Real Madryt (zbiorczy) (cz.2) - Strona 2032

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Największy błąd Realu po 2000?

Zwolnienie Del Bosque
0
Brak głosów
Oddanie Robbena
5
33%
Oddanie Sneijdera
1
7%
Zatrudnienie Beniteza
1
7%
Zwolnienie Xabiego
6
40%
Zatrudnienie Mourinho
2
13%
Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23462
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6353
Kibicuję: 4rsenal

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 23 kwie 2018, 11:23

No i kolejna sprawa: jeśli by przykładowo Manchester City za rok przegrał obronę mistrzostwa na rzecz rywali zza miedzy, to raczej ciężko oczekiwać że w kolejne lato, w celu powrotu na szczyt, wykupi z United Lukaku, Pogbe i Sancheza. A co zrobił Bayern kiedy przegrał ostatnie mistrzostwo? :> Tego typu sytuacje automatycznie stawiają Bundesligę poniżej pewnej poprzeczki i nie pozwalają uważać jej za równie dobrą, co bardziej wyrównane w czubie ligi.

RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1139
Rejestracja: 13 kwie 2018, 23:11
Reputacja: 208

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RLG » 23 kwie 2018, 11:41

No i kolejna sprawa: jeśli by przykładowo Manchester City za rok przegrał obronę mistrzostwa na rzecz rywali zza miedzy, to raczej ciężko oczekiwać że w kolejne lato, w celu powrotu na szczyt, wykupi z United Lukaku, Pogbe i Sancheza. A co zrobił Bayern kiedy przegrał ostatnie mistrzostwo? :> Tego typu sytuacje automatycznie stawiają Bundesligę poniżej pewnej poprzeczki i nie pozwalają uważać jej za równie dobrą, co bardziej wyrównane w czubie ligi.
Już odpowiadam, co zrobił po ostatnim przegraniu mistrzostwa z mistrzem. Nic. Po tamtym sezonie sprowadził Martineza, Mandzukica, Shaqiriego i Dante z istotnych transferów. Wzmocnił klub paroma zmiennikami jak Starke i Canem z własnych rezerw. Z Borussii nie było żadnego ruchu. Także kulą w płot :D

Pierwszy i ostatni ruch transferowy z Borussii do Bayernu, aż do czasu Hummelsa (który zresztą trafił do Borussii z Bayernu :D ), nastąpił dopiero rok później. Po sezonie, w którym Bayern wygrał z Borussią ligę, wygrał z nią w Pucharze Niemiec i finale Ligi Mistrzów. Gotze wtedy przeszedł. Obok Hummelsa to jedyne transfery w okresie rywalizacji Bayernu i Borussii. W tym czasie były ruchy wtórne - Gotze z Bayernu do Borussii i Rode z Bayernu do Borussii dla przykładu. To już jednak czasy, gdy Bayern Borussię odstawił.

Co ciekawe po tamtej całej, wydumanej nagonce na Bayern - ten robił i robi mniej transferów z Bundesligi niż Borussia a w większym stopniu opiera się na wychowankach. Narósł mit stworzony przez polskie media, bo trzeba było atakować zły Bayern, by uwypuklać "polską Borussię" i jej zmagania z wcielonym imperium sithów :D

Mam propozycję. Jeżeli nie dostrzegamy, że ogólnie zgadzamy się ze sobą, to możemy uznać, że każdy z nas ma swoje racje. Gdyż nie chciałbym w swoich początkach na forum tak szeroko rozprowadzać offtopu w temacie Realu - gdyż ta dyskusja odbiegła od niego daleko.
Ostatnio zmieniony 23 kwie 2018, 11:46 przez RLG, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 33538
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 23 kwie 2018, 11:42

sickstick pisze: RLG - niedawno w temacie Bayernu pisałeś o tym, że w klubie szanse dostanie w nowym sezonie 18-letni obrońca Lukas Mai. Właśnie na jego przykładzie wyjaśnić najłatwiej różnice pomiędzy Bundesligą, a Premier League. Mianowicie - w Premier League kluby nie mogą sobie pozwolić na ogrywanie 18-letnich środkowych obrońców. Arsenal stracił rok temu miejsce w TOP4 o 1pkt, gdzie około 6-9pkt zaprzepaścili Arsenalowi młodzi stoperzy - Chambers z Holdingiem. W 2012 10 spotkań młodziutkiego Savicia o mały włos nie kosztowało Manchesteru City utraty mistrzostwa. Błędy Christiansena były najkosztowniejsze dla Chelsea w obecnym sezonie. W każdym jednym przypadku, próby ogrywania młodych stoperów przez kluby czołówki kończą się stratą kluczowych na finiszu sezon punktów.

