Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 04 cze 2005, 14:05
Janio

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 04 cze 2005, 14:09
krzychu212
Post Wyświetl pojedynczy post autor: _Jacol_ » 04 cze 2005, 14:12
Faszysta to byl twoj ojciec. Real byl zawsze hiszpanskim klubem a nie klubikiem co ciagle mowi ze wredna Hiszpania ich okupuje. Pewnie chodzi ci o gen. Franco i wojne domowa '36-39. Po zwyciestwie Franco, ktory nienawidzil komunistow, robil czystki u Katalonczykow ale byly to za zbrodnie wojenne lub zawodowych mordercow z barcelońskiej CzeKi. To byla wojna.zawdi pisze:sedziowie sedziuja pod barca. barca to faszystowski klub, ktory pozbyl sie zadluzenia dzieki rzadowi. buahahahahaha. o ile wiem to od zawsze real byl wspomagany. o ile wiem to real to FASZYSTOWSKI klub. o ile wiem to wstydzilbym sie im kibicowac.
Poczytaj troche historii bo nie wszystko jest czarne i biale. Katalonczycy nie sa tak swieci jak ci sie zdaje. Pozatym co Real mial zrobic ze Franco byl jego kibicem?Dlatego w czasie Wielkiej Krucjaty Iberyjskiej (1936-1939), w dniach ostatecznej rozprawy ze Złem, nie było już pobłażania. Na całym świecie podniosła się wrzawa, tak zwane "autorytety moralne", te same, które wcześniej milcząc odwracały wzrok, gdy lewica mordowała księży i zakonnice, teraz gromadnie potępiały Franco i jego nacjonalistów.
A Caudillo po prostu był skuteczny. Odpowiadał mordercom w ich własnym języku. Nie żywił przy tym złudzeń, że zło da się pokonać w białych rękawiczkach, choć odrzucał też stosowanie odpowiedzialności zbiorowej.
To fakt, wielokrotnie sprawiedliwość zamieniała się w zemstę, gdy wojska nacjonalistów odnajdywały na wyzwolonych terenach masowe groby, sprofanowane świątynie. Bywało, że bez litości wybijano wtedy wszystkich miejscowych lewicowców, bez roztrząsania ich indywidualnej winy. Aby zapobiec takim ekscesom, Franco zajął się rewizją wszystkich wyroków śmierci, wydawanych przez trybunały wojskowe. Kiedy uznał to za stosowne, darowywał życie skazańcom. Innych wysyłał jednak przed pluton egzekucyjny, a winnych szczególnie okrutnych zbrodni nakazywał dusić garotą.
_Jacol_
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 04 cze 2005, 14:18
rzadam ostrzezenia za ten tekst!_Jacol_ pisze: Faszysta to byl twoj ojciec.
skad wziales az tak chamsko propagandowy tekst? z gazetki faszystowskiej?_Jacol_ pisze:Poczytaj troche historii bo nie wszystko jest czarne i biale. Katalonczycy nie sa tak swieci jak ci sie zdaje. Pozatym co Real mial zrobic ze Franco byl jego kibicem?Dlatego w czasie Wielkiej Krucjaty Iberyjskiej (1936-1939), w dniach ostatecznej rozprawy ze Złem, nie było już pobłażania. Na całym świecie podniosła się wrzawa, tak zwane "autorytety moralne", te same, które wcześniej milcząc odwracały wzrok, gdy lewica mordowała księży i zakonnice, teraz gromadnie potępiały Franco i jego nacjonalistów.
A Caudillo po prostu był skuteczny. Odpowiadał mordercom w ich własnym języku. Nie żywił przy tym złudzeń, że zło da się pokonać w białych rękawiczkach, choć odrzucał też stosowanie odpowiedzialności zbiorowej.
To fakt, wielokrotnie sprawiedliwość zamieniała się w zemstę, gdy wojska nacjonalistów odnajdywały na wyzwolonych terenach masowe groby, sprofanowane świątynie. Bywało, że bez litości wybijano wtedy wszystkich miejscowych lewicowców, bez roztrząsania ich indywidualnej winy. Aby zapobiec takim ekscesom, Franco zajął się rewizją wszystkich wyroków śmierci, wydawanych przez trybunały wojskowe. Kiedy uznał to za stosowne, darowywał życie skazańcom. Innych wysyłał jednak przed pluton egzekucyjny, a winnych szczególnie okrutnych zbrodni nakazywał dusić garotą.
