FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1157

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
7%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
7%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
15
50%
Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 06 lip 2010, 0:39

Yaya24Toure okrutnie słaba ta kompilacja.

Jeszcze będziecie się żalić w Listopadzie, kiedy to Yaja będzie czołowym zawodnikiem Premier League ;)

Yaya24Toure
Skład B
Skład B
Posty: 90
Rejestracja: 02 sty 2010, 23:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yaya24Toure » 06 lip 2010, 0:57

Miała być długa i w pełni ukazywać Yayę.

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9982
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1375
Kibicuję: AC Milan

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 06 lip 2010, 10:01

Jezus out ze stratą 10 baniek,Ibra na wylocie...'Genialny' Pep popisał się z transferami w poprzednim sezonie - w końcu to były jego pomysły na 'wysokiego napastnika' i 'obrońcę grającego piłką' :twisted: Żeby tak Milan stać było na taką rozrzutność :roll:

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 06 lip 2010, 11:20

kaczy pisze: Jeszcze będziecie się żalić w Listopadzie, kiedy to Yaja będzie czołowym zawodnikiem Premier League ;)
Ja tam żalę się już teraz, więc nie wiem czemu ten listopad. Yaya był jednym z moich ulubionych zawodników i okropnie słaba jest ta opcja z jego odejściem, ale ani Pep z czystym sumieniem nie mógł mu zagwarantować więcej minut , ani Toure nie chciał zostać powalczyć z Sergio o 1. skład i tak to się musiało skończyć.
MazurXIII pisze:'wysokiego napastnika'
Ibra jeszcze zaskoczy :wink:

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 06 lip 2010, 12:16

Ponoć Czyhrynski ma wrócić do Szachtara za cenę o 10 milionów niższą niż za niego zapłaciła Barcelona. To się nazywa drogie wypożyczenie.Niech wraca skąd przyszedł, bo kompletnie się Barcelonie nie przydał, ale tych pieniędzy to szkoda jak cholera. Oby jak najmniej takich "udanych" transferów.

Awatar użytkownika
grzegorzfcb
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5262
Rejestracja: 10 cze 2008, 13:02
Reputacja: 174
Lokalizacja: Kraina deszczowców

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 06 lip 2010, 12:26

Sandrusco podobno głosił, ze w tym miesiącu będzie problem z wypłaceniem pensji zawodnikom :boje się: :lol:
ale Barca negocjuje kredyt na 150 mln

Nagle kuwa pieniędzy brakło :haha:

edit: już jest
http://www.blaugrana.pl/news/5404/rosel ... _klub.html
„W tym miesiącu mieliśmy problemy z płaceniem piłkarzom pensji. Dzisiaj nie moglibyśmy im zapłacić. Negocjujemy kredyt konsorcjalny w wysokości 150 milionów euro. (…) Niech nikt się nie martwi, ale mamy problemy finansowe, dotyczące zobowiązań krótkoterminowych”.

A tu mały pokaz frustracji Rosella
„Opowiadaliśmy się za tym transferem. Teraz kwota za niego zapłacona wydaje się w porządku. Jednak nie mamy jeszcze informacji na temat tego transferu. Chcemy poznać warunki operacji, by ocenić, czy w tamtym momencie rynku transferowego Barcelona nie zapłaciła za dużo”.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 06 lip 2010, 12:55

Wszystko zgodnie z oczekiwaniami. Sandro robi dokładnie to czego się można było spodziewać a więc przede wszystkim musi maksymalnie dopierdolić ustępującemu zarządowi. Raporty finansowe były podawane a w nich liczby o długu. Przecież te długi ciągną się za nami od czasów Gasparta. Za finanse i raporty odpowiadał wybitny ekonomista, który raczej nie kłamałby w żywe oczy narażając na szwank swoją reputację wykraczającą dalece poza sfery klubowe.

Przychodzi Sandro i twierdzi, że poprzedni zarząd doprowadził klub niemal do ruiny i nie ma nawet pieniędzy na pensje :rotfl4: Może zajrzał do skarbonki i nie dostrzegając skarbu pirata Laporty ogłosił alarm albo... sam nie wiem i staram się nie myśleć jak Sandro bo jeszcze zwariuję :roll:

Generalnie tego się można było spodziewać. Nie lękajcie się jednak bowiem Przewielki Rosell wszystko naprawi i będzie hala!