A w Bundeslidze? Taki przykładowo Lukas Mai rozegra 10 spotkań, 8 z nich spierdzieli i swoją postawą będzie kosztował Bayern punkty... a różnica dla układu sił będzie taka, że Bayern wygra mistrzostwo nie z 20, a z raptem 5-punktową przewagą. Rozbieżność w poziomie pozwala Monachijczykom na wiele eksperymentów, które bardzo owocują w przyszłości, a zupełnie nic nie kosztują w teraźniejszości. To tworzy obraz ogórkowości ligi - w Premier League nie możesz sobie odpuścić nawet jednego meczu na poczet ogrywania młodych, bo prawdopodobnie stracisz w ten sposób kluczowe dla sezonu punkty. W Bundeslidze możesz budować skład z myślą o przyszłości, bo nawet jak ci ta przyszłość zaprzepaści kilkanaście punktów w sezonie, to i tak wiele cię to nie kosztuje.
O ile nie mam zamiaru wywyższać tutaj Bundesligi i stawiać jej wyżej od chociażby takiej Premier League (bo, która liga stoi poziomem wyżej to chyba wie każdy), to w tym konkretnym przypadku akurat moim zdaniem Niemcy biją Anglię na głowę. W Bundeslidze nie tylko Bayern stawia na młodzież, ale również i inne drużyny niezależnie od tego jakie piastują miejsce w tabeli. Oczywiście jest to m.in spowodowane zdecydowanie mniejszym budżetem w porównaniu do klubów angielskich, ale moim zdaniem jest to o wiele lepsze rozwiązanie, niż w Anglii, gdzie w wielu przypadkach zamiast zdecydować się na szkolenie własnych zawodników z myślą o przyszłości to woli się postawić na kilkunasto milionowy transfer jakiegoś sprawdzonego już w lidze odpadu pokroju chociażby takiego Arnautovica, czy swego czasu Downinga. Ja osobiście wolę oglądać drużyny pokroju Bayeru Leverkusen chociażby z Havertzem, Bayleiem, Brandtem, czy Retsosem w składzie, gdzie cena żadnego z nich nie przekroczyła kwoty 20 mln euro, niż drużyny z Anglii, gdzie 80% składu zbudowano za wielomilionowe transfery graczy, którzy nieszczególnie byli takich pieniędzy warci. Stawianie na młodzież w Niemczech daje nie tylko frajdę nam kibicom poprzez chociażby oglądanie meczów Bundesligi tydzień w tydzień i odkryciu w ten sposób jakiegoś niezwykle utalentowanego chłopaka, który skończy potem w jakimś czołowym europejskim klubie, ale również przynosi olbrzymie korzyści reprezentacji Niemiec, która na każdej pozycji ma olbrzymie bogactwo, zarówno wśród młodych jak i bardziej doświadczonych zawodników i jest ono nieporównywalnie większe od takiej kadry reprezentacji Anglii.

Wojtekb
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1015
Rejestracja: 07 lut 2012, 22:49
Reputacja: 580

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wojtekb » 23 kwie 2018, 12:31

RLG pisze:

P.P.S.
Przytoczyłeś ten Liverpool, to pominąłem. Kiedy? Wolfsburg i Schalke były o krok od eliminacji Realu i gry w półfinale, naprawdę o krok, w ostatnich paru latach. Gdy Liverpool błąkał się gdzieś albo w grupach, albo w ogóle poza LM. Te "tabelki" nie biorą się znikąd. Biorą się z realnych wyników osiąganych w Europie.
Wtrącę się między wódkę a zakąskę, ale gwoli kronikarskiej rzetelności - jak już upieramy się żeby trzymać się faktów, to trzymajmy się faktów. O ile Wolfsburg faktycznie zrobił Realowi ciepło 2 lata temu, to Schalke w tamtym dwumeczu ani przez minutę nie miało wyniku dającego awans. Real miał go dokładnie od 26 minuty pierwszego meczu. Więc z tym o krok od awansu to trochę na wyrost :wink:

RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1139
Rejestracja: 13 kwie 2018, 23:11
Reputacja: 208

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RLG » 23 kwie 2018, 12:47

Nie miało wyniku dającego awans - ale brakowało im bramki do awansu, a Real mocno wtedy przycisnęli, pamiętam akcje jak poprzeczka Platte bodajże i tym podobne, więc uzasadnione jest stwierdzenie, że byli krok od eliminacji Realu w walce o półfinał :D Można to nazwać "na wyrost", ale nie było to jak ostatnio, gdzie Real zdemolował Schalke 6:1, tylko na styku. Chociaż nie twierdzę, że byli wtedy na poziomie półfinału. Po prostu zauważyłem, jak mocno przenika w całość obecny sezon, tak, jakby pozycja Romy czy Liverpoolu była efektem regularności.

Kolejny raz przypomnę też, że na piedestale stawiam tylko ligę hiszpańską :D I że chyba najlepiej temat zostawić... chociaż w tym przypadku to już nie offtop, bo piszemy o Realu, więc nie jest źle.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23462
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6353
Kibicuję: 4rsenal

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 23 kwie 2018, 12:53

Pewnie nie jestem, ale wydaje mi się że przypadków w których zespoły z Premier League odpadały z LM różnicą jednego gola lub nawet zasadą gola na wyjeździe było w ostatniej dekadzie znacznie więcej niż z Bundesligi. Sam Arsenal miał aż 4 takie przypadki - remisy z Bayernem i Monaco oraz przegrana 1 golem z Barceloną i Milanem. Nie wiem czy wypisywanie sytuacji że dany zespół był 'o krok' to dobry argument.

RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1139
Rejestracja: 13 kwie 2018, 23:11
Reputacja: 208

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RLG » 23 kwie 2018, 12:58

Wyszczególniłem występy BL w Europie w pucharach w fazie pucharowej wcześniej. Tamto Schalke w zasadzie nie ma większego znaczenia w całości - to była odpowiedź na konkretne zagadnienie. Padły słowa na temat Liverpoolu i cała reszta, ten przykład odnosił się do tamtej kwestii tylko i bardziej jako ciekawostka :D

Podsumowując - nie był to argument za całym tematem, tylko odpowiedź na konkretną kwestię. Przy uzasadnieniu całego tematu pozostaję przy ogólnych podsumowaniach.

Mam pomysł. Wróćmy do tematu Realu :D

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6501
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 23 kwie 2018, 17:16

Jednak jeszcze się odniosę:
Benabeu, uzasadnij tę hierarchię, na jakiej podstawie stawiasz ligę hiszpańską i angielską na jednym poziomie. Bo przestaję rozumieć to wybijanie ponad resztę ligi angielskiej, która przez ostatnie lata cieniowała, a Hiszpanie lali ją jak chcieli. Nawet te drugogarniturowe Seville, co rozpisałem (i co zostało, jak inne wyniki, pominięte)
Nie ma jednego sposobu porównywania lig, ani żadnych obiektywnych kryteriów, które mówią wszystko.

Trzeba oglądać i porównywać, a jeżeli ktoś ma rzetelny osąd, to dojdzie do wniosków, które łatwo argumentować. Porównaj najlepsze 6 zespołów ligi angielskiej i ligi niemieckiej, włoskiej oraz zawodników, jacy tam grają.

No, raczej Ci wyjdzie, że w Anglii grają lepsi piłkarze. Załóżmy, że Tuchel zostanie trenerem Arsenalu. Mylę się, że zespół z Tuchelem, Ozilem, Aubameyangiem, Mkhitaryanem, Koscielnym, Xhaką, Kolasinacem, Bellerinem (załóżmy, że zostanie), Monrealem czy innym Ramseyem byłby głównym rywalem Bayernu w Bundeslidze? Chyba jednak nie. W Anglii to jest zespół na walkę o top4, ew. podium i fajny sezon, ale jak za rok wylądują poza top4 to może okazać się, że po prostu Spurs czy Chelsea było lepsze.

