UK wyjdzie, to Niemcy przyspieszą wewnętrzną integrację z tymi którzy tego chcą. Sami są bogatsi od Rosji, a i tak w głównej rozgrywce nie mają znaczenia jako strona, a jako sojusznik jednej ze stron.ozob pisze: Europy bracie wtedy juz nie bedzie. W obecnym ksztslcie nie ma ona racji bytu i ginie w oczach. Wyjscie UK tylko przyspieszy ten proces, a cale hajsiwo z City przeniesie sie do Chin. Z klolei wizja palowanych tutaj panstewek narodowych z marna ekonomia i sila militarna ustawi poszczegolne kraje jako plotki na arenie tego konfliktu.
Całkowicie nie doceniasz aspektu ekonomicznego, choć to o tyle niedorzeczne, że to o niego wszystko się rozbija. To nie średniowiecze, że masa ludzi wejdzie do innego kraju i zdobędzie bogactwa. Dziś wojna kosztuje znacznie więcej w porównaniu do zysków - dla tego jest ich mniej między największymi graczami.
Ich chęci nie równają się ich możliwościom. JS to ucieczka do przodu, ale przykłady RPA, Brazylii, Indii, czy wcześniej Japonii pokazały jak trudno utrzymać się przy takim wzroście gospodarczym, a następnie oczekiwaniach społecznych.ozob pisze: Dla Ciebie Samaelu moze i niedorzeczne, ale ludzie na temat wyjscia Chin na swiat i checi stania sie graczem numer 1 pisza doktoraty. Nawet chocby tam wspomniany wyzej Bartosiak, ktory w zasadzie nie jest odosobniony w swoich twierdzeniach. Wspominasz o demografi, gospodarce i sztucznym PKB mowiac o tym jako o slabosci, ale zauwaz te 3 powody determinuja Chinczykow do pojscia dalej, do bycia panstwem numer 1. To z tych powodow tak oni pra do budowy Jedwabnego Szlaku.
Wystarczy sobie przypomnieć jak rok temu zaczęła lecieć chińska giełda, żeby to zrozumieć. Chiny są otoczone wrogami, wszelkie wewnętrzne konflikty i problemy dopiero przed nimi, a już mieli do czynienia z ucieczką firm do USA z uwagi na tańszą energię, czy Wietnamu i Laosu z uwagi na tańszą siłę roboczą (bo ta w Chinach coraz droższa).
To oni mają na głowie Tajwan, Honk Kong, czy cały problem z sytuacją na morzach, nie USA.
Zostałaby zmarginalizowana i zablokowana. Fundusze UE, blokada J.S. przez Rosję, wycofanie USA z wielu porozumień...ozob pisze: EDIT: Ciekaw jestem co by sie stalo i jaka reakcja nastapilaby u Rosji, UE i USA gdyby Polska nagle przeorientowala sie na Chiny chocby zakupem jakiegos uzbrojenia i pozniejszymi dalszymi interesami? Chiny zyskalby jakis punkt zaczepienia w Europie, a Polska jawilaby sie jako panstwo, za ktorym stoi wreszcie w pelni gracz wagi ciezkiej i moglaby w dalszej perspektywie budowac jakis blok panstw wokol swoich granic.
Dokładnie. Nie będzie takiego porozumienia. Bałtowie są uzależnieni od wsparcia USA i Niemiec, a Czesi i Słowacy mają po drodze z Berlinem, podczas gdy np. Rumunia z USA. Ukraina to problem, nie wzmocnienie w tym momencie, bo Polska nie może w nią zainwestować jak Niemcy w nas, a Białoruś w razie zwrotu dostanie Zielone Ludziki i się zabawa skończy. Takie zbliżenie, tak jak będąc między Niemcami, a Rosją zwrot w kierunku Chin to utopia.Luminos pisze: Ja również jestem fanem budowy jakiegoś bloku wśród państw Europy Środkowo-Wschodniej, ale czy oprócz Polski jakieś państwo widzi w tym interes? Czesi zawsze byli bardziej pragmatyczni od Polaków (i w ostatnich czasach o wiele lepiej na tym wychodzili) i blisko im było bardziej do Niemiec niż do słowiańskich sąsiadów. Słowacja niewiele znaczy, więc byłaby państwem marginalnym w jakichkolwiek układach. Węgry zawsze sprawiały wrażenie naszych dobrych ziomków, ale fascynacja PiSu Orbanem jest dla mnie zbyt duża. Gesty ze strony premiera Węgier może są, ale aktualnie nie robi wiele, aby się do Polski zbliżyć. Licząc tylko te cztery państwa, wciąż jest to układ dosyć średni.






