Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 711

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 08 kwie 2012, 22:59

Czemu Cię dziwi to, że napisałem o krucjacie? Wczoraj pierwszy przybiegłeś na forum i pisałeś o symulce Suareza i rzekomej żółtej kartce, dodatkowo nazywając Suareza oszustem. Gdyby to Liverpool dostał karnego po symulce Suareza, to chyba wyszedłbyś z siebie i napisał o tym posta z dodatkiem stu śmiejących się emotikon jeszcze przed wyegzekwowaniem tego karnego.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 08 kwie 2012, 23:24

Potórze- gdybym po każdej symulce Suareza miał pisac posta w temacie o Liverpoolu to miałbym tam 90% postów a jest troszke inaczej.

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 08 kwie 2012, 23:24

Bo ostatnio robisz to w temacie "O futbolu na luzie...". :wink:

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 08 kwie 2012, 23:29

Czy ten dzisiejszy błąd wypaczył wyniki meczu z QPR? Wątpie, gdyż na przeciwko siebie nie stanęły rownorzędne zespoły i nie grały wyrównanego meczu gdzie detale miały decydować o zwycięstwie czy porażce.
Gdybasz a miałeś pretensje do kibiców Milanu kiedy skreślali Juve przy potencjalnym 2:0.

Trochę się nie zrozumieliśmy Kamil. Nigdzie nie twierdzę, że zaprzeczasz błędowi. Mierzi mnie po prostu podejście w tamtym poście, że przyznajesz błąd i podajesz od razu kilka kwestii "ale" w stylu niektórych kibiców innych klubów jak: "i tak w ogólnym rozrachunku to City bardziej skorzystało na błędach","sędzia popełnił błąd ale pewnie i tak byśmy to wygrali". Wiele wskazuje, że tak ale to sfera gdybania, której obaj tak nie lubimy. Wszyscy widzieli, że Barcelona była lepszą drużyną od Milanu i wiele wskazywało, że pozbawi Mediolańczyków szans na dalszą rundę ale wszystkich też wkurzył karny przy wyniku 1:1. Podobnie nie możemy odbierać szans QPR np. na 0:0 przy równej walce.

Podobnie kwestia błędów w przekroju sezonu, nie twierdzę, że nie masz racji w ogólnym bilansie ale wyciąganie tego akurat w chwili kiedy sędziowie gwizdnęli pod nas mi się nie podoba. Właśnie chodzi mi o to licytowanie się przy okazji błędów na korzyść swojej drużyny a IMO lepiej tego unikać bo czuję się jakbym czytał tematy o Serie A albo La Liga gdzie padła decyzja na korzyść Realu/Barcy i od razu pojawiają się głosy, że zgadza się ale jakby podliczyć wszystko to my i tak jesteśmy lepsi od was.

Sędzia wydrukował, stało się, koniec, kropka. Po co szukać uzasadnień i usprawiedliwień dla tego co się stało? O to chyba się rozchodzi w pretensjach do kibiców np. Barcelony (oprócz negowania decyzji) przy kontrowersyjnych decyzjach. I nie chodzi o porównywanie np. pamiętnego meczu Barcy z Chelsea z dzisiejszym bo to nie ma żadnego sensu. Wielbłąd jest wielbłądem i tyle.

Swoją drogą jak śmiejemy się z graczy innych drużyn za symulację tak dzisiaj trzeba też zjechać Younga bo nur to był bezczelny. Nie lubię tego.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 08 kwie 2012, 23:51

Gdybasz a miałeś pretensje do kibiców Milanu kiedy skreślali Juve przy potencjalnym 2:0.
Miałem pretensje oto, że przyjmowali za pewnik, że Juventus nie zdobyłby dwóch goli w tamtym spotkaniu w momencie kiedy je właśnie zdobył :lol: Jednocześnie przyznawałem, że wieksze prawdopodobieństwo jest, że Milan ten mecz by wygrał niż by przegrał.
Trochę się nie zrozumieliśmy Kamil. Nigdzie nie twierdzę, że zaprzeczasz błędowi. Mierzi mnie po prostu podejście, że "sędzia popełnił błąd ale pewnie i tak byśmy to wygrali". Wiele wskazuje, że tak ale to sfera gdybania, której obaj tak nie lubimy. Wszyscy widzieli, że Barcelona była lepszą drużyną od Milanu i wiele wskazywało, że pozbawi Mediolańczyków szans na dalszą rundę ale wszystkich też wkurzył karny przy wyniku 1:1. Podobnie nie możemy odbierać szans QPR np. na 0:0 przy równej walce.
Tutaj się nie zrozumiemy jak widzę. Dwumecz to całkiem inna sytuacja, tam każdy gol jest na wagę złota, wobec bramek liczony na wyjeździe podwójnie. Tam się spotykają dwie rownorzedne zespoły, więc każdy błąd wypacza niezmiernie wynik dwumeczu.

