Według mnie, autora (jak sam podkreśla jego zamierzeniem literackim był wiarygodny opis wykonany "od środka") i 80%-90% znanych mi homo - to jedyna książka po Polsku pokazująca prawdziwe oblicze tej grupy społecznej. Książka ma wielkie walory poznawcze, umożliwia poznanie ich języka, obyczajów, stylu bycia, swoistego etosuChlopaczek pisze:Dales do pieca. Z cala pewnoscia Lubiewo jest reprezentatywne
Geje w zdecydowanej większości mają wyjebane na dzieci, a już na pewno na ich adopcję/opiekę nad nimi! Po co się męczyć z bachorami?Chlopaczek pisze:Niewatpliwie luje na wzor tych z ksiazki staraja sie o adopcje dzieci.
Nic takiego nie próbuję udowodnić, ale pewnie wiesz lepiej.Chlopaczek pisze:Drugi raz w krotkim odstepie czasu probujesz patologie rozciagnac na cale srodowisko i na jej przykladzie udowadniac ze nikomu z tej grupy nie naleza sie okreslone prawa.
Pozdro waginoentuzjastyczny homosceptyku
Soreczka. Nie zauważyłem kolegi - mój błądBabel pisze:Co prawda chodzilo mi o zrodlo kolegi powyzej mojego wpisu, Franz Ty swojego nie podales, wiec nie wiem w jaki sposob mialbym sie od niego odnosic?
Co ja Ci poradzę. Taki jest ten świat, że dla kasy ludzie zrobią wszystko i oszukają każdego kto da się oszukać. Datki są, "hajs się zgadza" i tyle. Proste jak historia ludzkości, choć nie wiele ma to wspólnego z tematem homo.Babel pisze:ze w zasadzie 40 lat przyjmowania datkow, wydawania broszur informacyjnych, wymyslania metod psu w dupe
Babel pisze:Nie chcialem dyskutowac na temat prawa do adopcji dla osob oreintacji homoseksualnej. Ty mnie w to probujesz wciaganac
franz pisze: ale nie chce wywoływać dysputy i wdawać się w spory
Ależ ja nie próbuję się licytować na traumę w tym zakresie.Babel pisze:Generalnie nie chce tu sie licytowac na tragedie dzieciakow. Czy moze te gwałcone przez gejów maja wieksza traume niz gwałcone przez heteroseksualnych lub ludzi orientacji watykanskiej.
Chce tylko podkreślić, że cierpienie dzieci zasługuje na taka samą atencji opinii publicznej w obydwu tych przypadkach. Tymczasem media skrupulatnie informują o przypadkach pedofilii w Kościele Katolickim (ciekawe, że już nie aż tak dokładnie w innych religiach, czy szkołach) wręcz trąbią o tym i... bardzo dobrze, należy mówić i pisać o takich przypadkach. Napiętnować je z całą mocą. Oczywiście próba tworzenia obraźliwego skojarzenia ksiądz = pedofil jest wyjatkowo krzywdząca i może cieszyć/śmieszyć tylko takich tolerancyjnych, subtelnych intelektualistów jak pewien Milanista z tego forum. Zaś przypadki molestowania wśród homo związków są pomijane milczeniem, lub zbywane "drobny druczkiem na ostatniej stronie". Zaś autorzy takich doniesień mogą spotkać się ze środowiskowym ostracyzmem. Sam przyznasz, że to niesłuszne, prawda?
Ta książka nie ma tu nic do rzeczyBabel pisze:Po prostu idzie o to, ze na podstawie jednego przypadku czy kilku przypadkow (i ksiazki Lubiewo)
Cholera nie zrozumiałeś mnie! Nie rysowałem takiego obrazu - wprost przeciwnie. Zobacz:Babel pisze:Tak samo jak rysując obraz ciot, pedałow, hiper cweli zakladasz, ze akurat taki typ ludzi bedzie adoptowac dzieci nomen omen na gwałt, wczesniej planujac to sobie przy winku i smiejac sie z planów posiadania potomstwa Twoich i Twojej kobiety. Prawde mowiac Franz, popłynales gdzies w strone retoryki w której nie czuje sie zbyt komfortowo.
Chodziło mi o to że oni właśnie nie marzą o adopcji. Nie chcą jej. Zaś przykład Jacka i Wacka to cytat (parafraza właściwiefranz pisze:W każdym razie duża część "pedałów, ciot, hiper cweli" (sami tak na siebie mówią! śmiejąc się przy tym rubasznie) ma głęboko wyjebane na lansowany przez pewne wpływowe środowiska wizerunek tzw. gejów. Śmieją się z przegiętych aktywistów i takich typków jak Wy którzy zawzięcie walczą o ich "prawa" i dobre imię. Lukrowany wizerunek w którym Jacek (doktor prawa, adwokat) + Wacek (ten wrażliwszy - projektant mody) wieczorkiem w eleganckich garniturach, w swoim wspólnym apartamencie (!) przy dobrym winku, dyskutują o sztuce współczesnej, i o tym czy aby nie zaadoptować synusia. Po to właśnie są homo, aby mieć wyjebane w takie klimaty. Śmieją się ze mnie i mojej kobiety, że się kochamy i chcemy mieć dzieci, bo przecież lepiej pojechać na rajd po darkroomach Amsterdamie, czy seks party w Pradze zamiast wydawać kasę na jakiegoś bachora.
A co do tego śmiania się to "bekę" maja z nas "młodzi, wykształceni, z wielkich ośrodków" w tym geje. Którzy dziwią się jak można wydawać kasę na dziecko zamiast kupić nowe okulary zerówki pewnej znanej firmy.
Barbara Radziwiłłówna z Jaworzna-Szczakowej czyta się jednym tchem śmiejąc się przy tym bez przerwy. Kapitalna narracja. Wielka literatura to to nie jest, ale zabawy przy tym masa. Do tego dodał bym Margot, zaś Drwala nie polecam (ale to moja subiektywna opinia).Babel pisze:Mozesz cos polecic, jesli miales przyjemnosc z pozniejsza tworczoscia pisarza
DziekiBabel pisze:pozdrawiam i powodzenia przy zakladaniu rodziny




