Nie wiem co się dzieje ostatnio. Mamy najwięcej przedstawicieli w kadrze Anglii z czołówki (bo MC to nie czołówka
Denilson wszedł po przerwie i zaczęliśmy panować w środku boiska. Cesc znów słabo, ale ma bramkę, wiec może małymi kroczkami idzie w dobrym kierunku. Chamakh pudło sezonu, jak można z 2 metrów do pustej bramki nie trafić, chyba tylko on i Nick to wiedzą. Arshavin fajnie w 1 połowie, w drugiej zabrakło mu sił, albo woli walki. Sagna man of the match. Znakomicie z tyłu i piękny gol do tego Jego drugi dopiero w lidze. Poprzedni przed laty z Chelsea strzelony.
Djourou zagrał znów bardzo fajnie, Squilla słabiej, no ale trzeba pamiętać, ze żaden z nich nie jest podstawowym obrońcą. Na kolejny mecz wraca Kos i mam nadzieję, że zagra z Djourou. Gramy ze Spurs.
Samir też znakomicie - 93% skuteczności jesli chodzi o podania. Cesc 74









