
Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 23 kwie 2018, 11:23
sickstick
Post Wyświetl pojedynczy post autor: RLG » 23 kwie 2018, 11:41
Już odpowiadam, co zrobił po ostatnim przegraniu mistrzostwa z mistrzem. Nic. Po tamtym sezonie sprowadził Martineza, Mandzukica, Shaqiriego i Dante z istotnych transferów. Wzmocnił klub paroma zmiennikami jak Starke i Canem z własnych rezerw. Z Borussii nie było żadnego ruchu. Także kulą w płotNo i kolejna sprawa: jeśli by przykładowo Manchester City za rok przegrał obronę mistrzostwa na rzecz rywali zza miedzy, to raczej ciężko oczekiwać że w kolejne lato, w celu powrotu na szczyt, wykupi z United Lukaku, Pogbe i Sancheza. A co zrobił Bayern kiedy przegrał ostatnie mistrzostwo?Tego typu sytuacje automatycznie stawiają Bundesligę poniżej pewnej poprzeczki i nie pozwalają uważać jej za równie dobrą, co bardziej wyrównane w czubie ligi.
RLG

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 23 kwie 2018, 11:42
O ile nie mam zamiaru wywyższać tutaj Bundesligi i stawiać jej wyżej od chociażby takiej Premier League (bo, która liga stoi poziomem wyżej to chyba wie każdy), to w tym konkretnym przypadku akurat moim zdaniem Niemcy biją Anglię na głowę. W Bundeslidze nie tylko Bayern stawia na młodzież, ale również i inne drużyny niezależnie od tego jakie piastują miejsce w tabeli. Oczywiście jest to m.in spowodowane zdecydowanie mniejszym budżetem w porównaniu do klubów angielskich, ale moim zdaniem jest to o wiele lepsze rozwiązanie, niż w Anglii, gdzie w wielu przypadkach zamiast zdecydować się na szkolenie własnych zawodników z myślą o przyszłości to woli się postawić na kilkunasto milionowy transfer jakiegoś sprawdzonego już w lidze odpadu pokroju chociażby takiego Arnautovica, czy swego czasu Downinga. Ja osobiście wolę oglądać drużyny pokroju Bayeru Leverkusen chociażby z Havertzem, Bayleiem, Brandtem, czy Retsosem w składzie, gdzie cena żadnego z nich nie przekroczyła kwoty 20 mln euro, niż drużyny z Anglii, gdzie 80% składu zbudowano za wielomilionowe transfery graczy, którzy nieszczególnie byli takich pieniędzy warci. Stawianie na młodzież w Niemczech daje nie tylko frajdę nam kibicom poprzez chociażby oglądanie meczów Bundesligi tydzień w tydzień i odkryciu w ten sposób jakiegoś niezwykle utalentowanego chłopaka, który skończy potem w jakimś czołowym europejskim klubie, ale również przynosi olbrzymie korzyści reprezentacji Niemiec, która na każdej pozycji ma olbrzymie bogactwo, zarówno wśród młodych jak i bardziej doświadczonych zawodników i jest ono nieporównywalnie większe od takiej kadry reprezentacji Anglii.sickstick pisze: RLG - niedawno w temacie Bayernu pisałeś o tym, że w klubie szanse dostanie w nowym sezonie 18-letni obrońca Lukas Mai. Właśnie na jego przykładzie wyjaśnić najłatwiej różnice pomiędzy Bundesligą, a Premier League. Mianowicie - w Premier League kluby nie mogą sobie pozwolić na ogrywanie 18-letnich środkowych obrońców. Arsenal stracił rok temu miejsce w TOP4 o 1pkt, gdzie około 6-9pkt zaprzepaścili Arsenalowi młodzi stoperzy - Chambers z Holdingiem. W 2012 10 spotkań młodziutkiego Savicia o mały włos nie kosztowało Manchesteru City utraty mistrzostwa. Błędy Christiansena były najkosztowniejsze dla Chelsea w obecnym sezonie. W każdym jednym przypadku, próby ogrywania młodych stoperów przez kluby czołówki kończą się stratą kluczowych na finiszu sezon punktów.
