Strzeliłeś ślepakiem całkiem celnie - walki w samym KC były bardzo podobne do tych, jakie prowadzi Kaczyński, nie było opcji skazania na gułag największych politycznych przeciwników w latach 40 i 50, więc były rozgrywki zakulistowe, otaczanie się miernotami i kasowanie w partii przeciwników wybijających się. Polityka Stalina była identyczna do tej, jaką prowadzi Kaczyński, przy czym do pewnego momentu z chęcią korzystał on z obozów pracy. Dobra książka Miedwiediewa jest na ten temat.Obaj jednak maja podobne metody dzialania (moim zdaniem). Stalin mial inne "narzedzia".
Co do diagnozy konfliktów w PO masz oczywiście rację, ale nikogo do tego nie przekonasz tutaj.
Ale co mu się dziwić - wielu wyborców interesują tylko "ich" partie i nie mają pojęcia o tym, co się dzieje o przeciwników.