Potem popatrz na trenerów. Guardiola, Mourinho, Conte, Pochettino, Wenger, Klopp vs Allegri, Sarri, Di Francesco, Inzaghi, Spaletti, Gattuso vs Heynckes, Tedesco, Stoeger, Herrlich, Negelsman, Hasenhuttl.

No, można nie lubić Mourinho czy Wengera, ale raczej ciężko byłoby przekonać, że to jest słabsza grupa trenerów od szkoleniowców czołówki Bundesligi czy Serie A. Ba, jak Tuchel przyszedłby do Arsenalu to miałbyś trzech z sześciu trenerów z czołówki, którzy święcili duże i wielkie sukcesy w Niemczech. Raczej ciężko będzie przekonywać, że Bundesliga ma lepszych trenerów, prawda?

i jak dojdziemy już do wnioski, że w Premier League jest najwięcej klasowych piłkarzy i najwięcej utytułowanych trenerów, to oczywiście dalej możemy twierdzić, że albo ci zawodnicy nie są tak dobrzy, albo ci trenerzy są tak słabi i dlatego dają ciała w pucharach - albo jednak dojdziemy do wniosku, że zdecydowanie najbardziej intensywny kalendarz, najbardziej wyrównana liga i najwięcej meczów w rozgrywkach krajowych powoduje, że lepsze zespoły na papierze z Anglii mają tylko troszkę lepsze wyniki w pucharach (więcej trofeów, więcej dobrych zespołów walczących o LM/LE przez ostatnie lata przez ostatnią dekadę i podobny ranking UEFA za ostatnie 5 lat) od Serie A oraz Bundesligi. Tylko wstawmy takie United do Bundesligi, gdzie meczów jest mniej, a trudnych meczów jest dużo mniej - i wydaje mi się, że jednak łatwiej byłoby im przygotować formę na tą Sevillę. Co nie znaczy że Bundes to liga dla ogórków, tylko ile Bayern w lidze rozgrywa meczów z zespołami poziomu City, Liverpoolu, Spurs, Arsenalu czy Chelsea?

I wprawdzie sam uważam Premier League za przereklamowaną, tyle że przereklamowaną w tym sensie - że nie jest zdecydowanie najlepszą ligą na świecie. A jest tam gdzie La Liga. Barcelona, Real i Atletico były w ostatnich latach lepsze od czołówki angielskiej, tyle, że Atletico miałoby problemy bez ławki w lidze angielskiej, jeżeli to już tak przedkładamy. Arsenal, Spurs czy Liverpool to jednak półka wyżej od Sevilli, Valencii czy innego Betisu. Reszta ligi w Anglii też na wyższym poziomie, ale ze względu na przewagę Barcelony i Realu, trzeba je postawić na tej samej półce.

Oglądnąłem prawie wszystkie mecze czołówki Serie A i Premier League w tej rundzie - przechodząc do ''eye-testu'' - i przepaść tych meczów była gigantyczna.

Dlatego potem duża różnica i Serie A z Bundesligą. Tutaj nie wiem jakbym je porównał, wg mnie we Włoszech w porównaniu do Niemiec poza Juve i Bayernem w czołówce jest więcej piłkarzy których można sobie wyobrazić w czołowych klubach na świecie. Dlatego uważam, że jest trochę lepsza, ale nie myślałem nad tym dużo, to nie jest jakoś wiążąca opinia. Załóżmy, że to ten sam poziom.

Potem duża różnica i Ligue 1.

RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1139
Rejestracja: 13 kwie 2018, 23:11
Reputacja: 208

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RLG » 23 kwie 2018, 17:52

Trzeba oglądać i porównywać, a jeżeli ktoś ma rzetelny osąd, to dojdzie do wniosków, które łatwo argumentować. Porównaj najlepsze 6 zespołów ligi angielskiej i ligi niemieckiej, włoskiej oraz zawodników, jacy tam grają.
Wychodzi mi, że liga hiszpańska i angielska nie jest na równi, tylko ta pierwsza odstaje do przodu. Mówisz by porównywać piłkarzy. A po czym oceniasz piłkarzy? Po wartości finansowej i wycenie, czy po ich karierach i wynikach?

