Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1126

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
4
29%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
43%
Zatrudnienie Mourinho
2
14%
Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 23 gru 2009, 19:42

Ronaldo mistrzem we wspomaganiu obrońcy raczej nie jest. Nie będę poruszał kwestii tego że dla mnie był i jest napastnikiem aniżeli skrzydłowym :P Ale to znany temat, uznaj że tego nie czytałeś i nie odpisuj. Zlatan bardzo często gra w bocznych sektorach boiska, jest równie kreatywny jak Ronaldo, nie twierdzę że bije go na głowę.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 23 gru 2009, 19:45

Sęk własnie w tym, ze Ronaldo jest mało kreatywny. Wystarczy spojrzec na ilosc asyst, ktore notowal w ostatnich sezonach. Czesto zamiast podac do kolegi woli uderzyc i dlatego pozniej przoduje we wszystkich statystykach oddanych strzalow. Zlatan jesli chodzi o kreatywnosc bije Ronaldo na glowe.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 23 gru 2009, 19:49

To akurat nie decyduje o kreatywności, to że Ronaldo gra egoistycznie i często sam pokazuje jego charakterystykę. Jest świetny w grze jeden na jeden, wierzy w siebie i gra odważnie do przodu. Takich piłkarzy trzeba w Madrycie, bo po co budować kolektyw jak może ktoś będzie miał dziś swój dzień :P

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 23 gru 2009, 19:55

Zalezy w jakim aspekcie mowimy o kreatywnosci. Ja akurat odnioslem sie do gry kombinacyjnej i stwarzania sytuacji kolegom. Ktos moze powiedziec, ze bycie kreatywnym to tez strzal z 50 metrow czy dostanie pilki na srodku boiska, a nastepnie proba minięcia 4 przeciwnikow.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 23 gru 2009, 19:58

Jeżeli mówimy tylko o grze kombinacyjnej i stwarzaniu sytuacji to oboje są na podobnym poziomie.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 23 gru 2009, 20:03

Jeden nawiedzony koleś na psudo argumentach chciał dowiesć że Ferguson sam nie wie gdzie wystawia ronaldo i chcial zrobić z niego środkowego napastnika choć jak wiemy na tej pozycji grał w paru meczach ktora na nieszczęscie pokazała tvp2, ale litosci z Messim w środku pomocy a pisanie że facet grał tam w finale LM to jakas błazenada. Dublowanie pozycji a gra na niej to 2 rozne rzeczy a Ty masz problem w odróznieniu tych zagadnien. Rooney w takim razie jest napastnikiem pomocnikiem skrzydlowym i obronca bo gra wszędzie. Dlatego prosze o zakonczenie tematu- Messi w srodku pomocy bo to jakaś kpina.

Ronaldo jest bardzo kreatywnym piłkarzem ale z jego umiejetnościa strzału trenerzy pozwalaja mu na swobodne oddawanie strzału i MU i Real na tym sowicie korzystają. Ma facet niesamowita lage z 2 kopyt i trzeba tego korzystać. Messi jest genialnym graczem ale nie róbmy z niego piłkarza doskonałego.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 23 gru 2009, 20:06

MGiggs dalej czekam na opis moich wywodów. Jak chcesz moge dac ci czas do jutra, abys sie lepiej przygotowal.

Ronaldo jest napastnikiem. Szkoda, ze kibice United dalej tego nie moga zrozumiec, ale to juz bedzie tak jak z nominacja Kaki do Złotej Piłki.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 23 gru 2009, 20:20

To gdzie gra Ronaldo w Realu nie ma nic wspolnego z tym gdzie grał w MU.

Ferguson jest idiota bo nie wie gdzie wystawiał Ronaldo. Problem jest w tym że Ronaldo zagrał pare meczy jako napastnik w tym z Arsenalem, 2 razy Barcelona i został okrzykniety napastnikiem. Szkoda że ludzie ktorzy nazywaja Ronaldo napastnikiem nie potrafią tego uwodownić, szkoda że nikt nie znalazł rozsądnych argumentów gdy na początku swojej działalności na tym forum zrobiłem konkretną prace na temat gry zelowego w MU.

Mistyk z Toba jest wstanie polemizowac zawsze bo rywalem jesteś dośc mizernym a ja argumentów Mazurowskich typu ,,Mesii na środku pomocy,, nie mam. Chcesz mi pokazać że Ronaldo w MU grał jako napastnik- prosze bardzo ale prosze o pokazanie mi ze w swoim pierwszych wpisach nie miałem racji.Ci ktorzy oglądali Ronaldo w wiekszosci meczy MU wiedzą ze w ataku grał od wielkiego dzwonu i potrafił dublować napastnika ,problem z tymi ktorzy Ronaldo widzieli w 3 meczach ktore pokazała tvp2.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 23 gru 2009, 20:25

Niektorzy nazywaja to "cofnietym napastnikiem", jeszcze inni ofensywnym pomocnikiem itd... Co nie zmienia faktu, ze bardzo czestoznajduje sie w srodku pola i gra jak typowy pomocnik.
taka gra nie ma nic wspólnego z środkowym pomocnikiem.
Dlatego prosze o zakonczenie tematu- Messi w srodku pomocy bo to jakaś kpina.
Amen
A Ronaldo jest napastnikiem. Szkoda, ze kibice United dalej tego nie moga zrozumiec, ale to juz bedzie tak jak z nominacja Kaki do Złotej Piłki.
Dopisz do tych niekumatych Fergiego no i Ronaldo który jasno stwierdził "I'm a winger" :) Tak więc wolę być obok nich, niż stać koło Ciebie :)

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 23 gru 2009, 20:44

Tematu o Ronaldo nie ma sensu zaczynac od nowa, jesli ktos chce to sobie wroci do danego watku z przeszlosci.

Zakonczmy tez juz ten offtopic o porownaniu Ronaldo i Messiego. Wazne jest co napisala Marca i ze Ronaldo jest prawdziwym liderem zespolu.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 23 gru 2009, 20:49

Nikt nie wraca bo dla mnie nazywanie Ronaldo napastnikiem mialo na celu obniżenie jego genialnych statystyk strzeleckich jako skrzydłowego a 2 tak bramkostrzelnego skrzydlowego od czasów Besta nie było- tyle.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26661
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6633

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 23 gru 2009, 21:05

Nie wiem czemu kibice Barcelony tak strasznie bulwersują się na te porównania do Ronaldo, to są dwaj najlepsi obecnie gracze na świecie a nagrody zdobywają bo wygrywa ich klub. W zeszłym roku Ronaldo, w tym Messi. I obaj swoje kluby do sukcesów poprowadzili.

A wątek z Messim na środku: :shock:

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9992
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1375
Kibicuję: AC Milan

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 23 gru 2009, 23:31

Dodam swoje 3 grosze - środek pomocy to nie to samo co trequartista (zawodnik podwieszony pod atak - idealnym przykładem jest Totti,wcześniej Baggio),no ale nie po raz pierwszy ktoś tu wkłada (mi) w usta słowa,których treści nie rozumie,albo nie potrafi czytać ze zrozumieniem w ogóle.'Ekspertom' - w szczególności tym kibicującym MU - radze obejrzeć jakiś ostatni mecz Argentyny za Maradony,czy nawet finał KMŚ (po zdjęciu Henry'ego) i przypatrzeć się,w których sektorach boiska Argentyńczyk przebywał najczęściej...no ale wy wiecie LEPIEJ - jak zawsze i jak zwykle (ktoś ostatnio się ze mną wykłócał,że MU nie potrzebuje środkowego obrońcy (przy okazji kontuzji Pepe i plotkach o Campbellu)- jaka jest rzeczywistość - każdy widzi i może ocenić).

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 23 gru 2009, 23:55

Dodam swoje 3 grosze - środek pomocy to nie to samo co trequartista (zawodnik podwieszony pod atak - idealnym przykładem jest Totti,wcześniej Baggio),no ale nie po raz pierwszy ktoś tu wkłada (mi) w usta słowa,których treści nie rozumie,albo nie potrafi czytać ze zrozumieniem w ogóle.'Ekspertom' - w szczególności tym kibicującym MU - radze obejrzeć jakiś ostatni mecz Argentyny za Maradony,czy nawet finał KMŚ (po zdjęciu Henry'ego) i przypatrzeć się,w których sektorach boiska Argentyńczyk przebywał najczęściej...no ale wy wiecie LEPIEJ - jak zawsze i jak zwykle
Czy ja nie napisałem tego samego, czyli określając grę Messiego w finale czy na Bernabeu że grał jak cofnięty napastnik. No człowieku wróc się do szkoły i naucz się czytać ze zrozumieniem. To jak ze Zlatem wszyscy kibice MU przyznali, że jest lepszy od Berbatova, a ty przez następne 2 miesiące prawiłeś , że kibice MU uważają Berbatova za lepszego od Zlatana. No :angry:
Zresztą na twoje wypociny nikt nie odpowiadał tylko na mistyka.
(ktoś ostatnio się ze mną wykłócał,że MU nie potrzebuje środkowego obrońcy (przy okazji kontuzji Pepe i plotkach o Campbellu)- jaka jest rzeczywistość - każdy widzi i może ocenić).
Idź się jeszcze wykłócaj z Fergiem który jakoś nikogo tam szukać nie chce. Mamy Rio, Vidica, Evansa, Browna od bidy Neville, nie wspominając o pomocnikach :lol: to, że wszyscy naraz doznali kontuzji to jest pech, kto mógł to przewidzieć, że nagle połamie się 4 środkowych obrońców. W takim układzie to i Barca potrzebuje kogoś na środek obrony bo jak się połamie Pique, Puyol, Millito, Czynhriski(czy jak to się tam piszę) i Marquez z Abidalem to nie maja nikogo na środek, tak więc stwierdzam, że Barca potrzebuje środkowego obrońcę :rotfl:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 24 gru 2009, 0:52

Ostatnio praktycznie w ogóle nie mam czasu tak więc fora musiałem odłożyć na bok. Teraz jest niewiele lepiej, ale korzystając z tych kilku chwil pozwolę sobie dorzucić coś od siebie. Bez cytowania kogokolwiek z forum, tylko w nawiązaniu do tego porównania ---> http://www.realmadrid.pl/index.php?co=a ... 622&kom=ok
Gra zespołowa - Cristiano 7:8 Messi
Obaj są indywidualistami, często w czasie meczu więcej myślą o sobie, niż o drużynie. Jednakże, wydaje się, że Messi potrafi lepiej przystosować się do gry zespołowej, jest bardziej zdyscyplinowany. Prawdopodobnie wiele do powiedzenia ma tutaj styl Barcelony, bardzo kombinacyjny, z wieloma podaniami i podwajaniem pozycji. Dzięki temu Messi może jednocześnie grać zespołowo i utrzymywać się długo przy piłce.

Cristiano bardziej porusza się po swoim terytorium. Mniej asystuje w grze, częściej po przyjęciu piłki przyspiesza, ponieważ wie, że jest w stanie samodzielnie rozstrzygnąć akcję. Jego zaangażowanie w grę jest inne w czasie, gdy ma piłkę i jej nie ma. Messi potrzebuje więcej gry z futbolówką, bardziej uczestniczy w rozgrywaniu. Szuka wolnego miejsca. Cristiano aż tak bardzo nie zależy od systemu taktycznego. Tak naprawdę dla niego taktyka nie ma żadnego znaczenia.
Bardzo zabawne. Nie trzeba tutaj się specjalnie rozpisywać ani owijać w bawełnę. Cristiano to typ boiskowego egoisty. Oczywiście nie twierdzę, że zawsze gra sam, ale generalnie najczęściej tak to wygląda. Pojedyncze efektowne dogrania to raczej wyjątki. Messi gra dużo bardziej zespołowo a tłumaczenie takiej a nie innej sytuacji stylem gry Barcelony to zwykłe dorabianie teorii pod tezę.

Można przyjąć, że obaj zawodnicy w ostatnich sezonach grają w porównywalnych klubach. Jeśli chodzi o asysty to licząc od sezonu 2007/2008 do dnia dzisiejszego wygląda to następująco:
Cristiano Ronaldo - 17 asyst w 94 meczach
Lionel Messi - 34 asysty w 84 meczach

Brałem pod uwagę tylko rozgrywki ligowe + Liga Mistrzów no i mecze w wyjściowych składzie.

Rozumiem, że statystyki to nie wszystko (powiadają nawet, że to najbardziej perfidna odmiana kłamstwa), ale w tym wypadku chyba nawet bez nich można jednoznacznie stwierdzić, który z tej dwójki gra dużo (!) bardziej zespołowo. W ocenie redaktora Marci dziwi mnie zatem zaledwie jeden punkt różnicy skoro w innych kategoriach nie boi się wykazywać niemalże przepaści między oboma zawodnikami.
Budowa i siła 10:7
Tutaj dzieli ich chyba największy dystans, oczywiście na korzyść piłkarza Realu. Cristiano ma budowę atlety w każdym znaczeniu tego słowa. Co więcej, on ma obsesję na punkcie swojego ciała i codziennie pracuje nad każdym jego szczegółem zarówno na murawie, jak i na siłowni.

