Zdaję się, że obok namiętnych snów z drużyną Bayernu w roli głównej, przyśniła Ci się wypowiedź Xaviego. Gwoli przypomnienia:Ebi pisze:Xavi już to powiedział. Nie czytałeś tego wywiadu jak mówił, że Bayern ich nie zdominowal, bo przecież Barca byla dlużej przy piłce i miała więcej podań?![]()
Jesteś pewnie w stanie euforycznym, bo rozgromiliście w sparingu Hamburger, więc każdą bzdurę traktuję z przymrużeniem oka. Nawet te, które wypisujesz poza tym tematem. Do pozostałych farmazonów poniekąd odniosłem się wczoraj rano i podobnie jak ddemon nie będę pchał się w to bagno.- Jesteśmy smutni, bo rywale byli lepsi, trzeba to przyznać. Wynik jest być może trochę za wysoki, ale byli lepsi. Byli lepsi, lepiej bronili, wykorzystali swoje atuty. Trzeba im pogratulować - powiedział pomocnik Barçy po porażce.
Lepiej wykorzystali swoje atuty. Nasze utrzymywanie się przy piłce było bezproduktywne. Przy rzutach rożnych bardzo cierpieliśmy, bramki padly po takich zagraniach. Rywale byli lepsi fizycznie.
Na początku mieliśmy jeszcze szansę, ale po bramce Robbena awans stał się niemożliwy. Oni zdominowali każdy aspekt gry. Należą im się gratulacje. Byli lepsi i zasłużenie są w finale. Bayern był od nas lepszy technicznie i mentalnie
Na twiterze mówią, że walka o stołek rozegra się pomiędzy Enrique, nazywanego przez niektórych legendą Realu, i Tatę Martino, o którym wcześniej wspomniał fieldy. Z dwojga złego wolę tego drugiego, ale ja się na niczym nie znam; anuż ten Enrique wypali jak Guardiola niegdyś.
Przy okazji - ciekawe czy Valdes się rozmyśli odnośnie swojej decyzji.







