Bayern nie dogadał się z Bilbao w ogóle. Prawnicy znaleźli jakieś obejście i poszło bez podatku. Z Thiago można by było postąpić podobnie, ale my z Barcą mamy dobre stosunki i nie ma sensu ich psuć za 5 czy 6 mln. Dlatego Bayern wolał się dogadać z Barcą po dżentelmeńsku, bez kombinacji. Z Bilbao się tak nie dało, bo oni nie chcieli w ogóle rozmawiać. Nawet od Heynckesa nie chcieli nic słyszeć, a od Uliego to prezes Athleticu nie odbierał telefonówBayern przy zakupie Martineza chyba dogadał się z Bilbao tak, że wpłacił kwotę równą klauzuli bezpośrednio na konto klubu, wówczas uniknęli dodatkowych opłat. Na to jednak musi zgodzić się klub.







