra gdzie aż się prosiło aby podać do Forlan'a na wolne pole przy pierwszym kontakcie z piłką, a tak Sinama pociągnął z nią z 15 metrów i starał się górą zagrywać do Forlana co się nie udało. Zresztą gdyby Atletico miało więcej szczęścia to mogli w II połowie doprowadzić do remisu, chociaż II połowę to chyba Barcelona bardziej odpuściła.

Gdyby mecz zakończył się wynikiem 4-2 to jeszcze jakoś by to wyglądało. Nie potrzebna ta druga bramka Messiego.

Do zobaczenia na Vicente Calderon :)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 21 wrz 2009, 15:11

Asteniu pisze:Z Barcą akcję już były, bramki już były i to napawa optymizmem że będzie dobrze.
Zauważ jednak w jakich sytuacjach padły bramki. Trudno to nazwać akcjami Atletico :P
Asteniu pisze:Co do Roberto Jimenez'a to żadna bramka nie obciąża jego konta, ale na pewno mógł by się bardziej postarać. Sergio Asenjo pewnie by 1 czy 2 bramkę wyłapał.
Messi mógł zrobić wszystko i nie wątpię, że poradziłby sobie również z Asenjo. Zresztą Leo jest bardzo skuteczny.
Asteniu pisze:Szczerze powiedziawszy to gdyby w Barcelonie nie było Messiego to raczej by Barca tego nie wygrała.
:lol:
Asteniu pisze:W sobotę ten zawodnik był 50% siłą uderzeniową Barcelony.
To prawda. Messi jest zajebisty i jak gra to właśnie tak to często wygląda, ale to nie znaczy, że jego nieobecność osłabia nas o 50%. Grałby na pewno ktoś słabszy, ale wtedy więcej graliby inni. Obrona Atletico naprawdę nie stanowiła problemu. Pewnie nie zechcesz tego zauważyć, ale po gładkim prowadzeniu częściej bawiła się i kombinowała aniżeli za wszelką cenę chciała strzelać dalej.
Asteniu pisze:Bramka na 2-0 chyba zresztą ze spalonego.
Nie było spalonego. Mógłbyś z łaski swojej obejrzeć chociaż powtórkę zanim coś napiszesz.

- tutaj ładny skrót całego meczu (nie tylko bramki).
Powtórka podania Xaviego z dobrym zatrzymaniem (włącz sobie wtedy pauzę) dokładnie w 2:14. Został bodaj Perea o ile dobrze widzę.
Asteniu pisze:Ogólnie sędzia nie sędziował źle, ale można się nieco do niego przyczepić.
Ano można. EWIDENTNY rzut karny po faulu na Zlatanie. Również ta sytuacja jest dobrze pokazana w linku powyżej.

Mecz przypominał te z ubiegłego sezonu. Robimy wynik w I połowie a potem odpuszczamy. Doszła do tego niestety słaba gra w obronie, ale generalnie teorie o tym jakoby mógł tam paść inny wynik niż pewne zwycięstwo Barcelony można skwitować tylko śmiechem.

Tak w ogóle to Messi ma fajne statystyki w meczach z Atletico - 10 bramek w 9 występach :lol:
Przeciwko Realowi 6 goli w 6 meczach :]

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1052
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 7
Lokalizacja: Racibórz

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Asteniu » 21 wrz 2009, 15:52

Mentor pisze:Z Barcą akcję już były, bramki już były i to napawa optymizmem że będzie dobrze.
Zauważ jednak w jakich sytuacjach padły bramki. Trudno to nazwać akcjami Atletico :P [/quote]

Stwarzając pressing na przeciwniku i wymuszając na nim błędy robi się akcji, choć rzeczywiście jeżeli mówimy o takich czystych akcjach to bramka Atletico po takich nie padła, ale były takie po których mogła.
Mentor pisze:Messi mógł zrobić wszystko i nie wątpię, że poradziłby sobie również z Asenjo. Zresztą Leo jest bardzo skuteczny.
Ja nie wątpię że Asenjo stał by w miejscu tak jak Roberto i czekał na to co zrobi Messi. Ten nie zrobił nic tylko wyczekał na ruch Roberto. Asenjo by z pewnością wcześniej działał, starał by się wrzucić pod nogi Messiego. Oczywiście nie wiadomo jak by się to zakończyło, jednak z pewnością zachował by się zgoła odmiennie. Jednak tą pierwszą bramkę by miał większe szansę na obronę.

