Natomiast chciałem się Ciebie MarcinW spytać o to, czy się pojawiały jakieś opinie na temat Morattiego, bo z boku jego podejście wygląda tak: "Pal sześć ligę, wygrałem LM i teraz mogę sobie iść." Ta hipoteza przyjaciela, który pamięta jeszcze z obserwacji własnej finał z '91 z Romą, zdaje się być zgodna z działaniami Morattiego (choć umowy żadne sfinalizowane nie zostały), co mnie dziwi przez pryzmat marki klubu i jego kompleksu Berlusconiego.
Odbiła się ta atmosfera jakoś na karnetach?