Oceniasz piłkarzy, trenerów, zespoły po ich marketingu czy finansach na ten moment. Jedyne, co można przyznać, to to, że liga angielska zebrała najgłośniejszych trenerów, w tym najbardziej łakome kąski jak Guardiola i Klopp. To prawda. Trenersko, jeśli chodzi o czołówkę (bo jeśli chodzi o całość czy system szkolenia to już leci w dół) Anglia jest najlepsza.

Jednak wyniki i poziom sportowy stawia Hiszpanię wyraźnie powyżej. Naprawdę, to jedyny sposób, w jaki można porównać poziom. Patrząc na boisko, nie na papier. Boisko rozstrzyga najlepiej. Jeżeli hiszpańskie drużyny regularnie pokonują angielskie i co sezon dominują w pucharach przy średnim udziale Anglików to sprawa jest jasna. Potwierdzona przez ranking wyliczający poziom nie w oparciu o kontrakty i media, ale o zdobycze na boiskach.

Tutaj mamy inne podejście. Jeżeli opierasz się na tym, jaka liga jest największa w sensie wielkości finansowej, marketingowej itd to Anglia króluje. Ale na boisku króluje Hiszpania.

I na boisku wnioski, że w Anglii jest najwięcej klasowych piłkarzy, można sobie wiadomo gdzie wsadzić, Gdyż na boisku najwięcej klasowych piłkarzy pojawia się gdzie indziej. Przecież do Anglii ostatnio trudno w ogóle ściągnąć kogoś naprawdę wartościowego, z tych największych. Kierunki główne to Real, Barcelona, PSG, potem w drugim rzędzie Bayern, Atletico, Juventus przykładowo.

Piłkarze z największymi sukcesami, czy to reprezentacyjnymi czy klubowymi, grają poza Anglią w większości. Mistrzowie świata i Europy, medaliści, zdobywcy europejskich pucharów. Możesz wziąć np ranking Złotej Piłki lub ranking France Football i sam zerknąć, czy w Anglii jest znacząca grupa tych piłkarzy.

I to jest rzetelny osąd. Nie to, że Carricki i tym podobne chodzą w Anglii za dziesiątki milionów.

Sprawdź sam. Weź okres 2008-2018, weź MŚ i ME, weź LM i LE, wyjmij podstawowych piłkarzy medalistów tych najważniejszych dla piłki rozgrywek i przymierz ich do lig, które były dla nich kluczowe w karierze. Efekt wyłóż tutaj. Jeśli wyjdzie, że Anglia tutaj dogania Hiszpanię to przyznam Ci rację. Krótka piłka. W kwestii tego, że liga angielska nie odbiega w klasie zawodników od hiszpańskiej.

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6501
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 23 kwie 2018, 18:01

RLG pisze: Oceniasz piłkarzy, trenerów, zespoły po ich marketingu czy finansach na ten moment.
A to już Twoje, ponownie mało kulturalne, supozycje. :)

Co do reszty, statystyka:

Euro 2016 - 134 piłkarzy z Anglii, 66 piłkarzy z Niemiec, 55 piłkarzy z Serie A, 35 piłkarzy z Hiszpanii
MŚ 2014 - 119 piłkarzy Premier League, 81 z Serie A, 78 z Niemiec, 64 z Hiszpanii.
EURO 2012 - 78 piłkarzy z PL, 45 z Niemiec, 33 z Hiszpanii
MŚ 2010 - 117 piłkarzy Premier League, 84 Bundesligi, 80 z Włoch, 59 z Hiszpanii.

Nie chce mi się sprawdzać, ale zakładam, że te dane są prawdziwe, bo są dobre dla Euro 2016 i MŚ 2014.

PRZEPAŚĆ.