Mentor pisze::lol:
Nie ma się z czego śmiać, to raczej dość smutne jest. Jak Messi znowu się "połamie" to nie będzie dobrze. Jestem niemal pewny że gdyby w miejsce Messiego zagrał jego zmiennik to Barca by tego nie wygrała. Tu już nie chodzi o bramki i asysty Messiego, ale o to jakie on zagrożenie stwarza pod bramką i jaki popłoch w umysłach przeciwnika robi.
Mentor pisze:Obrona Atletico naprawdę nie stanowiła problemu.
Ale właśnie najczęściej rozbijał tą obronę Messi.
Mentor pisze:Pewnie nie zechcesz tego zauważyć, ale po gładkim prowadzeniu częściej bawiła się i kombinowała aniżeli za wszelką cenę chciała strzelać dalej.
A dlaczego nie ? Ja przyznam że w II połowie Barcelona odpuściła.
Mentor pisze:Nie było spalonego. Mógłbyś z łaski swojej obejrzeć chociaż powtórkę zanim coś napiszesz.
Rzeczywiście spalonego nie było i to dlatego napisałem :
Asteniu pisze:Bramka na 2-0 chyba zresztą ze spalonego
Mogłeś mi oszczędzić powtórki z komentarzem "największego podnieconego fana Barcelony". (Dobrze że głos można wyłączyć :P ).
Mentor pisze:Ano można. EWIDENTNY rzut karny po faulu na Zlatanie. Również ta sytuacja jest dobrze pokazana w linku powyżej.
Dla mnie nie ma tutaj karnego. Powtórka tutaj jest marna, na meczu była lepsza. Zlatan sam się potknął o nogi Pablo i dopiero kiedy upadał został zahaczony przez Pablo. Nie wiem jak to jest w świetle przepisów, ale chyba za takie coś karnego się nie dyktuje. Widziałem już takich trochę sytuacji i karnego nie było.
Mentor pisze:Mecz przypominał te z ubiegłego sezonu. Robimy wynik w I połowie a potem odpuszczamy. Doszła do tego niestety słaba gra w obronie, ale generalnie teorie o tym jakoby mógł tam paść inny wynik niż pewne zwycięstwo Barcelony można skwitować tylko śmiechem.
Jak masz taką potrzebę to się śmiej. Generalnie to Atletico nie stworzyło dużo mniej groźnych akcji od Barcelony. Może ich jakość była gorsza, ale było to akcję na pewno nie mniej groźne i gdyby egzekutorzy byli lepsi to mogło dużo lepiej. Dzięki tej powtórce widzę że sam Maxi mógł tutaj hattricka ustrzelić. Jednak nie zmienia to faktu że Barcelona była drużyną lepszą, zasłużyła na wygraną i miała Messiego. Mówię tylko że przy szczęściu Atletico i to nie wcale takim dużym mogło być inaczej. Zresztą dla mnie wynik 4-2 byłby najbardziej sprawiedliwy, no ale 7 bramek musiało paść :D
Mentor pisze:Tak w ogóle to Messi ma fajne statystyki w meczach z Atletico - 10 bramek w 9 występach :lol:
Żeby nie być gorszym :

Forlan 8 meczy przeciwko Barcelonie i 9 bramek.

Aguero 6 meczy przeciwko Barcelonie i 6 bramek.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 21 wrz 2009, 17:01

Asteniu pisze:Nie ma się z czego śmiać, to raczej dość smutne jest. Jak Messi znowu się "połamie" to nie będzie dobrze. Jestem niemal pewny że gdyby w miejsce Messiego zagrał jego zmiennik to Barca by tego nie wygrała. Tu już nie chodzi o bramki i asysty Messiego, ale o to jakie on zagrożenie stwarza pod bramką i jaki popłoch w umysłach przeciwnika robi.
Smutne jest takie rozumowanie. Jestem w stanie zgodzić się z tym, że Leo robi niesamowitą różnicę, ale tę przewagę niektórzy starają się zamienić w wadę.