Piszesz, że sędzia wydrukował ten mecz/ wypaczył wynik. No sorry taki tekst to dla mnie powiedzenie, że gdyby nie ten karny i czerwień to pewnie United by nie wygrało. Ja tego nie widzę. Być może inaczej rozumiem termin wydrukowanie meczu. Dla mnie porównywanie tego meczu do starcia Barcy z Milanem czy z Realem czy z Chelsea bo głównie o tych meczach miałem najwięcej do powiedzenia to absurd. Tam grały równorzędne zespoły. Tutaj spotykał się faworyt z ogórasem. I zapewniam Cię, że choćby nawet w jakimś meczu Barca z jakimiś byle Getafe dostało dwie prezentowe czerwone kartki to nawet bym nie pisnął słowem bo i o czym i bez tego ich by rozjechali. Czy z Chelsea czy z Realem czy z Milanem tak by się stało? Mam wątpliwości. Nie właściwie mam pewność, że z Chelsea by odpadli gdyby nie klopsy, co do reszty to by była wielka niepewność. W naszym przypadku niepewność tego, że ten błąd zmienił jakoś wynik spotkania z QPR jest na poziomie ja wiem 3%?

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 09 kwie 2012, 0:03

Ok, może faktycznie określenie wydrukował można różnie interpretować. Chodziło mi, że tą decyzją sędzia mógł wpłynąć na końcowy rezultat i przekreślił szanse QPR, które od początku były i tak niewielkie na dobry dla nich końcowy wynik a nie o to, że gdyby nie ta decyzja to byśmy tego nie wygrali.
W naszym przypadku niepewność tego, że ten błąd zmienił jakoś wynik spotkania z QPR jest na poziomie ja wiem 3%?
A to już dla mnie brak szacunku dla rywala. Rzut karny z dupy, w efekcie prowadzenie i czerwo czyli gra w 10 na 11 przez 80 minut na boisku lidera ligi Twoim zdaniem ma marginalny wpływ na wynik? Ja wiem, że QPR to 17 drużyna ligi i pewnie byśmy to wygrali ale chyba zapomniałeś jak wiele krwi potrafią w tej lidze napsuć ogórki (choćby ostatnie męczarnie z Blackburn) i pisanie, że tak duży handicap od sędziego jaki dostaliśmy już w 14 minucie miał jakiś marginalny wpływ na wynik to dla mnie nieporozumienie i zupełny brak szacunku dla rywala. Ciekawe czy kibice Arsenalu i Liverpoolu też mieli tak niskie mniemanie o tej drużynie kiedy ogrywała te ekipy w ostatnich tygodniach.

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47613
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8396
Lokalizacja: Wrocław

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 09 kwie 2012, 0:07

Nie chciałem się włączać do dyskusji (lubię Cię, Kamilu, ale jesteś zbyt niezłomny :wink: ), niemniej dołożę swoją cegiełkę. Całkowicie zgadzam się ze zdaniem Morrowa. Tzn. o ile byłbym w stanie przyjąć tezę, że ten błąd nie będzie rzutujący na koniec sezonu (choć może się okazać, że będzie zabójczy w skutkach dla QPR, jeśli spadną z jakąś punktową stratą do bezpiecznej strefy), o tyle dla meczu wyszło lipnie (trochę za mało doceniasz rywala takiego, jak QPR). Przypomnij sobie sylwestrowy mecz z Blackburn, wtedy Diabły były zdecydowanym faworytem, Berba siekał gole, wydawało się, że mecz sam się wygra, a skończyło się wiadomo jak. Dziś mogło być podobnie, choć wiadomo, że szanse nie były największe, jednak nigdy nie mów nigdy.

