Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1023

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
edmundo
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 188
Rejestracja: 11 lis 2013, 15:32
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: edmundo » 11 lut 2014, 12:40

Bassu tak jak wspomniałeś na początku całą rotację i zawirowania związane ze zmianą trenera można było przynajmniej w jakimś stopniu zminimalizować przygotowaniem nowego menedżera udamawiając go w klubie kilka lat wcześniej. Niestety tak się nie stało. Zawodnicy Manchesteru za Fergusona byli naprawdę pewnymi siebie graczami myślącymi tylko i wyłącznie o najwyższych możliwych celach. Ekipa z mentalnością zwycięscy. Autorytet Fergusona zarówno w szatni jak i poza boiskiem dawał im poczucie, że wszystkie inne sprawy poza grą, zdobywaniem bramek, punktów i tytułów schodziły na dalszy plan bo wiedzieli że SAF nad wszystkim czuwa.
Ferguson zostawił silny mistrzowski skład lecz każda grupa ludzi potrzebuje "wodza". Często bywa tak, że gdy odchodzi wybitny trener - odchodzą także liderzy zespołu na miejsce których powinni szybko wskoczyć nowi z zapałem i chęcią do gry aby reszta drużyny mogła czerpać z nich przykład. Natomiast gdy tacy piłkarze zostają a nowy trener nie jest już dla nich taką ważną postacią skutkuje tym, że tak samo reszta zawodników odbiera osobę aktualnego menedżera. Według mnie tak właśnie jest w przypadku dzisiejszego United, w którym zbyt późno zabrano się za porządki.
Jeszcze na długo przed rozpoczęciem sezonu było wiadomo, że przebudowa składu jest sprawą niesłychanie ważną. Szkoda jednak, że poczyniono w tej sprawie tak niewiele.
Obecny sezon za chwilę będzie wchodził w decydującą fazę a dla United to ostatni dzwonek aby wyjść z twarzą na koniec rozgrywek.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 11 lut 2014, 13:10

Rewelacyjny wywiad z Tomem :lol: , dzieja się ostatnio ciekawe rzeczy-Vidic oznajmia ze odchodzi, Czicza daje dziwne wpisy w internecie,zaha wiadomo a teraz wywiad Toma ze Sky. Drużyna gnije i rozpada się od środka.

Fani uderzyli we mnie, gdy zaczynałem grać dobrze. Jednak jest to zjawisko do którego trzeba się przyzwyczaić, szczególnie, gdy gra drużyny jest daleka od oczekiwań. Moja praca na boisku często jest niedoceniana. Nie jestem typem zawodnika, który przejdzie trzech czy czterech rywali i uderzy piłkę w samo okienko bramki lub graczem, który wściekle atakuje przeciwnika, jak Roy Keane.

Szkoda że go nie zapytali jakim typem piłkarza jest :wink: ogólnie zamiast zakasać rękawy i zacząć zapierd... na boisku czytam jakieś żale.Zle sie dzeje w klubie od środka- bardzo zle

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47608
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8394
Lokalizacja: Wrocław

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 11 lut 2014, 13:24

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że na razie nie zapowiada się na to, że Moyes niedługo opuści ten zespół. Ja rozumiem, że nie należy nikogo skreślać przedwcześnie, ale jeśli ktokolwiek łudzi się, że w przyszłym sezonie Szkot coś osiągnie, to moim zdaniem jest strasznym naiwniakiem, Moyes nie pokazał jeszcze nic, co by dawało jakąkolwiek nadzieję, że będzie lepiej, zero dobrego pomysłu na grę, fatalna atmosfera w szatni, słowem dramat. Pozostawienie go na stanowisku będzie pozbawieniem tej drużyny szans na walkę o najwyższe cele jeszcze co najmniej przez rok. Przecież na pierwszy rzut oka widać, że cierpi zarówno drużyna, jak i sam menedżer, po co na siłę to przedłużać, po co unieszczęśliwiać wszystkich w imię zasady, że w United daje się ludziom szansę, skoro wyraźnie widać, że nic z tego nie będzie? To nie jest kryzys, to jest dramat, że w ciągu roku z najlepszej drużyny w Anglii zrobił się ligowy średniak, który nie straszny jest nawet czerwonej latarni ligi.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14419
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2163
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 11 lut 2014, 13:31

Tylko czy kiedykolwiek pojawi się godny następca SAFa? Obawiam się, że po Moyesie przyjdzie pięciu kolejnych nieudaczników i będzie jak w polskiej lidze, gdzie zwalnia się trenerów po pięciu meczach albo pierwszej z brzegu porażce. Mam takie dziwne poczucie, że nie tylko w nim leży problem - że ogólnie pasuje się wszystko w klubie i wokół niego... I strasznie przykro się na to patrzy.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14419
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2163
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 11 lut 2014, 14:04

Wiesz, tu nie chodzi o dramatyzowanie. Ja np. spokojnie przyjmuję każdą kolejną porachę i każdego kolejnego marnego newsa. Tyle tylko, że trudno o optymizm, skoro nic dobrego wokół klubu się nie dzieje - a to brak transferów, a to liche transfery, a to ciągłe narzekania zawodników, a to kiepskie mecze. I tak w kółko.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 11 lut 2014, 15:13

MGiggs pisze:Rewelacyjny wywiad z Tomem :lol: , dzieja się ostatnio ciekawe rzeczy-Vidic oznajmia ze odchodzi, Czicza daje dziwne wpisy w internecie,zaha wiadomo a teraz wywiad Toma ze Sky. Drużyna gnije i rozpada się od środka.

Fani uderzyli we mnie, gdy zaczynałem grać dobrze. Jednak jest to zjawisko do którego trzeba się przyzwyczaić, szczególnie, gdy gra drużyny jest daleka od oczekiwań. Moja praca na boisku często jest niedoceniana. Nie jestem typem zawodnika, który przejdzie trzech czy czterech rywali i uderzy piłkę w samo okienko bramki lub graczem, który wściekle atakuje przeciwnika, jak Roy Keane.

Szkoda że go nie zapytali jakim typem piłkarza jest :wink: ogólnie zamiast zakasać rękawy i zacząć zapierd... na boisku czytam jakieś żale.Zle sie dzeje w klubie od środka- bardzo zle
Zachęcam do przeczytania w oryginale. Ja - i wielu innych(patrząc po redcafe/twitterze) - miałem zupełnie inne wrażenie po przeczytaniu tego wywiadu. Fajnie jest udzielać wywiadu jak idzie, ale nie każdy ma na tyle odwagi, żeby zmierzyć się z krytyką. Tom zdaje się świetnie radzić z całą sytuacją.

http://www.mirror.co.uk/sport/football/ ... er-3132365

Reakcja niektórych na ten wywiad tylko IMO potwierdza, że znalazł się kolejny(po Richardsonie, O'Shea, Fletcherze, Brownie,Berbie i Gibsonie) kozioł ofiarny.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 11 lut 2014, 15:38

A co takiego w oryginale powiedział innego? manutd.pl to najbardziej rzetelna strona o Manchesterze ze świetnie tlumaczonymi newsami i wywiadami, dlatego nawet nie sprawdzam bo nie wierze że mogli zle przetłumaczyć tego newsa.Własnie czytałem też komentarze pod tym neswem i raczej większość a raczej 99% fanów jest zdania że Tom lekko pojechał w tym wywiadzie.Zostali tylko miłośnicy Toma. Jakoś nie widze by ktos uważał Toma za najwieksze nieszczęscie MU w sezonie- problem jest inny.
Przy lepszych wynikach łatwiej jest się słabszym ukryć- niestety przy słabych wynikach większość ludzi zauważa to czego kiedyś nie chcieli.
Teraz nagle fani się zorientowali że Tom mało co daje na boisku, od dawna pisałem że poza mobilnością wybieganiem nie daje nam nic.Fajnie grał podaniami swego czasu ale tego już nie ma.Jego mobilność ostatnio Adam ośmieszył.


tutaj przypomina mi się redzie nasza dyskusja z początku sezonu gdzie wyśmiałeś tekst że Tom nie łapałby się nigdzie do ekipy z czołówki bo w Arsenalu gra taki Ramsey.Lubie Cie czytac choć często się nie zgadzam. Jesteś miłośnikiem naszych wychowanków to wiadomo od dawna ale robisz z nich piłkarzy 2-3 krotnie lepszych niż są.
Ludzie zauważyli że Tom nie grałby w żadnym szaującym się klubie i wątpie zę byłby 1 opcją z ławki- zero goli(Ok 1 z Villa) zero asyst,zero kluczowych podan,mała liczba strzalow,zero dryblingow,słaby odbior,fatalna siła fizyczna- takie sa fakty, Tom to piłkarz nijaki obecnie- swoje wybiega i tyle, gra na alibi czyli do najblizszego albo do tylu.
Niech nie płacze że ktoś robi z niego kozła ofiarnego Niech popatrzy na rywali w innych zespołach i na siebie i zacznie zapierdalać na boisku bo obecnie to jakiś Adam czy ogorek z Sunderlandu wyglądaja przy nim na graczy z innej planety.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 11 lut 2014, 15:50

Moim zdaniem Tomowi daleko jest do użalania. Wprost przeciwnie - przyjmuje krytykę, nie obrażą się na żenujący poziom niektórych komentarzy na jego temat i chce udowodnić, że jest lepszy niż to, co ostatnio pokazuje.
Niech nie płacze że ktoś robi z niego kozła ofiarnego Niech popatrzy na rywali w innych zespołach i na siebie i zacznie zapierdalać na boisku bo obecnie to jakiś Adam czy ogorek z Sunderlandu wyglądaja przy nim na graczy z innej planety.
Problem dotyczy nie tylko Cleverleya. Czy Mata wygląda lepiej niż mniej utytułowani przeciwnicy po przeciwnej stronie boiska? Rooney? RvP? Vidić? Rafael? Carrick?! Prawie każdy gra poniżej swoich możliwości.

IMO Tom jest lepszy niż pokazuje to ostatnimi czasy, ale w takim systemie jakim obecnie gramy dużo więcej się wycisnąć z niego nie da. Ot tak samo jak w przypadku Kagawy (zachowując wszystkie proporcje).

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 11 lut 2014, 16:22

Rooney w tym sezonie gra akurat bardzo dobrze, ma zadyszke ale sezon bardzo udany.RVP odnowiły się kontuzje, gra poniżej możliwosci jednak co mecz strzela bramki i nie ma co płakać. Rafael cofnął się o 3 lata do tyłu.Oczywiscie że większosć piłkarzy gra słabiej ale bądzmy realistami -Carrick ma swoje lata i niespotykana na środkowego ilośc rozegranych spotkan bez urazow, to sie musiało odbić.Vidić też ma swoje lata. Pytanie tylko kto robi z niego kozła ofiarnego? Ja tego nie widze. Fani po prostu krytykują jego marną gre w tym sezonie- nie mają prawa?

Mata wywołany do tablicy ma 3 asysty w 3 meczach i dość sporo wykreowanych sytuacji.Jak na piłkarza ktory przyszedl i nie grał pol roku prawie to całkiem ok :wink:

Sam mówisz że Tom nie jest piłkarzem na obecny styl MU- jesli nie jest to powinien odejść,on by fajnie pasował do SWA, przecietniaki fajnie grające piłką :wink:

Oczywiscie obrażanie piłkarza jest idiotyczne jednak przed merotoryczna krytyką TOm nie ma niestety szans.Jego gra w tym sezonie jest dramatyczna a staty komiczne.Nie równajmy go z Carrickiem- on ma w nogach wiele sezonow gry w Prem, swoje dla klubu zrobil.To Tom ma przejąć pałeczke a pokazuje że bliżej mu do Fulham Norwich niż MU.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 11 lut 2014, 16:40

No widzisz. Problem polega na tym, że ja więcej wymagam od graczy doświadczonych i po prostu lepszych. Cleverley, czy jak wczesniej Gibson, to zadaniowcy, którzy nigdy nie powinni decydować o obliczu gry całej drużyny (chyba, że nagle wystrzelą) i nie za bardzo rozumiem, czemu uwaga wielu skupia się na nich.
Carrick ma swoje lata i niespotykana na środkowego ilośc rozegranych spotkan bez urazow, to sie musiało odbić
Jeśli zawodnik, który sezon wcześniej był najlepszym pomocnikiem ligi gra dramatycznie słabo, to czy faktycznie więcej można się spodziewać po kimś dużo, dużo mniej doświadczonym, który na dobra sprawę gra jakiś trzeci sezon jako CM? Można również spojrzeć w stronę Fellainiego - fakt, nowy, ale jako CM bardziej doświadczony niż Tom, a wcale lepiej niż nasz wychowanek się nie prezentował.

Wierze w to, że ta drużyna ma dużo większy potencjał niż to prezentuje i podobnie jest z Clevem.
Sam mówisz że Tom nie jest piłkarzem na obecny styl MU- jesli nie jest to powinien odejść,on by fajnie pasował do SWA, przecietniaki fajnie grające piłką
Tak, ale ja bym po stokroć preferował zmianę stylu.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 11 lut 2014, 17:53

Tylko że ja redzie nie widze by ktoś robił kozła ofiarnego z Toma- ktos mu wypomina błędy,daje statystyki- ma prawo i ja tutaj nie widze złych intencjo, pewnie pijesz do ostatniego cyklu pytan do MC gdzie ludzie sobie żartowali z Toma. Musisz brac pod uwage że doświadczeni piłkarze mają swoje lata, to że zgaśnie MC mnie nie dziwi- lata grania bez kontuzji w Prem- musiało sie odbić, bardziej bym się dziwił jakby Roo tak słabo gral w wieku 28-29 lat, ale Carrick ma 33 lara i naprawde bądzmy racjonalni.Evra też pokazuje ogromne zmęczenie materiału.Gracze doświadczeni jednak zdrowia nikt nie oszuka, Evra to dla mnie kosmita i tak jeśli chodzi o zdrowie. Co śmieszniejsze to młodzi piłkarze pokazali się dobrze w tym sezonie-Welbs Jones Small Evans Januzaj.Trzeba brać pod uwage że stara gwardia mogła paść - to że Carrick gra słabo i doznaje kontuzji mnie nie dziwi i tutaj pałeczke powinien przejąć Tom.

Tom się może przydać jednak wątpie by za Moyesa.Problem w tym że udziela wywiadu jakby był jakimś wielkim piłkarzem od którego ustala sie skład.Co to za gadka że ludzie nie doceniaja jego gry? Niech sobie porówna swoje osiągnięcia z piłkarzami z innych ekip. Bezsensowny i głupi wywiad.Niech odpowiada dobrą grą na boisku. zaczął grać dobrze i trener go odstawia? Grał ileś tam meczy z rzędu.Co pokazał w tych meczach? Co pokazał ostatnio z Sunderlandem czy Stoke? Tutaj trzeba zacisnąć żeby i zapierdalać na boisku a nie płakać że gra dobrze i jest kozłem ofiarnym.Nie lubie takiego czegoś.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 11 lut 2014, 18:26

Problem w tym że udziela wywiadu jakby był jakimś wielkim piłkarzem od którego ustala sie skład.Co to za gadka że ludzie nie doceniaja jego gry?
Naprawdę przeczytałeś ten wywiad? Widocznie zupełnie inaczej interpretujemy słowa Cleva. Ja widzę piłkarza, który jest zdeterminowany, aby udowodnić, że jest godzien tego klubu. Widzę piłkarza, od którego trener wymaga gry jako defensywny pomocnik, a jest często rozliczany z zadań w ofensywie.

Już nawet na wstępie masz "Tom Cleverley determined to prove critics wrong after being made a 'scapegoat' at Manchester United".

Robi z siebie wielkiego piłkarza? Gdzie i kiedy? Najlepiej to radzę przeczytać w oryginale i jeśli dalej zostaniesz przy swoim, to ok. Zakończymy temat i każdy pójdzie w swoją stronę :)

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 13 lut 2014, 9:49

Tom usunął swoje konto na Twitterze po groźbach kibiców. :suicide:

Moyes po meczu stwierdził, że zagraliśmy źle w ataku. Sherlock.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14419
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2163
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 13 lut 2014, 11:10

Carbon pisze:Moyes po meczu stwierdził, że zagraliśmy źle w ataku. Sherlock.
To w tym meczu mieliśmy w ogóle jakiś atak? :shock:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 13 lut 2014, 11:22

no Robin mógł ze 2 spokojnie strzelić, w 2 minucie to nawet powinien, przy tej główce też było blisko.
a na marginesie to np. Robin po przerwie miał 4 podania, 2 celne i 2 niecelne. Rooneya to zapamietalem głownie z wybijania piłki z własnej połowy. Tym większa szkoda, ze nie udało sie z Wami wygrac

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”