A w Bundeslidze? Taki przykładowo Lukas Mai rozegra 10 spotkań, 8 z nich spierdzieli i swoją postawą będzie kosztował Bayern punkty... a różnica dla układu sił będzie taka, że Bayern wygra mistrzostwo nie z 20, a z raptem 5-punktową przewagą. Rozbieżność w poziomie pozwala Monachijczykom na wiele eksperymentów, które bardzo owocują w przyszłości, a zupełnie nic nie kosztują w teraźniejszości. To tworzy obraz ogórkowości ligi - w Premier League nie możesz sobie odpuścić nawet jednego meczu na poczet ogrywania młodych, bo prawdopodobnie stracisz w ten sposób kluczowe dla sezonu punkty. W Bundeslidze możesz budować skład z myślą o przyszłości, bo nawet jak ci ta przyszłość zaprzepaści kilkanaście punktów w sezonie, to i tak wiele cię to nie kosztuje.
Delpiero14
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wojtekb » 23 kwie 2018, 12:31
Wtrącę się między wódkę a zakąskę, ale gwoli kronikarskiej rzetelności - jak już upieramy się żeby trzymać się faktów, to trzymajmy się faktów. O ile Wolfsburg faktycznie zrobił Realowi ciepło 2 lata temu, to Schalke w tamtym dwumeczu ani przez minutę nie miało wyniku dającego awans. Real miał go dokładnie od 26 minuty pierwszego meczu. Więc z tym o krok od awansu to trochę na wyrostRLG pisze:
P.P.S.
Przytoczyłeś ten Liverpool, to pominąłem. Kiedy? Wolfsburg i Schalke były o krok od eliminacji Realu i gry w półfinale, naprawdę o krok, w ostatnich paru latach. Gdy Liverpool błąkał się gdzieś albo w grupach, albo w ogóle poza LM. Te "tabelki" nie biorą się znikąd. Biorą się z realnych wyników osiąganych w Europie.
Wojtekb
Post Wyświetl pojedynczy post autor: RLG » 23 kwie 2018, 12:47
RLG

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 23 kwie 2018, 12:53
sickstick
Post Wyświetl pojedynczy post autor: RLG » 23 kwie 2018, 12:58
RLG
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 23 kwie 2018, 17:16
Nie ma jednego sposobu porównywania lig, ani żadnych obiektywnych kryteriów, które mówią wszystko.Benabeu, uzasadnij tę hierarchię, na jakiej podstawie stawiasz ligę hiszpańską i angielską na jednym poziomie. Bo przestaję rozumieć to wybijanie ponad resztę ligi angielskiej, która przez ostatnie lata cieniowała, a Hiszpanie lali ją jak chcieli. Nawet te drugogarniturowe Seville, co rozpisałem (i co zostało, jak inne wyniki, pominięte)
Bernabeu
Post Wyświetl pojedynczy post autor: RLG » 23 kwie 2018, 17:52
Wychodzi mi, że liga hiszpańska i angielska nie jest na równi, tylko ta pierwsza odstaje do przodu. Mówisz by porównywać piłkarzy. A po czym oceniasz piłkarzy? Po wartości finansowej i wycenie, czy po ich karierach i wynikach?Trzeba oglądać i porównywać, a jeżeli ktoś ma rzetelny osąd, to dojdzie do wniosków, które łatwo argumentować. Porównaj najlepsze 6 zespołów ligi angielskiej i ligi niemieckiej, włoskiej oraz zawodników, jacy tam grają.
RLG
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 23 kwie 2018, 18:01
A to już Twoje, ponownie mało kulturalne, supozycje.