Jego repertuar techniczny bazuje właśnie na jego kondycji fizycznej. Jego mięśnie są duże i mają mniejszą podatność na kontuzje. Messi bazuje raczej na wyszkoleniu. Jego mięśnie są słabsze i dlatego ma z nimi tyle problemów.
Budowa to jedno a siła to drugie. Messi miał więcej problemów z kontuzjami, ale ostatnie kłopoty Portugalczyka nie mogą zostać pominięte. Tak czy inaczej na murawie obaj padają mnie więcej podobną ilość razy abstrahując zupełnie od tego ile teatru jest w tych zagraniach. Zmierzam do tego, że ten mikrus z Argentyny znakomicie trzyma się na nogach jak na swoje warunki fizyczne i potrafi sobie radzić z rosłymi przeciwnikami. Naturalnie Cristiano ma przewagę w tym elemencie (budowa i siła przypominam), ale żeby aż trzy punkty? Widzieliście na murawie przewagę na miano trzech punktów?
Podanie 9:9
Messi ma świetne krótki podania na małej przestrzeni. Ma świetną wizję gry i jego prostopadłe podania najczęściej otwierają kolegom drogę do bramki. Rzadziej dośrodkowuje ze skrzydła, chociaż to jego nominalna pozycja. Cristiano dominuje w długich piłkach. Świetnie uderza piłkę, co pozwala dokładnie wybrać kierunek, w którym ma polecieć. Świetnie gra obiema nogami, jest bardzo dokładny. Daje więcej możliwości rozegrania piłki na skrzydle.
W sumie mógłbym odesłać do akapitu z grą zespołową. Nie odmawiam Portugalczykowi umiejętności dobrego podania, ale Messi świetnymi podaniami (które na dodatek bardzo często zamieniają się w dobrą okazję do zdobycia bramki) raczy wszystkich regularnie i od dawna co utwierdza w przekonaniu, że jest w tym względzie fachowcem. Cristiano ma inny styl gry i to się oczywiście przekłada głównie na częstotliwość podań, ale skoro nie wykonuje ich tak regularnie, aby nie pozostawiać złudzeń co do potencjału w tej kategorii to ja nie uważam, aby sprawiedliwe było ocenienie go na równie z Argentyńczykiem.
Zdolności przywódcze 9:7
Przyszedł do Realu Madryt i wciąż umacnia swoją pozycję w szatni. Jednak nie musi niczego udowadniać, Cristiano już w Manchesterze był liderem ekipy, a obecnie w reprezentacji nosi opaskę kapitana. Ma silny charakter, jego ambicją jest ciągłe wygrywanie. Messi wydaje się bardziej usuniętym w cień, ale mówi się, że potrafi wstrząsnąć szatnią. Jego charakter jest bardziej wyważony.
:lol:

Gdzie można zaobserwować dwupunktową przewagę Cristiano w tym elemencie? Odnoszę wrażenie, że charakter pozaboiskowy rzutuje na ocenę. Cristiano jest bardziej charyzmatyczny, ale na murawie Messi regularnie bierze sprawy w swoje nogi (a niekiedy nawet ręce :wink: ) kiedy drużynie nie idzie, rozgrywa kluczowe akcje i raczej nie przechodzi obok spotkań. Nie mamy pojęcia jak wygląda postawa obu zawodników w szatni więc ten element nie może wpływać na ocenę. Pytam zatem raz jeszcze - czym się objawia ta zdecydowana (bo dwupunktowa a mówimy przecież o zawodnikach bardzo zbliżonej klasy) przewaga Portugalczyka w kwestii zdolności przywódczych?
Rzuty wolne i karne 9:7
W wykonywaniu stałych fragmentów Cristiano jest doskonały. To jego wielka specjalność. Jego repertuar jest tak duży, że gwarantuje kilkanaście bramek z rzutów wolnych i karnych na sezon. Jednak także Ronaldo się myli, jak na przykład z jedenastu metrów w pamiętnym finale w Moskwie. Messi zazwyczaj doskonale wykonuje rzuty karne, chociaż wciąż nie jest pewnym podstawowym wykonawcą jedenastek w Barcelonie. Argentyńczyk słabiej radzi sobie z rzutami wolnymi, gdzie bardziej skupia się na dokładności i podkręceniu piłki.
Tutaj w sumie nie mam większych zarzutów, ale dodam kilka słów od siebie. Cristiano fantastycznie strzela wolne. Messi zdecydowanie przegrywa w tym elemencie i nie będę tego usprawiedliwiał małą ilości prób w wykonaniu Argentyńczyka bo wychodzę z założenia, że gdyby potrafił uderzać znakomicie to robiłby to regularnie i tyle. Inna sprawa, że Portugalczyk oddaje wręcz masakryczną ilość prób. Spróbowałby ktoś oszacować ile uderzeń z rzutów wolnych wykonuje w sezonie podczas spotkań? Gdyby policzyć skuteczność tych strzałów to średnia na pewno nie rzucałaby już tak na kolana jak pojedyncze bramki.

Karne Messi strzela znakomicie i wbrew temu co próbuje wmawiać redaktor Marci - jest podstawowym wykonawcą jedenastek w Barcelonie.


Jeżeli ktoś odniesie się do moich słów to miło z jego strony, ale odpowiedź być może nie pojawi się jutro. Pracuję nad budową czasowstrzymywacza, ale póki co bez rezultatów.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”