Handsome Boy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 04 cze 2005, 14:30
Pięknie bronisz swojego caudillo Jacol, nie ma co... Jak każdy dyktator on też oczywiście chciał dobrze tylko w końcu wyszło nie najlepiej_Jacol_ pisze:Faszysta to byl twoj ojciec. Real byl zawsze hiszpanskim klubem a nie klubikiem co ciagle mowi ze wredna Hiszpania ich okupuje. Pewnie chodzi ci o gen. Franco i wojne domowa '36-39. Po zwyciestwie Franco, ktory nienawidzil komunistow, robil czystki u Katalonczykow ale byly to za zbrodnie wojenne lub zawodowych mordercow z barcelońskiej CzeKi. To byla wojna.zawdi pisze:sedziowie sedziuja pod barca. barca to faszystowski klub, ktory pozbyl sie zadluzenia dzieki rzadowi. buahahahahaha. o ile wiem to od zawsze real byl wspomagany. o ile wiem to real to FASZYSTOWSKI klub. o ile wiem to wstydzilbym sie im kibicowac.
A co do Franco to wiekszosc nie zdaje sobie sprawy ze nie tylko jego związki w III Rzeszą były słabsze niż zwykło się powszechnie sądzić, to jeszcze był on 'Holocaust survivor', czyli Żydem z pochodzenia. Uratował w czasie Wojny wielu współbraci.
Zacytuje:Poczytaj troche historii bo nie wszystko jest czarne i biale. Katalonczycy nie sa tak swieci jak ci sie zdaje. Pozatym co Real mial zrobic ze Franco byl jego kibicem?Dlatego w czasie Wielkiej Krucjaty Iberyjskiej (1936-1939), w dniach ostatecznej rozprawy ze Złem, nie było już pobłażania. Na całym świecie podniosła się wrzawa, tak zwane "autorytety moralne", te same, które wcześniej milcząc odwracały wzrok, gdy lewica mordowała księży i zakonnice, teraz gromadnie potępiały Franco i jego nacjonalistów.
A Caudillo po prostu był skuteczny. Odpowiadał mordercom w ich własnym języku. Nie żywił przy tym złudzeń, że zło da się pokonać w białych rękawiczkach, choć odrzucał też stosowanie odpowiedzialności zbiorowej.
To fakt, wielokrotnie sprawiedliwość zamieniała się w zemstę, gdy wojska nacjonalistów odnajdywały na wyzwolonych terenach masowe groby, sprofanowane świątynie. Bywało, że bez litości wybijano wtedy wszystkich miejscowych lewicowców, bez roztrząsania ich indywidualnej winy. Aby zapobiec takim ekscesom, Franco zajął się rewizją wszystkich wyroków śmierci, wydawanych przez trybunały wojskowe. Kiedy uznał to za stosowne, darowywał życie skazańcom. Innych wysyłał jednak przed pluton egzekucyjny, a winnych szczególnie okrutnych zbrodni nakazywał dusić garotą.
Janio
Post Wyświetl pojedynczy post autor: _Jacol_ » 04 cze 2005, 14:38
Poczytaj ksiazki historzyczne o Franco i w jaki sposob, w ktorym roku Hiszpania dolaczyla do Faszystow, wtedy sie dowiesz jaki faszysta byl Franco. np tu http://www.mowiawieki.pl/artykul.html?id_artykul=289 Poczytaj sobie dalczego Franco tak nienawidzil komunistow ze gotow był zbratac sie z faszystami mimo ze byl Zydem!!zawdi pisze:skad wziales az tak chamsko propagandowy tekst? z gazetki faszystowskiej?
_Jacol_
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 04 cze 2005, 14:41
to nic nie zmienia. teraz jest usprawiedliwiony? mnie bila mama to ja mam prawo byc seryjnym mordercom?_Jacol_ pisze:Poczytaj ksiazki historzyczne o Franco i w jaki sposob, w ktorym roku Hiszpania dolaczyla do Faszystow, wtedy sie dowiesz jaki faszysta byl Franco. np tu http://www.mowiawieki.pl/artykul.html?id_artykul=289 Poczytaj sobie dalczego Franco tak nienawidzil komunistow ze gotow był zbratac sie z faszystami mimo ze byl Zydem!!
http://www.republika.pl/koziel/franco.htm
http://www.hiszpania-online.com/kompend ... aracuellos
Poczytaj najpierw Historie a nie opieraj sie na zdaniu Katalonczykow lub komunistow.