Czy to źle, że Leo będąc na boisku stanowi tak mocno o naszej sile? Zauważ ile piłek do niego trafia. Ile akcji granych jest na niego jednocześnie nie wykorzystując tak bardzo Titiego, Ibry czy Iniesty (ten ostatni akurat dopiero wraca do gry, ale mniejsza o to). Zresztą sam Messi nie gra też idealnie. Nie zawsze podejmuje najlepsze decyzje, czasem powinien szybciej podać etc. Bez Leo Barcelona nie gra w dziesiątkę. Zmienia go inny piłkarz, na pewno gorszy, ale również potrafiący grać a więcej odpowiedzialności za grę biorą na siebie inni świetni piłkarze, których nam nie brakuje. A taki piłkarz jak Messi właśnie tak powinien grać - stanowić o sile zespołu w jak największym stopniu.
Asteniu pisze:Mogłeś mi oszczędzić powtórki z komentarzem "największego podnieconego fana Barcelony".
Obejrzyj sobie mecze innych zespołów to zobaczysz, że wariaci z GolTV po prostu tak mają :lol:
Asteniu pisze:Dla mnie nie ma tutaj karnego. Powtórka tutaj jest marna, na meczu była lepsza. Zlatan sam się potknął o nogi Pablo i dopiero kiedy upadał został zahaczony przez Pablo. Nie wiem jak to jest w świetle przepisów, ale chyba za takie coś karnego się nie dyktuje. Widziałem już takich trochę sytuacji i karnego nie było.
:/

To już nawet śmieszne nie jest. Koleś ewidentnie władował mu się w nogi, od tyłu a piłka była daleko i nie miał szans jej dosięgnąć. Wzorzec faulu.

Zresztą ja po prostu jeszcze raz odsyłam do powtórki --->

Od 4:18 jest ta sytuacja. Może ktoś jeszcze zechce się wypowiedzieć.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18638
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2449
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 21 wrz 2009, 17:04

Karny oczywisty, nie ma o czym dyskutować. Jeszcze kartka powinna być.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 21 wrz 2009, 17:14

Asteniu pisze:Nie ma się z czego śmiać, to raczej dość smutne jest. Jak Messi znowu się "połamie" to nie będzie dobrze. Jestem niemal pewny że gdyby w miejsce Messiego zagrał jego zmiennik to Barca by tego nie wygrała. Tu już nie chodzi o bramki i asysty Messiego, ale o to jakie on zagrożenie stwarza pod bramką i jaki popłoch w umysłach przeciwnika robi.
Sztab tak dba o Messiego, ze chyba od zakonczenia sezonu jeszcze z Ryjem nie było urazu, ktory wykluczyłby go ze spotkania. Oby tak dalej. Jesli zabraknie Messiego, bedzie Iniesta. Henry jest w słabszej formie narazie. Barcelona i jej wyniki nie sa zalezne tylko od Leo. Daje druzynie tyle co nikt inny, ale mozna wygrywac bez niego. Mniej sytuacji, mniejsze zagrozenie, ale nadal sytuacje sa do strzelenia bramki.

Atletico stworzyło podobna ilość sytuacji, nie liczac bramek to chyba raz urwał sie Kun i raz po stracie Maxwella dobra okazje miał Maxi.


Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 22 wrz 2009, 22:51

1,2,3 ile jeszcze? Gramy ladnie i szybko ale przeciwnik wysoko poprzeczki nam dzis nie postawil.
Ibra regularnoscia zaskakuje, az milo.

Awatar użytkownika
ycu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1612
Rejestracja: 06 cze 2008, 14:36
Reputacja: 67
Lokalizacja: Gdańsk

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ycu » 22 wrz 2009, 22:59

Nie gramy szybko, ładnie może i tak ale na tle tragicznie grającego Racingu to nie jest trudne. Czy mylę się, mówiąc że nie oddali żadnego (!) - nawet niecelnego - strzału na bramkę?
Henry słabo, przypomina mi Eto'o bez formy jeżeli chodzi o przyjęcie piłki. Ibra dziwi mnie ustawianiem się - czasem wydaje się że to on kryje obrońców racingu, mimo akcji barcelony. Tak czy inaczej 3 bramki cieszą :) Standardem staje się nijaka bramka Ibry + ładna asysta.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 23 wrz 2009, 0:20

Raczycie żartować?

Świetny mecz z naszej strony. Oczywiście tylko 45 minut, ale tyle wystarczy w naszym przypadku. Robimy wynik w I połowie niszcząc rywala a potem sobie klepiemy drugie 45 minut z natężeniem treningowym.

