Ten facet zmienił futbol. Studiowałem w trakcie tamtego mundialu, uczyłem się absolutnych podstaw fachu i pamiętam, jak jakiś czas później we Włoszech na stażu spotkałem trenera kilkanaście lat ode mnie starszego, który narzekał na błyskawiczne zmiany w futbolu, bo zaczyna się stawiać na graczy typu Ronaldo, którzy są wszechstronni, stawia się na piłowanie do perfekcji możliwości fizycznych, a do lamusa odchodzi wszystko, czego uczono przez poprzednie lata. W ciągu roku czy dwóch, przez tę całą Ronaldomanię, zmieniono całą masę kryteriów, pod kątem których należało oceniać młodych zawodników, pokazywano, do czego mają dążyć w nowoczesnym futbolu. Teraz mamy wszechstronnie uzdolnionych atletów jak Kaka, C. Ronaldo, Rooney, to wszystko pochodna właśnie Ronaldo, nawet Messi, pozbawiony doskonałych warunków fizycznych jednak został nauczony wielu rzeczy, które kiedyś by odpuszczono. Wcześniej taka wszechstronność nie była pożądana, preferowany był raczej odpoczynek dla geniuszy, niż trening kolejnego elementu, który zdawałby się zbędny dla skrzydłowego czy napastnika.Wg mnie facet jak na tamte czasy wyprzedzał futbol.
A nawet teraz możemy obserwować graczy wybitnych, ale w mojej opinii nie tak doskonałych jak Ronaldo. On był tylko jeden.









