Porównywać ich? Jeżeli ktoś będzie miał na to ochotę, to ok, ale nie jest to odpowiedni czas.Corinthians pisze:Maradona to był eksperyment, który się nie sprawdził i ja już do tego nie wracam. Jeżeli chcesz porównywać Batistę i Maradonę, to ja nie będę się w to bawił, bo to temat rzeka.
Ufam Twojej opinii, bo futbol argentyński to nie jest mój konik, lecz tak jak stwierdziłeś - bronią go wyniki, choć niejaki Pawlak też kiedyś 4:1 puknął Gruzję, a dalej nie warto wspominać.Corinthians pisze:Chueco już udowadniał, że trener z niego nijaki, o czym pisałem wyżej. Sądzę, że moje obawy były uzasadnione. Jednym meczem nie zmienił mojej opinii.
Wg mnie to trochę demotywujące dla młodego pokolenia. Piłkarze, których dziś zobaczyliśmy na boisku powinni czuć się przodownikami, generacją ciągnącą ten wózek i dlatego powołania dla piłkarzy pamiętających France 98 mogę zrozumieć w przypadku Copa America. Argentyna ma spośród kogo wybierać, ale nie oszukujmy się - piłkarze pokroju Verona i Romana dziś mogą przywdziać drugi garnitur. Jak Grondona chce, to może Majewskiego zatrudnić i dać mu Argentynę U-23, gdzie powoła pięknych trzydziestolatków.Corinthians pisze:Zapewne tak. Teraz chciałbym widzieć poważną selekcję, bez ogórków z ligi argentyńskiej i starych koni. Niestety, to że w kadrze zobaczymy Riquelme, Verona czy innych pryków jest dosyć prawdopodobne, bo Copa America jest już a rok i Veron już powiedział, że ma ochotę na niej zagrać.










