Bo polski piłkarz ma mentalność murzyna. Albo mu się nie chce, albo lekceważy przeciwnika. I tkwi w nim to tak głęboko, że nawet jak przegrywa w 70 min. to gdzieś w podświadomości mu się kołacze "Ale przecież ten Ekwador miał być słaby, zrobili nas w koniamaestro pisze:Ty się najbardziej rozczarujesz po meczuPasztet pisze:goooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooollllllllaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaas ssssssssssssssoooooooooooooooooooooooooooooo!!!! goooolaasssssoooooooooooooooooooooooooooooooo!!!! gooooooooooooooooooolasssooooooooo!!! gol! gol! gol! golllassssssssssssooooooooooooo!!!!![]()
![]()
Nic nie gramy, parodia... wstyd nic więcej. Znów nie chcą graćprzemachują się przez piłkę jak na podwórku. Obiecanki cacanki, a głupi kibice wierzą... Nawet jak dziś wygramy, to i tak wstyd to co 'pokazujemy'.
Mam potrzeba Guusa Hiddinka, Bruce'a Areny, żeby wszedł do szatni rzucił parę fucków (muszę znaleść gadkę motywacyjną Areny, bo boska była