W poprzednim sezonie takie rzeczy wyprawialiśmy chyba raczej na CN chociaż musiałbym to sprawdzić. Dzisiaj zabiliśmy rywala na wyjeździe. Stracony gol padł po genialnej bramce rywala, której pewnie nie powtórzy przez x lat o ile kiedykolwiek uda mu się coś takiego. Tak czy inaczej bardzo dobrze.

Messi przegina pałę. Absolutny Bóg.

Zlatan :] Gol jak gol, ale asysta! Magia i tyle. Zadrżałem widząc uraz, ale podobno nic groźnego.

Napisałbym, że mogliśmy wygrać dużo wyżej, ale to mniej więcej tak odkrywcze jak teoria, że po wtorku mamy środę.

Doszukując się minusów widzę wciąż zablokowanego Henryka no i Iniestę, który chyba jednak jest jakiś taki nie swój po kontuzji. Pewnie kwestia czasu (w obu przypadkach), ale jaki mecz takie minusy :]

Super.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 23 wrz 2009, 0:30

Raczycie żartować?
ja nie moze ycu :P Mecz do pierwszej polowy.


Henry rzeczywiscie slabo. Widac ze mu nie idzie, ogolnie lewa strona taka jakas niemrawa. Malo akcji i szarpniec, a grac ta flanka potrafimy.
Moglbym sie przyczepic do Rafy bo nasza defensywa o wiele lepiej wygladala z Pique ale nasi zawodnicy musza wracac do gry po kontuzji. Oby nastepnym razem bylo lepiej.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 23 wrz 2009, 0:41

Ja tam jestem totalnie zadowolony i tylko drobny (mam nadzieję!) uraz Ibry popsuł mi humor. Dokładnie tak musimy grać jak najczęściej. Oczywiście z perspektywy oglądającego nie wygląda to najlepiej po drugie 45 minut bywa naprawdę nudne, ale rozstrzyganie losów spotkań w 45 minut to bardzo dobra sprawa.

Henry musi się odblokować. Wierzę, że to tylko kwestia czasu. Warto wspomnieć, że Titi nie psuje setek czy coś w tym rodzaju tylko po prostu nie dochodzi do klarownych sytuacji.

Bramki z meczu:

http://www.soccerclips.net/videos/racin ... brahimovic

http://www.soccerclips.net/videos/racin ... lona-messi

http://www.soccerclips.net/videos/racin ... lona-pique

http://www.soccerclips.net/videos/racin ... lone-messi

http://www.soccerclips.net/videos/racin ... ne-serrano

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 23 wrz 2009, 8:38

Getafe i Racing to dwa trudne tereny, jednak zdobyte. Jest z czego sie cieszyć. Nie spodziewałem sie tak łatwego spotkania, raczej spotkania podobnego do tego z Getafe. Widać jest lepiej, a obecność praktycznie podstawowego skladu jest gwarancja łatwych 3 oczek. Narazie. Nie było sytuacji ze spotkania z Atletico, gdzie wysokie prowadzenie nie wprowadzilo spokoju w gre, wczoraj wszysko bylo pod kontrola.
Podobnie powinno być w kolejnym spotkaniu z Malaga. Pewnie mozna sie spodziewać 2 moze 3 zmian w skladzie. Pique i Keita graja w kazdym spotkaniu, podobnie Xavi. Seydou zagrał całe spotkania we wszytkich spotkaniach narazie, Iniesta moglby zagrać przez wiekszy wymiar czasowy, na 90 minut moze jeszcze nie jest gotowy. Keita nie wyglada źle, ale Iniesty miejsce jest w srodku, nie za Henryego. Yaya nie grał 2 spotkan z rzedu, wiec jest takze wypoczety.
W kazdym razie przed spotkaniami reprezentacji licze na komplet, pozniej Valencia, szkoda, że wypada po zgrupowaniach, ale co zrobić.

Awatar użytkownika
Dusan
Skład C
Skład C
Posty: 43
Rejestracja: 13 sie 2009, 21:46
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dusan » 23 wrz 2009, 10:03

Ja sie spodziewalem ciezkiego meczu, w ktorym Barcelona bedzie musiala sie ostro pomeczyc. Nie myslalem ze pojdzie tak latwo, a juz w ogole ze mecz w 1 polowie sie zakonczy. Asysta Ibry wspaniala :D 4 gol w 4 meczu, bardzo dobrze, oby tak dalej. Co do kontuzji, to juz sa informacje i nie jest to nic poważnego. Całe szczescie. Co do Messiego - jest niesamowity.

Teraz czas na Malage.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”