Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 918

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 04 wrz 2013, 11:08

Naprawdę, ręce opadają. Jak my mielibyśmy taki kalendarz jak oni i przegrali jeden z trzech meczów, to założę się, że mówiłbyś o dramacie.

Nie, nie możesz mówić tych rzeczy na powaznie, znowu złapałem się na jakąś prowokację :lol:

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7150
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 677
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 04 wrz 2013, 11:14

red85 pisze:Jak my mielibyśmy taki kalendarz jak oni i przegrali jeden z trzech meczów, to założę się, że mówiłbyś o dramacie.
red85 tak samo jałowa dyskusja jak na temat tego, że Moyes zrobi dobre transfery oraz jak miesiąc temu też wszyscy pisali, że skład jest świetny i niczego zmieniać nie trzeba. Frustrującego okienko transferowe+ gra drużyny to dla mnie jasny sygnał, że z City będzie bardzo trudno wygrać. Prowokacja? Dla mnie to zwykłe fakty, ale jeśli chcesz szukać wytłumaczenia w tym że w tamtym sezonie nie było tak źle, to nie będę się z Tobą sprzeczał. Dlatego najlepiej cierpliwie poczekać. Obym się mylił, natomiast jeśli nie to chętnie Ci przypomnę o tym co tutaj napisałem.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 04 wrz 2013, 11:19

Jeeeez!

Czy ktokolwiek pisał tu, że będzie łatwo? Ja mówię jedynie o faktach, a one są takie:

1) W zeszłym sezonie City nas NIE zdominowało, a graliśmy parą Carrick-Clev, a teraz mamy jeszcze więcej opcji. Dlatego nie rozumiem założenia, że tym razem do tego musi dojść
2) Bezsensowne jest porównanie gry zespołów, który mierzyły się do tej pory z rywalami prezentującymi zupełnie inną klasę. My np. wygraliśmy przekonywująco wyjazd ze Swansea, która IMO jest lepsza niż KAŻDY przeciwnik, z którym grało dotychczas City.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 04 wrz 2013, 12:02

BaSSu pisze:
red85 pisze: NIe zrobili tego w tamtym sezonie, więc nie rozumiem skąd pewność, że zrobią to tym razem.
Patrząc na to w jaki sposób grają w tym sezonie i jakiś graczy mają w środku w porównaniu z nami. Ile razy jeszcze napiszesz
red85 pisze:w tamtym sezonie
masz jakiś problem z tym, że City ma szerszą kadrę i gra bardziej atrakcyjny na tą chwilę futbol?
Ale że niby co grają? Widziałem mecz z Hull i tam żadnej dominacji w środku pola (ani nigdzie indziej) nie było. Domyślam się, że z Cardiff też nie.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7150
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 677
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 04 wrz 2013, 15:26

RVP miał podobno powiedzieć, że nie ufa do końca Moyesowi i nie jest pewny jego umiejętności. Było klepanie o zaufaniu, teraz czas na tych niezadowolonych.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 04 wrz 2013, 15:36

Bassu łykasz plotki jak młody pelikan bo to info chyba z dail mail :lol: , RVP jest za duzym profesjonalista i wątpie by takie coś powiedział.


Herrera na konferencji wszystko wyjasnił- jeśli go chcemy musimy zaplacic Klauzule.Postawił sprawe jasno i trzeba przyznać że bardzo ogarnięta wypowiedz.Trzeba się mu uważniej przyglądać. Teraz licze na konfe MU i wyjaśnienie tej komedii która się rozegrala.
Warto dodać że Fellaini zrezygnował z 4 mln bonusu by tylko dołączyć do MU.


Bassu http://devilpage.pl/index/news/komentar ... j-sciezce/

Zródło :Daily star zrodlo tego gowna jest kolega RVP.Litosci :roll:


Obrazek

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 04 wrz 2013, 16:22

Akurat nie zdziwiłbym się, gdyby komuś z piłkarzy MU, zwłaszcza takim zawodnikom jak van Persie, nie podobały się metody Moyesa. Bardzo często nowi piłkarze EFC sprowadzanych sprowadzanych przez Moyesa zwracało uwagę na różnice w sposobie prowadzenia treningów. Może nie były to narzekania, ale podkreślano, że kazano im bardzo dużo biegać i mniej pracowano z piłką. Zresztą po objęciu rządów przez Martineza podobnie wypowiadali się m.in. Osman czy Jagielka. Pierwsza na co zwrócili uwagę to to, że w okresie przygotowawczym w zasadzie od razu trenowali z piłką, a za Moyesa tygodniami nie widzieli piłki i treningi były strasznie wymagające pod względem fizycznym. Zresztą stąd się brały teorie wyjaśniające regularne beznadziejne starty do kolejnych sezonów w Premier League (za wyjątkiem tego ostatniego). Przemęczenie i brak odpowiedniego czucia piłki, ogrania.