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 06 lip 2010, 13:00

Przecież to zwykłe potwierdzenie tego co mówił w trakcie kampanii.
Musiał podać taką informację, żeby nie było, że wtedy kłamał. Tak więc nawet jeśli byście nie mieli długu to by podał taką informację, bo musi się zgadzać.

Awatar użytkownika
rati
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 204
Rejestracja: 20 maja 2006, 11:44
Reputacja: 0
Lokalizacja: Olsztyn,Nijmegen

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rati » 06 lip 2010, 13:08

Niech Rosell zdobędzie chociaż połowę tego co Laporta, takie gadanie nie robi raczej wrażenia na większości ogarniętych kibiców.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 06 lip 2010, 13:11

Ale nikt długu nie ukrywał bo ten mamy od lat. Sukcesywnie go zmniejszamy i w corocznych raportach finansowych są te liczby podawane. Co innego jednak mówić o zastaniu klubu z długiem (oczywista oczywistość) a co innego pieprzyć o braku pieniędzy na wynagrodzenia :lol2: Może on uważa, że na spłatę długu idą pieniądze z tego samego miejsca co na wynagrodzenia i transfery? Przecież to wszystko jest podzielone.

Tak czy inaczej nie ma za bardzo czego roztrząsać. Pewnie chodzi o to, że w skarbonce nie leży tyle hajsu, aby pokryć pensje całego zespołu. Oczywiście, że nie leży i nigdy nie leżało. Nie trzymamy gotówki pod materacem tylko różne instytucje mają wobec nas finansowe zobowiązania. To jak jakby ktoś przyszedł do mnie na dzień przed wypłatą i zapytał czy mam na opłacenie rachunków. Nie mam, ale jutro będę miał. Oczywiście ze mnie taki ekonomista jak z Wilmore'a kibic Interu, ale tak to mniej więcej postrzegam.

Czekam z niecierpliwością aż Sandro zacznie działać przede wszystkim na korzyść klubu a nie skupiać się na szeroko pojętym oczernianiu działań Laporty. Boże jak on jest przewidywalny...

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18556
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2414
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 06 lip 2010, 13:19

Fajny ten Rosell. Podoba mi się jak dotychczas. Oby nie postanowił popsuć tego wrażenia w przyszłości.

Nawet jak Barcelona nie ma żadnych problemów z płynnością, to taki kredyt na 150 mln w ramach uwiarygodnienia słów prezydenta to całkiem dobry pomysł!

pasza
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 272
Rejestracja: 12 mar 2010, 18:06
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pasza » 06 lip 2010, 13:21

dima za 15 baniek to interes zycia. nic lepszego sie z nim nie dalo zrobic, dzieki szachtar, dzieki.

jebac te 10 baniek. lepiej 10 baniek w plecy niz 25.
czy to byl najgorszy transfer, no nie wiem, gaspart naprawde szalal, co by przypomniec saviole czy rochembacka. i nie omieszkam wspomniec tu o zlatanie. wartosc tej transakcji to 70 baniek... ale z ocena tego bym jeszcze byl sklonny poczekac nast sezon.

pojawily sie plotki jakoby city dawal 20 kola papieru i robinho. hmmm... no ja jestem mimo wszystko na nie. robinho mnie nie powala na kolana. ale jak to nie plota i jakims cudem dojdzie do tej transakcji, to szat drzec nie bede.

co do niewyplacalnosci barcelony, to mega turno lol. niech sandro przestanie pierdolic glupoty i wezmie sie do roboty

co do kredytu, to nie widze zadnego problemu dlaczergo by go nie wziac. na pewno poprawi to plynnosc i wiarygodnosc, a problemow z obsluga zadluzenia barca miec na pewno nie bedzie

