A ja nie. Pisałem tu jakiś czas temu, że Holender zdaje się dbać wyłącznie o własne interesy. Nie interesuje go opinia kibiców ani to, jak wiele jest w stanie dać w wieku 35 lat Milanowi. Na San Siro jest mu dobrze i nie chce się stąd ruszać, bo w tym wieku w innym klubie o miejsce w składzie musiałby walczyć, starać się. Tu wystarczyło że zagrał świetną końcówkę sezonu, wykorzystał media by niejako wywrzeć na zarządzie presję, by ten przedłużył z nim umowę i proszę, Clarence dziesiąty sezon w Milanie. Trzeba przyznać że rozegrał to znakomicie, widać nie tylko Galliani ma łeb do interesówmete pisze:Seedorfowi się dziwię.