Chociaż start w tym sezonie wcale nie jest lepszy, choć teoretycznie nie przegrywamy i w każdym meczu jesteśmy zespołem lepszym. Tylko brak nam tej kropki nad i. Lub na końcu zdania.

EDIT:
I jeszcze jedno:
MGiggs pisze:Warto dodać że Fellaini zrezygnował z 4 mln bonusu by tylko dołączyć do MU.
:arrow:
The reports suggested his transfer request saved Everton £4m in bonuses, allowing them to accept an offer of £23.5m from United in line with an expired buy-out clause in Fellaini's contract. But Everton's director of communications Alan Myers has shot down those suggestions, insisting the £27.5m for Fellaini is coming solely from the Old Trafford club.

Myers wrote on his Twitter page: "For those asking: No Felli did NOT pay £4m of the transfer fee! The buying club will pay £27.5m."

The fee for Fellaini is understood to be £26.5m up front with a further £1m in add-ons, some of which Everton forked out on deadline-day to sign James McCarthy and bring in Gareth Barry and Romelu Lukaku on loan.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7150
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 677
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 04 wrz 2013, 16:28

MGiggs pisze:Zródło aily star zrodlo tego gowna jest kolega RVP.Litosci
Jakbyś wiedział jak Moyes pracuje z zawodnikami i poczytał trochę o treningach w Evertonie, wiedziałbyś że nie wszystkim to się podoba. Ale Ty wolisz krzyczeć na prawo i na lewo, że wszystko gówno prawda.


Poza tym powiedz mi, jak rozumiesz słowo PODOBNO :?:
E:Dzięki metol za potwierdzenie.

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 04 wrz 2013, 16:35

Obrazek

Smacznego.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7150
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 677
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 04 wrz 2013, 16:45

Jak mu się zagoi to będzie jak Harry Potter wyglądał :blow:

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 04 wrz 2013, 16:47

Wole się opierać na argumentach, nie wiem jakie treningi ma Moyes, możliwe że ma inny styl prowadzenia treningów, Ty bierzesz za prawde Daily Star i wypowiedz znajomego RVP. To że się komuś nie podoba trening nie oznacza nie oznacza że za prawde musimy brać brukowaca. Piszesz podobno a w 2 częsci zdania bierzesz że to prawde.Czy jakieś powazniejsze żrodlo podało taka informacje? Gówniany daily star którego zrodłem jest cichy znajomy Holendra? Wstyd takie coś przytaczać.

Opieraj swoje domysły na porządnych zródłach.

Tyle płakanie widze nad Moyesem.Facet z kadry Evertonu ulecił dobry zespoł który wyprzedzał Liverpool i walczył o puchary. Martinez z ta sama kadrą ma 3 punkty po 3 spotkaniach, zakaładam się o przysłowiowe piwo że Everton będzie niżej niż w ostatnim sezonie.

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 04 wrz 2013, 16:59

Tylko, że wiadomo że Everton jest w przebudowie. Podobnie jak Liverpool przy pierwszym sezonie Rodgersa - Martinez potrzebuje czasu, żeby zespół w pełni pojął jego założenia taktyczne i zaczął zbierać tego owoce. Już po tych pierwszych 4 meczach widać, że różnica jest wyraźna i nie wszystko może z początku działać tak jak powinno. Poza tym Everton utracił teraz jednego ze swoich najlepszych zawodników (najlepszy obok Bainesa, zresztą też najlepszy strzelec z poprzedniego sezonu), a należy też zauważyć że Liverpool w tym sezonie wydaje się dużo lepszy. To, że w tym sezonie będziemy niżej to wydaje się bardzo prawdopodobne na tą chwilę, ale również spodziewaliśmy się tego przed rozpoczęciem sezonu i nie wydaje mi się, żeby nawet Moyes mógł na to coś poradzić.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 04 wrz 2013, 17:13

4 mecze i 1 wygrana po dogrywce i wielkim babolu obronców.Nie za bardzo wiem w czym jest wyrazna różnica jesli porównać z jakim kopem rok temu wszedł Everton w lige z tym samym skladem(bez Kone).
Everton jest w przebudowie ale wątpie by jakikolwiek trener kręciłby się w Prem na tak wysokiej pozycji mając taki skład jaki ma Everton.Śmieszy mnie to podważanie umiejętności Moyesa- rozumiem że rok temu kiedy Everton mial znakomity początek sezonu i grał super piłke dla oka i w walce o puchary zabrakło napastnika to nie sukces Moyesa?
Dzisiaj moge powiedzieć że cięzko mi jest przypuszczać by Everton zajął podobną pozycje z Martinezem co w ostatnich sezonach z Moyesem. Everton był najlepszym klubem poza najlepszymi na wyspach, teraz moim zdaniem mogą popaść w średniactwo.

Awatar użytkownika
dziki
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1549
Rejestracja: 24 lut 2008, 14:15
Reputacja: 66
Kibicuję: Arsenal

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dziki » 04 wrz 2013, 17:56

Arwin pisze:Obrazek

Smacznego.
Co mu się stało tak w ogóle?

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 04 wrz 2013, 18:07

MGiggs pisze:4 mecze i 1 wygrana po dogrywce i wielkim babolu obronców.Nie za bardzo wiem w czym jest wyrazna różnica jesli porównać z jakim kopem rok temu wszedł Everton w lige z tym samym skladem(bez Kone).
Everton jest w przebudowie ale wątpie by jakikolwiek trener kręciłby się w Prem na tak wysokiej pozycji mając taki skład jaki ma Everton.Śmieszy mnie to podważanie umiejętności Moyesa- rozumiem że rok temu kiedy Everton mial znakomity początek sezonu i grał super piłke dla oka i w walce o puchary zabrakło napastnika to nie sukces Moyesa?
Dzisiaj moge powiedzieć że cięzko mi jest przypuszczać by Everton zajął podobną pozycje z Martinezem co w ostatnich sezonach z Moyesem. Everton był najlepszym klubem poza najlepszymi na wyspach, teraz moim zdaniem mogą popaść w średniactwo.
Ja nie twierdzę, że poprzedni sezon nie jest sukcesem Moyesa. Tak samo nie podważam jego umiejętności. Tak się składa, że przez mniej więcej ostatnią dekadę bardzo dobrze przyglądałem się jego pracy i wiem ile dobrego zrobił dla tego klubu. Ale dzięki temu też wiem, że nie jest to menedżer pozbawiony wad.

Fakt, że ostatni sezon zaczęliśmy bardzo dobrze. Pierwsza kolejka to zwycięstwo z Manchesterem, potem bodaj bardzo przekonywujące zwycięstwo z Aston Villą na ich terenie, potem 5:0 w pucharach z jakimiś ogórkami z niższych lig, ale w 3 kolejce już niestety sromotna porażka z WBA. Oczywiście, były też miesiące kiedy mieliśmy zupełny przestój w grze jak np. w paździerzu (na 3 mecze Wigan, QPR i LFC i same remisy, to samo w pierwszym meczu listopada z Fulham). Takich kilkumeczowych serii bez zwycięstwa mieliśmy znacznie więcej (luty - 2 porażki, 2 remisy, 1 zwycięstwo w rewanżu z Oldham), czy okres trwający od połowy listopada do początku grudnia (porażka i 3 remisy). O fatalnych meczach w krajowych pucharach to wszyscy chyba dobrze pamiętają żenujące wpadki z Leeds (1-2 u siebie w Capital One Cup) i tragiczny mecz z... Wigan Martineza, gdzie dostaliśmy wpierdol 3-0 na Goodison (przepraszam za mój francuski, ale inaczej się tego określić nie da).

Na razie Martinez ma mój kredyt zaufania pomimo rozczarowującego początku i braku zwycięstw (i bramek). Bo i za Moyesa mieliśmy podobne okresy (w poprzednich sezonach jeszcze częściej i chyba jeszcze gorsze). Przynajmniej gra wygląda jako tako i wygląda na to, że przynajmniej podczas okienka transferowego pokazał jaja i zrobił kilka zdecydowanych ruchów, które na ten moment wydają się bardzo dobre. Choć na dogłębniejszą ocenę przyjdzie czas w styczniu, albo i nawet na koniec sezonu.
A poza tym to chyba wszyscy wiedzą, że Everton to drużyna, która zawsze startowała raczej 'wolno' więc poprzedni sezon należy raczej traktować jako wyjątek od reguły. Martinez jest tutaj w trudniejszej sytuacji, bo skład jest w znacznej przebudowie, pojawiło się sporo nowych i młodych zawodników, odszedł jeden filarów, nastąpiła wyraźna zmiana taktyki i sposobu prowadzenia gry oraz w większym stopniu zaczęliśmy stawiać na młodych. A rywale w tym czasie też nie spali, a wiadomo że potencjał finansowy mają zdecydowanie większy i stać ich na sprowadzenie lepszych grajków bez konieczności sprzedawania. Chodzi mi tu przede wszystkim o Liverpool, bo pozostałe kluby czołówki już kompletnie nam odleciały kadrowo. Podsumowując, wcale się nie zdziwię jeśli będziemy w tym sezonie niżej niż 6 miejsce, które zajął ostatnio Moyes. Zresztą chciałbym przypomnieć też, że 2 sezonu temu byliśmy już dopiero 7, a i za kadencji rudzielca byliśmy nawet poza pierwszą dziesiątką (i nawet nie chodzi mi o ten sezon, kiedy objął zespół i skończył na 17 lokacie).

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”