W obecnych czasach już się wyleczyłem z romantycznych historii o graczach, którzy od dziecka marzyli o grze w danym klubie i podporządkowali temu swoją całą karierę. Wiadomo, fajnie jest mieć grajka, dla którego barwy klubowe, które reprezentuje to coś znacznie więcej niż tylko koszulka i przelew na konto co tydzień, nawet jeśli to najemnicy (jak Evra czy Rio) ale niestety w większości przypadków tak to teraz wygląda. Poza tym profesjonalizm zawsze się obroni. Lukaku może i marzył żeby grać dla Chelsea a niezależnie od formy w United wypruwa z siebie co mecz flaki, Van Nistelrooy marzył żeby grać w Realu ale trafił do United i stał się jedną z legend tego klubu, itd. itd. Sanchez to latynos, ma swoje kaprysy ale IMO profesjonalizmu mu nie można odmówić. Jak złapałby z Mourinho wspólny język to ma też cechy charakteru, które są pożądane przez Portugalczyka i pozwoliłyby z niego wydobyć bardzo dużo dla zespołu.
U Wilsona kontuzje to jedno ale podstawowym problemem wydaje się IMO głowa i obawiam się z tej mąki chleba już raczej nie będzie. Miał (ma?) papiery na rasową "9", wejście do seniorskiego futbolu miał kosmiczne - takie jak Rashford. Wystarczy popatrzeć gdzie jest Marcus a gdzie James choć od tego debiutu i dwóch goli z Hull minęło już prawie 3.5 roku. Nie zdziwię się jak jeszcze o nim usłyszymy za kilka lat a on sam ogarnie się, zostanie odkopany i będzie strzelał bramki, dla któregoś z przeciętniaków Premier League jak Joshua King czy swego czasu Frazier Campbell ale nie łudzę się, że jeszcze zrobi karierę na Old Trafford. Kontuzje przeszkodziły ale z tego co czytałem to najbardziej przeszkodził sobie sam.red85 pisze: Co do wypożyczeń. Willo już nawet zadebiutował wczoraj w Sheffield United. To jest chyba ostatnia szansa dla naszego wychowanka, aby jeszcze uratować swoją karierę, która przecież zapowiadała się kosmicznie. Trzymam kciuki, żeby zdrowie dopisało i niech Wilson pokaże w seniorskiej piłce to, czym zachwycał w młodzieżowym futbolu.






