Oczywiście jeśli wierzyć tłumaczeniu Bożydara.
Kołtoń zapytał o lewą stronę, że nie miał kto grać, że był 1 lewy obrońca i zagrał dopiero w ostatnim meczu [Wawrzyniak], pytał dlaczego Leo wystawiał tam najpierw Golańskiego, a później Zewłakowa, choć wcześniej deklarował, że Michał będzie gral na środku, bo tam najlepiej wypada.
Leo [oburzony jak jeszcze nigdy] pytał kto w takim razie miał zostać powołany. Zaproponował Kołtoniowi, aby ten wymienił 2 nazwiska lewych obrońców. Kołtoń powiedział: Gancarczyk. Leo zapytał, w ilu meczach widział Gancarczyka, a Kołtoń odprał, że w PUEFA go widział
Coś tam jeszcze pytał Kołtoń, czy Leo zrezygnuje z kadry. Leo odpowiadał pytaniem: A co pan sobie myśli ?
Na końcu stwierdził, że chce dalej pracować z kadra, ale nie wszystko od niego zależy.
Tylko ten fragment widziałem. Oczywiście rozmawiali w strasznie napiętej atmosferze.