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 06 lip 2010, 13:35

Było pewne, że Rosell spodoba się fanom Realu. Niegdyś mocno pracował, aby tylko nie sprowadzać Eto'o bo to może pogorszyć stosunki z Perezem ['] Teraz robi podobno cyrk objazdowy po miejscach w których Laporta wypadał nie najlepiej i całuje ludziom stopy. Zresztą kandydatura Sandro miała poparcie części madridismo a nawet ludzi związanych z Espanyolem. Nie chce mi się teraz szukać konkretnych nazwisk bo to wypłynęło już jakiś czas temu a teraz Sandro robi takie zamieszanie, że różnorakie informacje przybywają lawinowo.
pasza pisze:czy to byl najgorszy transfer, no nie wiem, gaspart naprawde szalal, co by przypomniec saviole czy rochembacka.
Saviola kosztował mniej więcej tyle co Dima, ale rozegrał jednak te kilka sezonów i strzelił kilkadziesiąt bramek. Nie lubiłem i dalej nie lubię tego przykurcza, ale dał nam więcej niż Dima. Rochemback? On kosztował niecałe 10 mln i choć grał słabo to z 50 spotkań rozegrał.

Robinho pod względem umiejętności jest spoko i nawet by pasował do naszej taktyki, ale jego charakter budzi olbrzymie wątpliwości. Barcelona to nie jest miejsce na dorastanie, ale tyle się ostatnio dzieje, że niczego nie wykluczam.

Swoją drogą kiedy tylko piszę i myślę o zmianach to zastanawiam się jak to jest możliwe, że po najlepszych latach w historii klubu wybory wygrywa koleś, którego koncepcją są zmiany a nie kontynuacja, ale mniejsza o to.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18556
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2414
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 06 lip 2010, 13:42

pasza pisze:co do kredytu, to nie widze zadnego problemu dlaczergo by go nie wziac. na pewno poprawi to plynnosc i wiarygodnosc, a problemow z obsluga zadluzenia barca miec na pewno nie bedzie
Ciekawe. Jeśliby wierzyć poprzedniemu zarządowi, to sytuacja finansowa jest tak dobra, że Barcelona nie potrzebuje żadnego kredytu w celu regulowania bieżących zobowiązań. Nie widzisz problemu w braniu kredytu, kiedy się go nie potrzebuje? Dziwnym wydaje się jednak wzięcie kredytu o tak dużej sumie tylko do krótkoterminowego poprawienia płynności. Musi być inny cel, jeśli faktycznie do jego wzięcia dojdzie. Kredyt ma to do siebie, że trzeba go spłacić z odsetkami, a więc wzięty po to, by regulować zobowiązania i "poprawiać płynność" to zazwyczaj wielka głupota.

pasza
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 272
Rejestracja: 12 mar 2010, 18:06
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pasza » 06 lip 2010, 13:54

RealFan pisze:
pasza pisze:co do kredytu, to nie widze zadnego problemu dlaczergo by go nie wziac. na pewno poprawi to plynnosc i wiarygodnosc, a problemow z obsluga zadluzenia barca miec na pewno nie bedzie
Ciekawe. Jeśliby wierzyć poprzedniemu zarządowi, to sytuacja finansowa jest tak dobra, że Barcelona nie potrzebuje żadnego kredytu w celu regulowania bieżących zobowiązań. Nie widzisz problemu w braniu kredytu, kiedy się go nie potrzebuje? Dziwnym wydaje się jednak wzięcie kredytu o tak dużej sumie tylko do krótkoterminowego poprawienia płynności. Musi być inny cel, jeśli faktycznie do jego wzięcia dojdzie. Kredyt ma to do siebie, że trzeba go spłacić z odsetkami, a więc wzięty po to, by regulować zobowiązania i "poprawiać płynność" to zazwyczaj wielka głupota.
no widzisz jest kilka szkol ekonomi, ja nie widdze problemu we wzieciu kredytu jak go nie potrzebuje, jezeli mam zdolnosc i bardzo czesto to robie, dokladniej roluje kredyt. karte kredytowa tez uwielbiam.
nie chodzi o to, zeby splacic kredyt, to zle myslenie, kredyt sie obsluguje, a pozniej sie go roluje.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”