Od kiedy mówi się o ustabilizowaniu się sytuacji w Realu? Stabilizacja miała nadejść wraz z Calderonem, potem tak miało być z Perezem. Potem były transfery Kaki, Cristiano Ronaldo i świat stał przed Realem otworem. Nic to nie dało, bo wiadomo, że stabilizacja w Realu to nie dwa tytuły Mistrza. Tak samo było z Barcą za van Gaala, też były mistrzostwa, ba!, były dublety, ale stabilizacji nie było. Nie o to chodziło. Były niesnaski, kłótnie. To samo jest teraz w Realu. Oczywiście jeżeli Mourinho będzie miał wpływ już na wszystko, cała chwała spłynie potem na niego. Ale Mourinho nie zostanie w Realu na lata. Tego jestem pewien na 100%. Jeżeli zdobędzie Ligę Mistrzów, nic go nie będzie trzymać w Realu. To pokazuje cała jego kariera, tzn. Mourinho chce wyzwań, tak właśnie traktuje futbol (nie oceniam jego podejścia, stwierdzam tylko fakt), on jest świadom swojej wielkiej klasy, jest w stanie poprawić multum trenerskich rekordów.RealFan pisze:Mimo to o ile nie zabraknie konsekwencji w trwaniu w tym modelu także po Mourinho bez względu na to, ile jeszcze lat będzie pracował w Madrycie, to może być naprawdę dobrze i sytuacja w klubie może się wreszcie ustabilizować na dobre.