Jak to nie da Ci do myślenia, to się poddaję. Oczywiście Hiszpania jest niedoszacowana, bo mają najszerszą reprezentację, ale tak czy siak świetnie to pokazuje gdzie gra zdecydowanie najwięcej reprezentantów krajów.

Po dwóch ostatnich okienkach ta różnica będzie jeszcze większa niż na MŚ 2014.

RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1139
Rejestracja: 13 kwie 2018, 23:11
Reputacja: 208

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RLG » 23 kwie 2018, 18:04

Ale ja pytałem o klasowych piłkarzy. Bo mistrzem świata to i Grosskreutz jest, zaś na mundialu występują także piłkarze z lig panamskich. O podstawowych piłkarzy medalistów.

Także w LM i LE. Masz do dyspozycji 10 LM, 10 LE i pięć wielkich turniejów.

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6501
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 23 kwie 2018, 18:14

Świetnie, tylko ja nie kwestionuję, że Real i Barcelona biją na głowę całą Europę, a do tego sprowadza się Twój argument. :)

Problem w tym, że jak wyjmiesz Barcę i Real, to na ostatnim Euro grało 16 zawodników z Hiszpanii, a wyjmując City i United - 118 z Anglii.

Na ostatnich MŚ '14 grało 39 zawodników z Hiszpanii poza Barcą i Realem, i 103 piłkarzy z Anglii poza United i City.

Już rozumiesz? Barcelona i Real są lepsze od wszystkich zespołów z Anglii, a Atletico jest na podobnym poziomie co ich czołówka, ale poza tym liga angielska jest dużo lepsza niż hiszpańska.

Dlatego te rozgrywki są na podobnym poziomie. Sam tak ochoczo apelowałeś, żeby nie oceniać Bundesligi i jej przewidywalności na podstawie Bayernu, a sam robisz to samo, bo poziom ligi oceniasz przez pryzmat dwóch zespołów. Ach, no tak, zapomniałem, to rzetelny osąd i same fakty. :)

ps

No, odejmij ~10 z Anglii grających w Championship, ale na to samo wychodzi.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 23 kwie 2018, 18:21

RLG pisze: A i tak Kolonii udało sie pokonać Arsenal
nie chce Wam się wtrącać w dyskusją (ciekawą skądinąd), ale muszę dodac, ze Kolonii udało sie pokonać rezerwy Arsenalu.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7925
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1683
Lokalizacja: Central Perk

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 23 kwie 2018, 18:22

RLG pisze: Naprawdę, to jedyny sposób, w jaki można porównać poziom.
Pozwolcie, ze sie wtrące. Czytam sobie Twoje posty RLG (szacun ogólnie) i widze, ze w swoim fetyszyzowaniu wyników w rozgrywkach europejskich nie dosyrzegasz jednego, byc moze kurewsko waznego aspektu. To, ze te ligi sie miedzy soba roznia. Zaczynając od intensywnosci gry (z chęcią bym zobaczyl srednią przebiegnietych kilometrów i wykonanych sprintów na mecz w Bundeslidze i Premier League), poprzez wieksza liczbe spotkan (w PL 38, w Bundes zdaje sie 34, a w Anglii maja dodatkowy puchar, który tez trzeba rozegrac), a na braku przerwy zimowej koncząc. W momencie gdy piłkarze w Niemczech mają srodkowosezonowa sieste w Anglii rozpoczyna sie najbardziej intensywny okres grania. To wszystko moze (nie musi ale moze) wpływac na wyniki klubów w pucharach europejskich, szczególnie wiosną. To, ze Bayern w Niemczech albo Barca i Real w Hiszpani moga sobie pozwolic by powiedzmy co 4 mecz wygrac ''na stojąco'' tez moze miec znaczenie. I potem te kluby nabijają punktów, a Anglicy wypruci przez swoje własne rozgrywki, brak przerwy zimowej i dodatkowy puchar, co rok sie kompromitują. Jak mówie, to nie musi ale moze miec znaczenie dla ogólnego obrazu wystepow klubów z Premier League w pucharach (zreszta w Anglii ten temat jest co jakis czas podnoszony). Tak tylko pod rozwage, bo jak tu słusznie chłopaki pisali te rankingi oparte o wyniki w Europie to bardzo ułomny sposob na ocenianie siły poszczególnych lig czy klubów. Byc moze masz racje i lepszej niema ale to nie zmienia faktu,z e to wciąz jest dosyc ułomna podstawa. Nie sposob sprawdzic jak prezentowałoby sie Niemieckie kluby w Europie gdyby nagle przyszło im grac w systemie w jakim gra sie w Anglii i na takiej samej intensywnosci.

I jest jeszcze druga przesłanka by stwierdzic, ze cos w tym moze byc. Powiedz w jakim kierunku ida najlepsi piłkarze? Z Anglii do Niemiec czy z Niemiec do Anglii? Z Anglii do Hiszpanii (po za Barca I realem oczywiscie) czy z Hiszpanii do ANglii? No mi sie wydaje, ze najlepsi piłkarze ida do Anglii, b tu sie najwiecej płaci. Najlepsi trenerzy juz tu sa. To nie dziwi cie, ze oni sciągaja najlepszych graczy z całego kontynentu, a nie moga dac sobie rade z klubami, które ostatecznie (w uproszczeniu pisząc) osłabiali? No cos tu nie gra wg mnie.

RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1139
Rejestracja: 13 kwie 2018, 23:11
Reputacja: 208

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RLG » 23 kwie 2018, 18:23

Racja, fieldy. To i tak był wtręt.
Dlatego te rozgrywki są na podobnym poziomie. Sam tak ochoczo apelowałeś, żeby nie oceniać Bundesligi i jej przewidywalności na podstawie Bayernu, a sam robisz to samo, bo poziom ligi oceniasz przez pryzmat dwóch zespołów. Ach, no tak, zapomniałem, to rzetelny osąd i same fakty. :)
Przecież to potwierdza tylko moją konsekwencję, czyli branie pod uwagę całych lig. Więc nie rozumiem kompletnie tego ruchu.

Pozostałe kluby z Hiszpanii też leją angielskie w Europie. Pomijając to, że Real i Barcelona są częścią tej ligi, porównujemy hiszpańską i angielską, nie hiszpańską - 2 i angielską.

Nadal wymieniasz ilość piłkarzy, a ja pytałem o klasowych z ostatniej dekady. Dalej czekam. Nie na liczbę piłkarzy ogółem, ale na listę klasowych piłkarzy z tej dekady. Jeżeli to za wiele to można to zmniejszyć do lat 2013-2018, do podstawowych piłkarzy w kluczowych fazach najważniejszych rozgrywek. Dla mnie klasowy piłkarz to taki, który osiąga sukcesy.
Pozwolcie, ze sie wtrące. Czytam sobie Twoje posty RLG (szacun ogólnie) i widze, ze w swoim fetyszyzowaniu wyników w rozgrywkach europejskich nie dosyrzegasz jednego, byc moze kurewsko waznego aspektu. To, ze te ligi sie miedzy soba roznia.
i nie uważasz, że porównać je można w tej sytuacji na wspólnym polu? Bo wyskoczyłeś jak Filip z konopii. Każdy wie, że ligi się od siebie różnią. Stąd wspólne, europejskie pole jest wyznacznikiem poziomu danych lig. Jeżeli odchodzimy od tego na rzecz np wrażeń wzrokowych to już nie ma to sensu. Jeżeli kierujemy się wynikami w rozgrywkach wspólnych, to ma to sens. Przyznasz mi tu rację?
I jest jeszcze druga przesłanka by stwierdzic, ze cos w tym moze byc. Powiedz w jakim kierunku ida najlepsi piłkarze? Z Anglii do Niemiec czy z Niemiec do Anglii? Z Anglii do Hiszpanii (po za Barca I realem oczywiscie) czy z Hiszpanii do ANglii? No mi sie wydaje, ze najlepsi piłkarze ida do Anglii, b tu sie najwiecej płaci.
Słowa bez pokrycia. Wypisz listę najlepszych piłkarzy i wtedy można to sprawdzić. Tak to mogę powiedzieć, bez pokrycia, że najlepsi piłkarze idą do Chin. Konkretów oczekuję.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”