Bernabeu
Post Wyświetl pojedynczy post autor: RLG » 23 kwie 2018, 18:04
RLG
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 23 kwie 2018, 18:14
Bernabeu
fieldy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 23 kwie 2018, 18:22
Pozwolcie, ze sie wtrące. Czytam sobie Twoje posty RLG (szacun ogólnie) i widze, ze w swoim fetyszyzowaniu wyników w rozgrywkach europejskich nie dosyrzegasz jednego, byc moze kurewsko waznego aspektu. To, ze te ligi sie miedzy soba roznia. Zaczynając od intensywnosci gry (z chęcią bym zobaczyl srednią przebiegnietych kilometrów i wykonanych sprintów na mecz w Bundeslidze i Premier League), poprzez wieksza liczbe spotkan (w PL 38, w Bundes zdaje sie 34, a w Anglii maja dodatkowy puchar, który tez trzeba rozegrac), a na braku przerwy zimowej koncząc. W momencie gdy piłkarze w Niemczech mają srodkowosezonowa sieste w Anglii rozpoczyna sie najbardziej intensywny okres grania. To wszystko moze (nie musi ale moze) wpływac na wyniki klubów w pucharach europejskich, szczególnie wiosną. To, ze Bayern w Niemczech albo Barca i Real w Hiszpani moga sobie pozwolic by powiedzmy co 4 mecz wygrac ''na stojąco'' tez moze miec znaczenie. I potem te kluby nabijają punktów, a Anglicy wypruci przez swoje własne rozgrywki, brak przerwy zimowej i dodatkowy puchar, co rok sie kompromitują. Jak mówie, to nie musi ale moze miec znaczenie dla ogólnego obrazu wystepow klubów z Premier League w pucharach (zreszta w Anglii ten temat jest co jakis czas podnoszony). Tak tylko pod rozwage, bo jak tu słusznie chłopaki pisali te rankingi oparte o wyniki w Europie to bardzo ułomny sposob na ocenianie siły poszczególnych lig czy klubów. Byc moze masz racje i lepszej niema ale to nie zmienia faktu,z e to wciąz jest dosyc ułomna podstawa. Nie sposob sprawdzic jak prezentowałoby sie Niemieckie kluby w Europie gdyby nagle przyszło im grac w systemie w jakim gra sie w Anglii i na takiej samej intensywnosci.
masacra
Post Wyświetl pojedynczy post autor: RLG » 23 kwie 2018, 18:23
Przecież to potwierdza tylko moją konsekwencję, czyli branie pod uwagę całych lig. Więc nie rozumiem kompletnie tego ruchu.Dlatego te rozgrywki są na podobnym poziomie. Sam tak ochoczo apelowałeś, żeby nie oceniać Bundesligi i jej przewidywalności na podstawie Bayernu, a sam robisz to samo, bo poziom ligi oceniasz przez pryzmat dwóch zespołów. Ach, no tak, zapomniałem, to rzetelny osąd i same fakty.
i nie uważasz, że porównać je można w tej sytuacji na wspólnym polu? Bo wyskoczyłeś jak Filip z konopii. Każdy wie, że ligi się od siebie różnią. Stąd wspólne, europejskie pole jest wyznacznikiem poziomu danych lig. Jeżeli odchodzimy od tego na rzecz np wrażeń wzrokowych to już nie ma to sensu. Jeżeli kierujemy się wynikami w rozgrywkach wspólnych, to ma to sens. Przyznasz mi tu rację?Pozwolcie, ze sie wtrące. Czytam sobie Twoje posty RLG (szacun ogólnie) i widze, ze w swoim fetyszyzowaniu wyników w rozgrywkach europejskich nie dosyrzegasz jednego, byc moze kurewsko waznego aspektu. To, ze te ligi sie miedzy soba roznia.
Słowa bez pokrycia. Wypisz listę najlepszych piłkarzy i wtedy można to sprawdzić. Tak to mogę powiedzieć, bez pokrycia, że najlepsi piłkarze idą do Chin. Konkretów oczekuję.I jest jeszcze druga przesłanka by stwierdzic, ze cos w tym moze byc. Powiedz w jakim kierunku ida najlepsi piłkarze? Z Anglii do Niemiec czy z Niemiec do Anglii? Z Anglii do Hiszpanii (po za Barca I realem oczywiscie) czy z Hiszpanii do ANglii? No mi sie wydaje, ze najlepsi piłkarze ida do Anglii, b tu sie najwiecej płaci.
RLG
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio