Liverpool (zbiorczy) - Strona 57

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 06 lip 2005, 9:56

Mikusinski pisze:Reina jest postrachem bramkarzy
Aha :roll:.

Awatar użytkownika
hubertd
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 313
Rejestracja: 28 kwie 2005, 16:03
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: hubertd » 06 lip 2005, 10:41

Jak podaje SkySports - kapitan "The Reds" - Steven Gerrard zmienił zdanie i postanowił pozostać w FC Liverpool.

Taka informację przekazał Rick Parry, który rozmawiał rano ze Steven'em, który postanowił pozostać na Anfield Road.
Rozmowy w sprawie kontraktu będą kontynuowane a sam Gerrard jest gotowy podpisać nowy kontrakt z LFC


paranoja, o co mu chodzi???

Mikusinski
Grafomańskie harakiri
Posty: 1783
Rejestracja: 09 lis 2004, 18:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Tam gdzie siarkowy leży gród, tam Mielec znalazł grób.....
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mikusinski » 06 lip 2005, 10:53

hubertd pisze:Jak podaje SkySports - kapitan "The Reds" - Steven Gerrard zmienił zdanie i postanowił pozostać w FC Liverpool.

Taka informację przekazał Rick Parry, który rozmawiał rano ze Steven'em, który postanowił pozostać na Anfield Road.
Rozmowy w sprawie kontraktu będą kontynuowane a sam Gerrard jest gotowy podpisać nowy kontrakt z LFC


paranoja, o co mu chodzi???
Steven chyba nie wie co ma robić.... :roll: Deklarował, że chce odejść, było to pewne a teraz się wykreca i mówi, że chce zostać....

Awatar użytkownika
hubertd
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 313
Rejestracja: 28 kwie 2005, 16:03
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: hubertd » 06 lip 2005, 11:11

ale co on chce zyskac przez takie kretactwo?? nie bardzo rozumiem jego zachowanie.

Mona_
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 330
Rejestracja: 26 sty 2005, 17:54
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mona_ » 06 lip 2005, 11:11

Musze powiedziec, ze po wczorajszym oswiadczeniu Gerrard'a stracilam do niego wiele szacuku. Tak się nie zagrywa z kibicami :?

Dzisiaj jednak Rick Parry poinformowal, ze rozmawial w nocy przez telefon kilka razy z Gerrardem, ktory "zdecydowal sie zostac, bo uswiadomil sobie jak wiele dla niego ten klub znaczy". Mam nadzieje, ze to prawda i definitywny koniec serialu "Transfer Gerrarda" :evil:

Co chcial zyskac? Sama nie wiem... ale moze kiedy byl tak blisko transferu do Chelsea zrozumial, ze tak naprawde nie chce wcale zamieniac koszulki czerwonej na niebieska? Kazdy popelnia bledy, mam nadzieje, ze to byl wlasniej jeden z nich :? .

Awatar użytkownika
Michal_United
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 311
Rejestracja: 10 kwie 2005, 14:21
Reputacja: 0
Lokalizacja: Brzesko

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michal_United » 06 lip 2005, 11:46

Ciesze sie że Gerard postanowił wkońcu zostac w L'pool. Strasznie go lubie chociaż nie jestem kibicem Liverpool'u. Nie zniosł bym tego, ze pewnego dnia zagrał by w trykcie srealu albo CSKA Londyn. Moim zdaniem po tych wszystkich wypowiedziach troszke stracił w oczach kibiców jak i samych działaczy. Powinien zaraz po finalem LM powiedziec albo zostaje albo odchodzi. Powiedział że zostaje a tu nagle zmienia zdanie i tak w kółko :wink: . Widac ze troszke mu na kasie zalezy.

Awatar użytkownika
internista1908
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 329
Rejestracja: 27 cze 2005, 13:46
Reputacja: 0
Lokalizacja: z daleka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: internista1908 » 06 lip 2005, 16:33

Gerrard to sie strasznie dziwnie zachowuje. Albo ma chlopak problem i nie wie co zrobic czy isc za kasa do romcia lub realu. Jest tez druga mozliwosc ze jest on wytrawnym graczem i chce po prostu wiekszej kasy za kontrakt w Liverpoolu. Mysle ze jednak 2 opcja jest bardziej prawdopodobna, po tym co ostatnio tem czlowiek mowił juz mu nie wierze i w moich oczach stał sie kretaczem niegodnym opaski kapitana tak wspanialego klubu jakim jest FCL. :evil: :evil: :evil:

Mona_
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 330
Rejestracja: 26 sty 2005, 17:54
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mona_ » 06 lip 2005, 17:06

Ludzie dajcie juz spokoj. Przeciez to tylko czlowiek. Kto nie popelnia bledow? Przciez wszystko sie wyjasnilo... chodzilo o klauzule w kontrakcie na podstawie ktore Gerrard moglby wczeniej oposcic LFC. Dzialacze The Reds nie chcieli sie na nia zgodzic, bo przeciez nie o to chodzi by pilkarz myslala o odejsciu, Gerrard poczul sie niepotzebny w klubie i postanowil odejsc (co bylo naprawde niegodne kapitana). Ale przemyslal wszystko, przyznal, ze cale zamieszanie to tylko jego wina i powiedzial, ze chce podpisac kontrakt z Liverpoolem bez zadnych klauzul (o co przeciez chodzilo wszystkim dzialaczom The Reds) i zwiazac swoja przyszlosc z Liverpoolem.

Co do sprawy bycia kapitanem The Reds przez Gerrarda. O ile dobrze zrozumialam (po angielsku wiec wiecie z moim talentem do jezykow obcych :wink: ) Steven zaoferowal, oddanie opaski kapitana, ale Rafa i zawodnicy zdecydowali, ze Gerrard ma nadal pelnic ta funkcje.

Awatar użytkownika
hubertd
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 313
Rejestracja: 28 kwie 2005, 16:03
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: hubertd » 06 lip 2005, 17:33

wczoraj powiedzial ze chce odejsc dzisiaj ze chce zostac, ciekawe co powie jutro? teraz mu nie wierze wogole
pzdr

herdek
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1078
Rejestracja: 13 cze 2004, 18:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lublin

Post Wyświetl pojedynczy post autor: herdek » 06 lip 2005, 17:39

Mam nadzieję, że Steven zostanie w Liverpoolu i będzie wraz z kolegami walczył o obronienie Champions Leaque. To jest najlepszy przykład na to czy iść na kase czy zostać w klubie w któym się tak długo grało. Figo wygrał to pierwsze i wyszedł na tym jak...W Barcelonie grał w pierwszym składzie i wszystko, a potem poszedł do madrytu forma spadła i siedzi na ławeczce...Steven zostań !Please!

Awatar użytkownika
hubertd
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 313
Rejestracja: 28 kwie 2005, 16:03
Reputacja: 0
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: hubertd » 08 lip 2005, 17:39


Gerrard podpisał nowy kontrakt z Liverpoolem

Kapitan triumfatorów Ligi Mistrzów, zespołu Premier League Liverpoolu - Steven Gerrard i Jamie Carragher podpisali nowe kontrakty z klubem, które będą obowiązywały do końca sezonu w 2009 roku - poinformowali przedstawiciele klubu.


brawo LFC !!! zatrzymali gerrarda a juz myslalem ze steve naprawde chce odejsc :D
wzmocnieni zendenem i tym napastnikiem z hiszpani(nie pamietam nazwiska) beda jednymi z faworytow do wygrania premiership
pzdr

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 09 lip 2005, 0:34

Mohamed Sissko na Anfield!

20 letni Malijczykl przejdzie w przyszlynm tygodniu testy medeczyne i prawdopodobnie podpisze kontrakt z The Reds...Dobry transfer...Na lewe skrzydelko się przyda bo Vicente nie wygryzl by nigdy w Valencii...

Awatar użytkownika
Mefiu
First love...United
Posty: 957
Rejestracja: 22 gru 2004, 17:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hull/Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mefiu » 09 lip 2005, 10:18

Cieszę się, że na Anfield zostaje Gerrard. Można dalej wzmacniać drużynę. Choć wydaję mi się, że przyjście Zendena to żadne wzmocnienie. Jest to już wiekowy zawodnik (bodajże 29 lat) ale jego doświadczenie pewnie w małym stopniu się przyda. Sissoko będzie pewnie wchodził z ławki. Ciekawe jak Rafa Benitez ustawi zespół...dla mnie pewniakiem w pomocy jest Gerrard, Xabi Alonso i Luis Garcia.

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Toudinho » 09 lip 2005, 10:45

Ponoć za Sissko dali 8 baniek. Koleś ma szanse wygryść Australijczyka z lewejpomocy, a Risse przesunie się na obrone, a Traore neistety ławeczka :wink:

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 13 lip 2005, 2:48

Robert Błoński: Zagra Pan dzisiaj w pierwszym meczu rundy wstępnej Ligi Mistrzów?

Jerzy Dudek: Nie. Bo nie chcę zamknąć sobie drogi do występów w tych rozgrywkach w innym klubie. A chcę odejść z Liverpoolu.

Dlatego, że do Liverpoolu przyszedł z Villareal Jose Reina?

- Byłem na to przygotowany. Prasa pisała o sprowadzeniu Hiszpana od jakiegoś czasu. Umowa była podpisana wcześniej, w poniedziałek Reina został oficjalnie przedstawiony dziennikarzom. Miałem czas, by się przyzwyczaić do myśli, że on tu przyjdzie.

Odebrał Pan to jako wotum nieufności trenera Beniteza?

- Reprezentanci krajów, którzy mieli o tydzień dłuższe wakacje, byli na rozmowie z bossem po powrocie do Liverpoolu. Zapytałem, jaka będzie moja sytuacja, skoro ściągają bramkarza z Hiszpanii, rodaka Beniteza. Menedżer powiedział mi, że kupuje Reinę, by mieć mocną obsadę na tej pozycji. Powiedział mi, że z własnego doświadczenia i pracy w Walencji wie, że taka sytuacja jest korzystna. Ale tam bronił starszy i doświadczony Canizares, a młody Palop się przy nim uczył i występował tylko, gdy ten pierwszy był kontuzjowany. Powiedziałem Benitezowi, że to dla mnie ważny rok. Reprezentacja ma szanse na awans do finałów MŚ i nie wyobrażam sobie, bym nie grał w klubie. Nie chcę siedzieć na ławie. Benitez powiedział, że jeśli klub dostanie dobrą ofertę, będę mógł odejść.

Pana menedżer Jan de Zeeuw mówił nam co innego. Że obowiązuje Pana jeszcze dwuletni kontrakt i nie ma prawa szukać dla Pana klubu

- Jest i taka możliwość, że będę musiał zostać. Ale Benitez to poważny facet. Szanuję go bez względu na to, że ściągnął tu swojego pupila. Jak będzie dobra oferta, odejdę. Kwestią jest cena. Bo Liverpool potrzebuje pieniędzy. Wygranie Ligi Mistrzów zmieniło sytuację o tyle, że w tej chwili klub nie jest na minusie, tylko wyszedł na zero. Transfer Stevena Gerarda w ostatniej chwili nie doszedł do skutku. Nie ma już pieniędzy na wzmocnienia. Będzie można kogoś kupić, jeśli ktoś zostanie sprzedany. Mam już 32 lata i można o mnie mówić wiele, ale nie to, że jestem perspektywiczny. Wszystkie pochwały, że dobrze wyglądam i mogę bronić na najwyższym poziomie jeszcze wiele lat, brzmią fajnie, ale gdy dochodzi do wyłożenia konkretnych pieniędzy, to nie ma znaczenia. Wszystko zależy od tego, jaki klub będzie chciał mnie kupić. Innych pieniędzy żąda się od Feyenoordu, innych od Realu Madryt.

Jest Pan zdecydowany odejść?

- Właśnie jestem po rozmowie z Benitezem. Miałem wystąpić we wtorkowym meczu eliminacji Ligi Mistrzów. Jeśli bym zagrał, a potem i tak broniłby Reina, to zamknąłbym sobie drogę na występy w tych rozgrywkach w innym klubie. Dlatego obaj wraz jeszcze z trenerem bramkarzy Ochotoreną uznaliśmy, że to nie ma sensu. Gdybym zagrał, to nikt z Ligi Mistrzów - a chcę w niej grać - nie zapłaciłby za mnie dużych pieniędzy. Dlatego dziś usiądę na ławce rezerwowych. Choć ma być prezentacja Pucharu Europy i naprawdę miałem wystąpić, to jednak tak się nie stanie.

Czy ma Pan jakąś ofertę?

- Oficjalnie żadnej. Ale okno transferowe kończy się 31 sierpnia. Każdego dnia może się coś wydarzyć. Jeden klub podobno by mnie chciał. Ale najpierw musi sprzedać swojego bramkarza, wtedy złoży ofertę Liverpoolowi.

Chodzi o Sporting Lizbona, z którego ma odejść Ricardo?

- Nie potwierdzam, nie zaprzeczam

Chciałby Pan grać w Portugalii?

- Byłoby fajnie.

Czyli jednak menedżer rozgląda się za nowym pracodawcą?

- Tak, choć mnie mówi to, co i dziennikarzom. Że klub mu zabronił prowadzenia jakichkolwiek rozmów.

Kibice Liverpoolu jakoś specjalnie powitali bohatera finału Ligi Mistrzów ze Stambułu?

- Wróciłem do Anglii po miesiącu i naprawdę, aż żal byłoby mi stąd odchodzić. Ale nie mogę pozwolić sobie na siedzenie w rezerwie. Choć, paradoksalnie, w reprezentacji rozegrałem dobre mecze przeciwko Austrii, Walii i Francji, a wtedy nieregularnie grałem w klubie.

Ma Pan jakieś szanse na wygranie rywalizacji z Reiną?

- Jeśli będę musiał zostać choćby i pół roku, to łatwo nie oddam miejsca w bramce. Z Reiną trenuję i widzę, że miałbym szansę obronić swoje miejsce. Ale szanse musiałyby być równe. A nie są. Nie po to kupiono bramkarza za prawie dziesięć milionów euro, żeby siedział na ławie. Tak więc jestem na straconej pozycji. Nie poddaję się, ale wolę odejść niż być rozczarowanym.

Hiszpan dość odważnie wypowiada się w angielskich gazetach na Pana temat.

- Musi coś mówić, żeby przekonać do siebie kibiców. Bo to najważniejsza sprawa. Gdyby trenerem Liverpoolu był Paweł Janas, trenerem bramkarzy Jacek Kazimierski albo Józef Młynarczyk, też byłbym bardzo pewny siebie i odważny w wypowiedziach. Bo trener bramkarzy Liverpoolu Ochotorena prowadzi Reinę w reprezentacji Hiszpanii.

Czy Benitez powiedział wprost, że jest z Pana niezadowolony?

- Nie. Ale postanowił wzmocnić zespół. Za dziesięć milionów euro.

Reina jest wart tych pieniędzy?

- Patrząc na umiejętności, moim zdaniem, nie. Ja kosztowałem 4,5 miliona funtów, on 6,5. Cena nie zależy jednak tylko od umiejętności. Patrząc na wiek oraz ligę, z jakiej go kupiono, być może i tyle musiał kosztować. Czas pokaże, czy wart był tych pieniędzy.

Jestem potwornie zawiedziony. Ten, kto zdobywa najważniejsze trofeum w klubowej piłce i jest wyróżniającą się postacią najważniejszego meczu, ma prawo liczyć na to, że będzie doceniony i będzie ważnym elementem zespołu w nowym sezonie. Miałem nadzieję, że wreszcie odczepią się ode mnie angielscy dziennikarzy i spokojnie będę mógł bronić w klubie swoich marzeń. Stało się inaczej i jestem tym wkurzony.

Został Panu numer 1 na koszulce.

- I co z tego? Numery nie grają. W nowym klubie będę chciał być numerem jeden. Ale na boisku.

Tym razem bez komentarza, bo czego nie powiedziałem wcześniej, to powiedział teraz Dudek. Strasznie z nim klub pogrywa :?.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”