Edit:
Co do samego meczu - Scholes pokazał, dlaczego jest moim ulubionym piłkarzem :brawo:

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 09 kwie 2012, 0:39

Być może źle się wyraziłem i przesadziłem. Ale chciałem napisać to samo co wy. Szansę na wygraną QPR i tak byłyby niewielkie. Oczywiście to nie byłoby niemożliwie czego przykładem jest Rovers ale niewielkie.

Mi osobiście termin wypaczenie wyniku kojarzy się z czymś co przez błąd sędziego odmienia całkowicie sytuacje na boisku. Czyli w spotkaniu równorzędnych zespołów, wyrównanym meczu, a jeśli już w starciu faworyta z kopciuszkiem, to gdzieś po jakimś okresie spotkania jak np. Chelsea Wigan kiedy widać, że bez tego błędu ten mecz mógłby mieć całkiem inny wynik. Tutaj to była 14 minuta, byliśmy zdecydowanym faworytem, a przebieg meczu powoli zaczął wyglądać tak jak miał wyglądać. Zawsze sobie w takim wypadku zadaje pytanie czy jeśli nie ten błąd sędziego to czy by zmieniło losy meczu i wyniku? I na podstawie tego wyciągam wniosek czy sędzia wpłyną znacząco na wynik czy nie. O ile ten stopień prawdopodbieństwa jest wysoki, że błąd sędziego zmienił wynik wtedy używam terminu wypaczony wynik, o ile ten stopień nie jest zbyt duży, wtedy wstrzymałbym się z takim twierdzeniem.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 09 kwie 2012, 1:06

Niezależnie od tego, że można to potraktować w kontekście całego sezonu jak oddane punkty za Newcastle (a w końcowym rozrachunku między nami i City to taki bilans by mnie obchodził), to mam nadzieję, że majstra wygramy o więcej niż 2 podarowane nam dzisiaj punkty (niech będzie że czerwo za gola Scholesa, żeby QPR nie miało krzywdy).

Poniekąd szkoda że City dziś nie zremisowało, bo wtedy w tej samej kolejce nie można by mówić o podarowanych punktach tylko dla jednej z drużyn, bo wybitnie sędzia meczu City chciał im oddać sprawiedliwość za nasz mecz (Balotelli...).

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 09 kwie 2012, 1:11

Oj, a już nikt nie pamięta czerwa jakie powinien zerwać Ballo w meczu ze Spurs przy stanie bodaj 2:2? Nie szukam usprawieldiwień...Zawsze mówiłem, że suma sumarum na koniec błędy się równoważą, ale zdecydowanie lepiej dostać coś na swoją korzyść kiedy grasz z mocnym rywalem, a nie z outsiderem.
Przypomnij sobie sylwestrowy mecz z Blackburn, wtedy Diabły były zdecydowanym faworytem, Berba siekał gole, wydawało się, że mecz sam się wygra, a skończyło się wiadomo jak
Mieliśmy problemy kadrowe to raz, dwa - teraz gramy inaczej. Dużo spokojniej, nie forsujemy zbytnio tempa, cierpliwie czekamy na swoje okazje i nie popełniamy głupawych błędów w defensywie. To też pokazuje jak ta drużyna się rozwija i coraz bardziej przypomina tą maszynkę, która przez kilka ostatnich lat siała postrach w Europie.

Awatar użytkownika
ryba_82
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8559
Rejestracja: 11 sie 2010, 19:23
Reputacja: 806
Lokalizacja: Blue Moon

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ryba_82 » 09 kwie 2012, 9:10

Kamil po meczu City-Chelsea napisałeś,że Obywatele grali w ustawieniu 4-3-3-3,trzeba było zrobić to samo po wczorajszym meczu United i byłoby po sprawie a nie szukać jakiś usprawiedliwień,że i tak ten mecz nie będzie miał żadnego znaczenia w ogólnym rozrachunku.
Mi osobiście termin wypaczenie wyniku kojarzy się z czymś co przez błąd sędziego odmienia całkowicie sytuacje na boisku. Czyli w spotkaniu równorzędnych zespołów, wyrównanym meczu, a jeśli już w starciu faworyta z kopciuszkiem, to gdzieś po jakimś okresie spotkania jak np. Chelsea Wigan kiedy widać, że bez tego błędu ten mecz mógłby mieć całkiem inny wynik. Tutaj to była 14 minuta, byliśmy zdecydowanym faworytem, a przebieg meczu powoli zaczął wyglądać tak jak miał wyglądać. Zawsze sobie w takim wypadku zadaje pytanie czy jeśli nie ten błąd sędziego to czy by zmieniło losy meczu i wyniku? I na podstawie tego wyciągam wniosek czy sędzia wpłyną znacząco na wynik czy nie. O ile ten stopień prawdopodbieństwa jest wysoki, że błąd sędziego zmienił wynik wtedy używam terminu wypaczony wynik, o ile ten stopień nie jest zbyt duży, wtedy wstrzymałbym się z takim twierdzeniem.
Gdyby Scholes nie strzelił na 2:0 to wynik tego meczu byłby wypaczony?Gdybam,bo Twój komentarz to również nic innego jak gdybanie.

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19678
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2457

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 09 kwie 2012, 10:51

Jak świetnie jest to że jak przyaktorzy gracz innej ekipy nagle jest oburzenie jaki aktor jak tak można. Gracz MU zachowa się jak szmata to nagle jest to błąd sędziego, ani słowa o zachowaniu Younga. Wiadomo english players dont dive.
Imho MU wygrałoby ten mecz tak czy inaczej lecz te zachowanie Ashleya było niepotrzebne.

Awatar użytkownika
rzeznik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1925
Rejestracja: 15 mar 2012, 18:52
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rzeznik » 09 kwie 2012, 12:47

O wypaczeniu wyniku ciężko mówić - skąd można wiedzieć jakim wynikiem skończyłby się mecz ledwie po 15 minutach? Natomiast oczywiste jest, że sędzia dał wam w prezencie trzy punkty, gdyby nie jego idiotyczna decyzja musielibyście o nie walczyć pewnie przez 90 minut.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 10 kwie 2012, 0:04

Nadrobiłem trochę zaległości i niestety przegraliśmy finał Aegon Cup z Ajaxem choć było bardzo blisko. Do przerwy było 2:0 niestety w drugiej połowie za bardzo się cofnęliśmy i rywale nas doszli a w karnych okazali się lepsi. Mimo wszystko świetny wynik młodych Diabełków i cieszy, że po kilku chudych latach w ostatnich latach coś "ruszyło" i znowu w przyszłości nasza Akademia może nam dać kilku graczy, którzy w przyszłości będą stanowić o sile pierwszej drużyny.

Daelhi potwierdził, że warto się mu przyglądać bo z chłopaka mogą być ludzie. Największym zaskoczeniem in plus był dla mnie jednak Jake Cooper, który co prawda grał w naszych szeregach w ramach jakiegoś wypożyczenia(?) a na stałe jest przypisany Reading ale trzeba zrobić wszystko żeby go do nas ściągnąć. Za kilka lat może być warty grube miliony. Perełka.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 10 kwie 2012, 0:14

Deahli grał stosunkowo mało na tym turnieju. Chyba oszczędzaliśmy go na piątkowy mecz z CFC w ramach Youth Cup. W każdym razie na boisku wyglądał jak zawodnik wyjęty z innej bajki, mało kto potrafił za nim nadążyć. Cooper zrobił furorę, ale jego klubowy kolega Tshibola oraz Goss z Exeter, również pokazali się z dobrej strony. Z naszych to przede wszystkim (prócz wspomnianego Deahliego) Ionnaou, Pearson oraz Rothwell. Byrne również całkiem pozytywnie w przeciwieństwie do zupełnie bezproduktywnego Fletchera. Wracając jeszcze do Coopera - pytanie tylko na ile to jego umiejętności, a na ile wyraźna przewaga fizyczna powoduje, że obecnie tak świetnie wygląda na tle rówieśników. Nie zmienia to jednak faktu, że powinniśmy go ściągnąć :)

Szkoda dzisiejszego meczu, bo wydawało się, że zaraz strzelimy trzecią bramkę, ale później fatalny błąd O'Hary i spanikowaliśmy. Dobra lekcja dla młodzieży.

PS a i jeszcze jedno nazwisko - Mitchell. Pierwszy raz go dzisiaj widziałem, nie wiem nawet ile ma lat, ale wygląda bardzo młodo ;) Dzisiejsza bramka z Bayernem to majstersztyk.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”