Wcale więc nie jest tak osłabiony Juventus, jak mogło się zdawać, Milan natomiast wychodzi spodziewanym składem, bo nie ma możliwości go zmienić.MILAN: Amelia, Bonera, Mexès, Thiago Silva, Antonini, Emanuelson, Van Bommel, Ambrosini, Seedorf, Ibrahimović, El Shaarawy.
JUVENTUS: Storari, Cáceres, Bonucci, Barzagli, Chiellini, Padoin, Pirlo, Giaccherini, Estigarribia, Borriello, Del Piero.
Przewaga pod każdym względem - kondycyjnym, kadrowym, formy - wydaje się być po stronie Juventusu. Nie spodziewam się, by Milan zagrał jakiś super mecz, bo w meczu z Lazio wyszli jednak gracze wypoczęci, a tu wyjdą ci sami, którzy grali z Napoli i ci sami, którzy zagrają z Udinese. Liczyłem na Mesbaha w pomocy po cichu, szkoda, że to się nie spełni.
Mam nadzieję, że Allegri rozsądnie podejdzie do kwestii priorytetów i nie każe graczom się zarzynać na boisku, bo na dzień dzisiejszy Juventus jest od nas po prostu lepszy i nie ma sensu umierać za puchar, skoro po porażce z Udinese może się okazać, że liga jest nie dla nas. Mecz z 26 lutego jest po stokroć ważniejszy.
Jeśli mam jakieś oczekiwania, to tylko względem Ibry, który tyle razy opowiadał jak to mu dobrze z metką lidera zespołu - skoro zachował się jak kretyn, to niech teraz odkupi winy. Nie spodziewam się tego specjalnie, ale powinien pokazać tym razem tę zdrową stronę swojego charakteru.
Byle nie dostać zbyt wysoko w plecy. I może połamać trochę graczy Juventusu, o co powinna się postarać murawa.
Swoją drogą jedenastka nieobecnych wygląda o wiele ciekawiej ciekawiej: Abbiati - De Sciglio, Nesta, Yepes, Flamini - Nocerino, Gattuso, Aquilani - Boateng - Pato, Cassano.