Handsome Boy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: _Jacol_ » 04 cze 2005, 14:48
Czyli zostales wyslany na wojne, zabijaja twoich kolegow a ty co robisz? Zobacz ilu naszych dziadkow 'mordercow' bronilo naszej niepodleglosci. Jak dorosniesz zrozumiesz ze zycie nie jest czarne ani bialezawdi pisze: to nic nie zmienia. teraz jest usprawiedliwiony? mnie bila mama to ja mam prawo byc seryjnym mordercom?
byl faszystom, a real byl faszystowskim klubem i nie interesuje mnie z jakich powodow, bo to sprawa drugorzedna.
_Jacol_
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dajminion » 04 cze 2005, 14:48
Dajminion
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Handsome Boy » 04 cze 2005, 15:12
nic takiego nie zalozylem, pokaz gdzieDajminion pisze: Widze, że wśród kibiców Barceony panuje przekonanie jak kiedyś w Rosji, ups ZSRR, niie jesteś komunistą to jesteś faszystąDlaczego zaraz założenie że jestem kibicem Realu?
jest to malo istotne w kontekscie sporu real - barca. tu chodzi o tlamszenie katalonii.Dajminion pisze:Co do Franco. Najpierw sie pointeresujcie jego historią co robił, komu pomagał a komu nie, to jak sie wypinał na hitlera w czasie IIWŚ i wiele innych, poczytajcie co to frankizm nim zaczniecie pieprzyć bzdury bo ktoś wam coś powiedział. Doskonale wiem o powiązaniach Franco z Realem ale warto też wiedzieć coś o generale, no nie?
uzbieralaby 6 punktow, a ile eto'o by strzelil to mnie ryba.Dajminion pisze:Myśle, że jakby barca nie grała o pietruszke to w osttnich dwóch meczach uzbierałaby ze 20 punktów a sam eto'o z 10 goli![]()
nie skumam, bo chelsea nie byla lepsza. doskonale o tym wiem, ze rijkaard jest zadnym trenerem. nie do mie naleza decyzjeDajminion pisze:Zawdi Chelsea była lepsza, skumasz to w końcu? kogo to obchodzi, że Barca spartoliła i wygrała tylko jednym golem u siebie grając w przewadze, że miała mase okazji i je marnowała na wyjeździe? Chelsea zagrało skutecznie, z głową i mądrze i dlatego była lepsza. Ale widze, że ty preferujesz artyzm nadal, to powodzenia bo z Rijkardem na ławce Chelsea, Juve czy Milanu nie pokonacie.
jak kazdy, nie jestes jedyny.Dajminion pisze:.
Dajminion pisze:PS. fajna pupe ma twoja laska, chętnie bym ją klepnął
Handsome Boy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 04 cze 2005, 15:32
cloner
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 04 cze 2005, 16:27
według jakich zasad?cloner pisze:p.s. - bramka Terrego w meczu z Barca byla prawidlowa:D
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 04 cze 2005, 16:56
Toudinho
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 04 cze 2005, 20:04
blokowanie bramkarzowi dostępu do piłki w 'piątce' w taki sposób w jaki to robił Carvalho jest przewinieniem i nie ma co do tego wątpliwości ale ten temat nie powinien tak często wracać bo to bez sensu i tak.Figo11 pisze:Faul na VV był taki sluszny jak i karny podyktowany na Ballacku po faulu Carvaliho...
od nas czyli od kogo? Od Barcelony? Same odejścia? Jak do tej pory z piłkarzy to tylko Gerard odszedł bankowo. Poza tym przyszli Mark van Bommel i Santiago Ezquerro tak więc to stwierdzenie nie mogło się tyczyć Barcy. Jeśli chodzi i sytuacje wewnętrzną to stało się to co stać się musiało i chyba dobrze bo taka sytuacja kiedy wewnątrz klubu panuje konflikt nie wpływa dobrze na atmosferę a tym samym na piłkarzy. To nie jest tak, że to nagle coś się zepsuło od środka tylko nastąpił finał całego konfliktu. Teraz już nic się nie będzie psuło.Mądre transfery Realu już zaczyna szaleć ma czyma od was jak narazie same odejścia a i psujecie się od środka
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 04 cze 2005, 20:06
faulu nie bylo i tyle, blokowal ?? po prostu stal, przeciez stac mozna w piatce, i tu masz racje - lepiej zeby tego tematu juz nikt nie poruszal - bo tylko klotnie z tego wynikajaNiggaz pisze:blokowanie bramkarzowi dostępu do piłki w 'piątce' w taki sposób w jaki to robił Carvalho jest przewinieniem i nie ma co do tego wątpliwości ale ten temat nie powinien tak często wracać bo to bez sensu i tak.Figo11 pisze:Faul na VV był taki sluszny jak i karny podyktowany na Ballacku po faulu Carvaliho...
cloner
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio