Tak sobie pomyślałem, że Keita gra za dobrze i dlatego Iniesta wchodzi tak powoli
Tak czy inaczej poczekam na kursy i handi pewnie również zagram.
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 20 wrz 2009, 23:57
Mentor

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Asteniu » 21 wrz 2009, 14:56
Asteniu
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 21 wrz 2009, 15:11
Zauważ jednak w jakich sytuacjach padły bramki. Trudno to nazwać akcjami AtleticoAsteniu pisze:Z Barcą akcję już były, bramki już były i to napawa optymizmem że będzie dobrze.
Messi mógł zrobić wszystko i nie wątpię, że poradziłby sobie również z Asenjo. Zresztą Leo jest bardzo skuteczny.Asteniu pisze:Co do Roberto Jimenez'a to żadna bramka nie obciąża jego konta, ale na pewno mógł by się bardziej postarać. Sergio Asenjo pewnie by 1 czy 2 bramkę wyłapał.
Asteniu pisze:Szczerze powiedziawszy to gdyby w Barcelonie nie było Messiego to raczej by Barca tego nie wygrała.
To prawda. Messi jest zajebisty i jak gra to właśnie tak to często wygląda, ale to nie znaczy, że jego nieobecność osłabia nas o 50%. Grałby na pewno ktoś słabszy, ale wtedy więcej graliby inni. Obrona Atletico naprawdę nie stanowiła problemu. Pewnie nie zechcesz tego zauważyć, ale po gładkim prowadzeniu częściej bawiła się i kombinowała aniżeli za wszelką cenę chciała strzelać dalej.Asteniu pisze:W sobotę ten zawodnik był 50% siłą uderzeniową Barcelony.
Nie było spalonego. Mógłbyś z łaski swojej obejrzeć chociaż powtórkę zanim coś napiszesz.Asteniu pisze:Bramka na 2-0 chyba zresztą ze spalonego.
Ano można. EWIDENTNY rzut karny po faulu na Zlatanie. Również ta sytuacja jest dobrze pokazana w linku powyżej.Asteniu pisze:Ogólnie sędzia nie sędziował źle, ale można się nieco do niego przyczepić.
Mentor

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Asteniu » 21 wrz 2009, 15:52
Zauważ jednak w jakich sytuacjach padły bramki. Trudno to nazwać akcjami AtleticoMentor pisze:Z Barcą akcję już były, bramki już były i to napawa optymizmem że będzie dobrze.
Ja nie wątpię że Asenjo stał by w miejscu tak jak Roberto i czekał na to co zrobi Messi. Ten nie zrobił nic tylko wyczekał na ruch Roberto. Asenjo by z pewnością wcześniej działał, starał by się wrzucić pod nogi Messiego. Oczywiście nie wiadomo jak by się to zakończyło, jednak z pewnością zachował by się zgoła odmiennie. Jednak tą pierwszą bramkę by miał większe szansę na obronę.Mentor pisze:Messi mógł zrobić wszystko i nie wątpię, że poradziłby sobie również z Asenjo. Zresztą Leo jest bardzo skuteczny.
Nie ma się z czego śmiać, to raczej dość smutne jest. Jak Messi znowu się "połamie" to nie będzie dobrze. Jestem niemal pewny że gdyby w miejsce Messiego zagrał jego zmiennik to Barca by tego nie wygrała. Tu już nie chodzi o bramki i asysty Messiego, ale o to jakie on zagrożenie stwarza pod bramką i jaki popłoch w umysłach przeciwnika robi.Mentor pisze:
Ale właśnie najczęściej rozbijał tą obronę Messi.Mentor pisze:Obrona Atletico naprawdę nie stanowiła problemu.
A dlaczego nie ? Ja przyznam że w II połowie Barcelona odpuściła.Mentor pisze:Pewnie nie zechcesz tego zauważyć, ale po gładkim prowadzeniu częściej bawiła się i kombinowała aniżeli za wszelką cenę chciała strzelać dalej.
Rzeczywiście spalonego nie było i to dlatego napisałem :Mentor pisze:Nie było spalonego. Mógłbyś z łaski swojej obejrzeć chociaż powtórkę zanim coś napiszesz.
Mogłeś mi oszczędzić powtórki z komentarzem "największego podnieconego fana Barcelony". (Dobrze że głos można wyłączyćAsteniu pisze:Bramka na 2-0 chyba zresztą ze spalonego
Dla mnie nie ma tutaj karnego. Powtórka tutaj jest marna, na meczu była lepsza. Zlatan sam się potknął o nogi Pablo i dopiero kiedy upadał został zahaczony przez Pablo. Nie wiem jak to jest w świetle przepisów, ale chyba za takie coś karnego się nie dyktuje. Widziałem już takich trochę sytuacji i karnego nie było.Mentor pisze:Ano można. EWIDENTNY rzut karny po faulu na Zlatanie. Również ta sytuacja jest dobrze pokazana w linku powyżej.
Jak masz taką potrzebę to się śmiej. Generalnie to Atletico nie stworzyło dużo mniej groźnych akcji od Barcelony. Może ich jakość była gorsza, ale było to akcję na pewno nie mniej groźne i gdyby egzekutorzy byli lepsi to mogło dużo lepiej. Dzięki tej powtórce widzę że sam Maxi mógł tutaj hattricka ustrzelić. Jednak nie zmienia to faktu że Barcelona była drużyną lepszą, zasłużyła na wygraną i miała Messiego. Mówię tylko że przy szczęściu Atletico i to nie wcale takim dużym mogło być inaczej. Zresztą dla mnie wynik 4-2 byłby najbardziej sprawiedliwy, no ale 7 bramek musiało paśćMentor pisze:Mecz przypominał te z ubiegłego sezonu. Robimy wynik w I połowie a potem odpuszczamy. Doszła do tego niestety słaba gra w obronie, ale generalnie teorie o tym jakoby mógł tam paść inny wynik niż pewne zwycięstwo Barcelony można skwitować tylko śmiechem.
Żeby nie być gorszym :Mentor pisze:Tak w ogóle to Messi ma fajne statystyki w meczach z Atletico - 10 bramek w 9 występach
Asteniu
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 21 wrz 2009, 17:01
Smutne jest takie rozumowanie. Jestem w stanie zgodzić się z tym, że Leo robi niesamowitą różnicę, ale tę przewagę niektórzy starają się zamienić w wadę.Asteniu pisze:Nie ma się z czego śmiać, to raczej dość smutne jest. Jak Messi znowu się "połamie" to nie będzie dobrze. Jestem niemal pewny że gdyby w miejsce Messiego zagrał jego zmiennik to Barca by tego nie wygrała. Tu już nie chodzi o bramki i asysty Messiego, ale o to jakie on zagrożenie stwarza pod bramką i jaki popłoch w umysłach przeciwnika robi.
Obejrzyj sobie mecze innych zespołów to zobaczysz, że wariaci z GolTV po prostu tak mająAsteniu pisze:Mogłeś mi oszczędzić powtórki z komentarzem "największego podnieconego fana Barcelony".
Asteniu pisze:Dla mnie nie ma tutaj karnego. Powtórka tutaj jest marna, na meczu była lepsza. Zlatan sam się potknął o nogi Pablo i dopiero kiedy upadał został zahaczony przez Pablo. Nie wiem jak to jest w świetle przepisów, ale chyba za takie coś karnego się nie dyktuje. Widziałem już takich trochę sytuacji i karnego nie było.
Mentor

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 21 wrz 2009, 17:04
Kluchman
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 21 wrz 2009, 17:14
Sztab tak dba o Messiego, ze chyba od zakonczenia sezonu jeszcze z Ryjem nie było urazu, ktory wykluczyłby go ze spotkania. Oby tak dalej. Jesli zabraknie Messiego, bedzie Iniesta. Henry jest w słabszej formie narazie. Barcelona i jej wyniki nie sa zalezne tylko od Leo. Daje druzynie tyle co nikt inny, ale mozna wygrywac bez niego. Mniej sytuacji, mniejsze zagrozenie, ale nadal sytuacje sa do strzelenia bramki.Asteniu pisze:Nie ma się z czego śmiać, to raczej dość smutne jest. Jak Messi znowu się "połamie" to nie będzie dobrze. Jestem niemal pewny że gdyby w miejsce Messiego zagrał jego zmiennik to Barca by tego nie wygrała. Tu już nie chodzi o bramki i asysty Messiego, ale o to jakie on zagrożenie stwarza pod bramką i jaki popłoch w umysłach przeciwnika robi.
Jarzinho
Boromir
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 22 wrz 2009, 22:51
Bienias
Post Wyświetl pojedynczy post autor: ycu » 22 wrz 2009, 22:59
ycu
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 23 wrz 2009, 0:20
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 23 wrz 2009, 0:30
ja nie moze ycuRaczycie żartować?
Bienias
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 23 wrz 2009, 0:41
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 23 wrz 2009, 8:38
Jarzinho
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dusan » 23 wrz 2009, 10:03
Dusan
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio