Domek nr 10 (temat luźny) - Strona 7174

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
×

Kiedy robimy zlot forum?

17-19 kwietnia
2
18%
24-26 kwietnia
0
Brak głosów
8-10 maja
1
9%
15-17 maja
3
27%
22-24 maja
5
45%
Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14496
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2234
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 25 lip 2018, 9:44

Boromir pisze:
cloner pisze: Co istotne. Niestety trzeba przeprosić, nakłamać (to aż niemożliwe jak kobiety kochają kłamstwa słyszeć), że się to już nie powtórzy, itd. Pod żadnym pozorem nie można powiedzieć że to jej wina, że miała to wprost powiedzieć, kobiety są pamiętliwe i wypomna to nawet za pół roku. Trzeba kłamać, kajać się i tyle.
No Ty chyba sobie żartujesz w tym momencie.
No, ja jedną taką znam. Buka. Ale ona wypomina latami.
Salas11 pisze: Wiele osób jest zbyt wrażliwych na krytykę, zanim załączy im się cały proces myślowy i stwierdzą że może ta druga osoba ma rację, zdążą się trzy razy obrazić, usunąć numer telefonu, kontakt na facebooku czy co tam się jeszcze dziś robi żeby zamanifestować swojego focha.
Straszne to jest :boje się:
Boromir pisze: Jest zupełnie odwrotnie.

Kajać się i przepraszać to możesz przed żoną która Ci urodziła syna i faktycznie odwaliłeś coś grubego.

Jak jesteś z kobietą miesiąc to takie zachowanie to jest początek końca znajomości.
Tu się zgadzam. W moim otoczeniu takie akcje z kajaniem się i przepraszaniem odbywały się na etapie gimnazjum, gdzie koleś spóźnił się 5 minut, dostał w twarz, przepraszał na kolanach i za chwilę był spokój :lol2: Moja przyjaciółka miała na tym etapie kilkunastu facetów i wszyscy zachowywali się dokładnie w taki sam sposób.


U nas był, czasem też trochę jest, problem w drugą stronę. Mar przez większość życia nie miał prawa do własnego zdania, bo dostawał za to wpiernicz. Odkąd się poznaliśmy staram się z tym walczyć i zmuszam do tego, by śmiało mówił, co chce powiedzieć, wyrażał swoje zdanie, sprzeciwiał się, gdy coś nie pasi, podejmował decyzje. Po kilkunastu wspólnych latach jest już lepiej pod tym względem, ale pamiętam, że dawniej bardzo dużo dusił w sobie i np. po miesiącu powiedział, że coś go zraniło. Oczywiście jest lepiej tylko na gruncie naszych relacji, bo w Jaskini Zła wciąż ma problem z wypowiadaniem swojego zdania. Co prawda wiadomo, że już za to przez łeb nie dostanie, ale np. dla odmiany Buka pójdzie się rzucić ze schodów, uda atak padaczki albo zacznie podcinać sobie żyły i na co to komu?

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65378
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8780
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 25 lip 2018, 9:48

futbolowa pisze: Po kilkunastu wspólnych latach jest już lepiej pod tym względem
Ciekaw jestem co Cię do niego przyciągnęło, skoro opisujesz go w każdym poście jako fajtłapę roku.

Awatar użytkownika
Darkman1948
Kapitan
Kapitan
Posty: 2646
Rejestracja: 14 lip 2005, 10:25
Reputacja: 229

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Darkman1948 » 25 lip 2018, 10:09

futbolowa pisze:Co prawda wiadomo, że już za to przez łeb nie dostanie, ale np. dla odmiany Buka pójdzie się rzucić ze schodów, uda atak padaczki albo zacznie podcinać sobie żyły i na co to komu?
Serio? :roftl3:

Jak to na co komu? Wszystkim dla świętego spokoju ;)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14496
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2234
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 25 lip 2018, 10:09

cloner pisze: Ciekaw jestem co Cię do niego przyciągnęło, skoro opisujesz go w każdym poście jako fajtłapę roku.
Nigdy nie mówiłam, że jest fajtłapą ;) Wręcz przeciwnie - w przeciwieństwie do facetów moich koleżanek potrafi coś zrobić i nie ma problemu z tym, żeby zająć się dzieckiem, wywiercić dziurę, naprawić spłuczkę albo zrobić pranie. Doszło do tego, że jak moje dziewczyny coś chcą - w stylu powieszenia szafek, wywiercenia czegoś albo naprawienia - w końcu dzwonią do nas, bo ich faceci tego nie ogarniają.

On po prostu ma zupełnie inny charakter niż ja i większość z Was - jest spokojny, małomówny, niekonfliktowy i nie umie oglądać meczu jak człowiek (tj. nie drze się do TV). Ale w pakiecie z tym idą też inne rzeczy - ogromne serce, cierpliwość, opiekuńczość, oddanie.

Poznaliśmy się w momencie, w którym byłam świeżo po próbie samobójczej, miałam słabą sytuację w domu, a przyjaciółki dobijały mnie aranżowaniem spotkań, na których miałyśmy być same, a nagle okazywało się, że były tam trzy obcałowujące się pary + ja. Parę miesięcy wcześniej zerwałam definitywnie stosunki z byłym, który na mojej osiemnastce poszedł w tango z inną z moich "przyjaciółek". Gdyby nie czujność mojej K., skończyłoby się to gwałtem w kiblu, bo ze złości tak się urżnęłam, że barman bez problemu mnie tam zaciągnął. Pod względem nastroju i chęci do życia byłam więc na totalnym dnie.

Mar mnie z tego wszystkiego wyciągnął, jego troska i bliskość totalnie mnie zmieniły. Skończyły się bóle brzucha, które od dwóch lat miałam na tle nerwowym. Nareszcie byłam spokojna, szczęśliwa, bardzo się wyciszyłam. Po tym, jak spotykałam się przez dwa lata z typem, który mnie dołował i wkurwiał (żużel be, Manchester to czysta korupcja) i wcześniej rok z typem, który mnie bił, Mar był dla mnie cudowną oazą. Pisał mi wiersze, zabierał na długie spacery, osłaniał przed deszczem, pisał romantyczne esemesy. Rozumiał to, że przez to, co przeszłam w dzieciństwie, potrzebuję cierpliwości. Założyliśmy się wtedy, że jeśli poczeka dwa lata, może mi spalić szalik Rakowa :mrgreen: Poczekał do ślubu ;)

Pod względem charakterów teoretycznie do siebie nie pasujemy, ale ludzie znają mnie jako żywiołową i krzykliwą. Mało kto zna tę moją drugą stronę - że jestem wrażliwa, że się przejmuję, że piszę smutne wiersze. To właśnie na podstawie tej mojej drugiej strony się dopasowaliśmy :) I przez te lata wpłynęliśmy na siebie wzajemnie tak, że ja jestem spokojniejsza, a on bardziej otwarty. Nie zamieniłabym tego na ciągły rollercoaster z facetami, którzy nie wiedzą, czego chcą, którzy są wiecznymi dziećmi i którzy nie potrafią nic zrobić.
Darkman1948 pisze: Jak to na co komu? Wszystkim dla świętego spokoju
Oj tak :)

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39200
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 25 lip 2018, 10:11

To się wszystko nada do osobnego tematu dla kolejnych pokoleń :mrgreen:

Awatar użytkownika
Ilka
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14822
Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
Reputacja: 2807
Kibicuję: Widzew Barca MU Juve

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ilka » 25 lip 2018, 10:19

Futbolowa muszę jechać do Częstochowy, może znajdę tam jakiegoś klona Twojego Mara :mrgreen:

Zawsze wolałam pracować z facetami, ale dzisiejszy dzień mnie jeszcze w tym utwierdza.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14496
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2234
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 25 lip 2018, 10:22

Ilka pisze: Futbolowa muszę jechać do Częstochowy, może znajdę tam jakiegoś klona Twojego Mara
Moja przyjaciółka znalazła :D Serio, miała słodkiego, dobrego, fajnego faceta, ale dupa ją nosiła i nie wytrzymała przy nim.
Ilka pisze: Zawsze wolałam pracować z facetami, ale dzisiejszy dzień mnie jeszcze w tym utwierdza.
Co się stało? :D

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65378
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8780
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 25 lip 2018, 10:25

futbolowa pisze: Nigdy nie mówiłam, że jest fajtłapą
Ale takie wnioski mozna wyciągnąć ;)
futbolowa pisze: nie ma problemu z tym, żeby zająć się dzieckiem, wywiercić dziurę, naprawić spłuczkę albo zrobić pranie. Doszło do tego, że jak moje dziewczyny coś chcą - w stylu powieszenia szafek, wywiercenia czegoś albo naprawienia
Jeszcze może napisz że myje brudną podłogę, wannę i okna gdy są brudne. Przecież tak wygląda życie, nikt inny tego nie zrobi :rotfl:
futbolowa pisze: nie umie oglądać meczu jak człowiek (tj. nie drze się do TV)
Eeeeeeeeeeeee, a to normalny człowiek się drze do tv podczas meczów? :shock: ja oglądam w ciszy. Czasem po jakiejś nieudanej akcji powiem "[k****] mać" ale to przecież nie tak żeby sąsiedzi słyszeli.

Awatar użytkownika
Ilka
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 14822
Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
Reputacja: 2807
Kibicuję: Widzew Barca MU Juve

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ilka » 25 lip 2018, 10:25

futbolowa pisze:
Ilka pisze: Futbolowa muszę jechać do Częstochowy, może znajdę tam jakiegoś klona Twojego Mara
Moja przyjaciółka znalazła :D Serio, miała słodkiego, dobrego, fajnego faceta, ale dupa ją nosiła i nie wytrzymała przy nim.
Ilka pisze: Zawsze wolałam pracować z facetami, ale dzisiejszy dzień mnie jeszcze w tym utwierdza.
Co się stało? :D

Napisze po pracy :) Bo czas goni.

A co do facetów to tak jest. Ciągnie nas do złych. A ja takowych przyciągam. A mogłam.mieć dobrego. Ino miałam wtedy 23 lata.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 23397
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 6332
Kibicuję: 4rsenal

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 25 lip 2018, 10:34

Nic tak nie irytuje jak drąca się baba podczas meczu, ja się nie drę w kuchni kiedy ta myje naczynia

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14496
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2234
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 25 lip 2018, 10:35

cloner pisze: Ale takie wnioski mozna wyciągnąć
Nie łykaj wszystkiego jak młody pelikan ;)
cloner pisze:
Jeszcze może napisz że myje brudną podłogę, wannę i okna gdy są brudne. Przecież tak wygląda życie, nikt inny tego nie zrobi
Mieszkasz sam, to sobie to robisz. Niestety na większość facetów w tym zakresie liczyć nie można. Na kilkanaście dziewczyn z mojego otoczenia tylko jedna ma faceta, który wykonuje obowiązki na równych zasadach. Reszta absolutnie nie zmyje po sobie talerza, absolutnie nie zmieni dziecku pieluchy, nie umie uruchomić pralki i nie wie, jak ugotować makaron. W większości przypadków to wina wychowania, bo po prostu powielają schemat, jaki widzieli w domu. Tylko ja bym takie coś ukróciła przed ślubem albo nie wiązała się z takim typem wcale. Tymczasem przez pięć lat laskom to nie przeszkadzało, a nagle przy dzieciach jest problem, bo są tak zarobione, że nie dają rady tego znieść. Jak widzę, ile przez to związków się posypało, ile dzieci widzi ojców z doskoku, to mnie w sercu ściska. Smutne bardzo.
cloner pisze: Eeeeeeeeeeeee, a to normalny człowiek się drze do tv podczas meczów? ja oglądam w ciszy. Czasem po jakiejś nieudanej akcji powiem "[k****] mać" ale to przecież nie tak żeby sąsiedzi słyszeli.
Dla mnie siedzenie w ciszy jest niemożliwe. Zarówno z ojcem, jak i z kumplami, zawsze żywo komentujemy to, co dzieje się na ekranie. Np. kiedy pada gol dla Polaków, to słyszę krzyk z połowy okien na osiedlu. Mój Mar w tym momencie pod nosem mruknie: "gol", podczas gdy ja będę jedną z tych, którzy krzyczeli ;)
Ilka pisze: Napisze po pracy Bo czas goni.
Czekamy :D
Ilka pisze: A co do facetów to tak jest. Ciągnie nas do złych. A ja takowych przyciągam. A mogłam.mieć dobrego. Ino miałam wtedy 23 lata.
Moja miała wtedy chyba 19, więc też za wcześnie ;) Ja ustatkowałam się przy M. mając 18, ale znam też takie związki, które zaczęły się na etapie gimnazjum i trwają do dziś :)

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65378
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8780
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 25 lip 2018, 10:37

futbolowa pisze: Mieszkasz sam, to sobie to robisz. Niestety na większość facetów w tym zakresie liczyć nie można.
Kazdy facet wg Ciebie od razu mieszkał z druga połówka? mieszkał z rodzicami długo? nikt nie mieszkał samemu?
Chyba że każdy facet po wspolnym zamieszkaniu nagle zapomina jak się myje talerze :roll:

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14496
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2234
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 25 lip 2018, 10:42

cloner pisze:
Kazdy facet wg Ciebie od razu mieszkał z druga połówka? mieszkał z rodzicami długo? nikt nie mieszkał samemu?
Znam facetów, którzy mieszkają sami, ale oni wyprowadzali się po studiach lub przed samą trzydziestką i jeszcze nie mają partnerek na stałe.

Patrząc po znajomych - z osiedla, ze studiów, z klasy czy po moich najbliższych kumpelach - wyprowadzka z domu rodzinnego i dla nich, i dla ich facetów zawsze była tą pierwszą. Ale u mnie dziewczyny dość szybko się ustatkowywały - kilka po maturze, większość w trakcie studiów lub zaraz po nich.
cloner pisze: Chyba że każdy facet po wspolnym zamieszkaniu nagle zapomina jak się myje talerze
Myślę, że nie tyle zapomina, co po prostu myśli, że od tego ma kobietę.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 65378
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8780
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 25 lip 2018, 10:51

futbolowa pisze: ale oni wyprowadzali się po studiach lub przed samą trzydziestką i jeszcze nie mają partnerek na stałe.
No to właśnie tak jak ja. Przed trzydziestką, wcześniej balowałem na maxa, partnerki dośc szybko się zmieniały, człowiek pracował to mógł więcej zaoszczędzić, rodzicom co miesiąc dać te parę stówek za możliwośc mieszkania. A mieszkając samemu trudno nie umieć wykonać podstawowych czynności.
futbolowa pisze: Myślę, że nie tyle zapomina, co po prostu myśli, że od tego ma kobietę.
I cóż, wina tych kobiet, że tak sobie dały wejść na głowę. Zamiast się uzupełniać i być partnerem to wykonuje 90% domowych czynności. Ja tam zmywać lubię, sprzątanie, mycie podłogi, odkurzanie tez, właczam muzykę głosno i tańczę przy tym :rotfl:
Ale cóż, mnie na razie żadna laska nie chce, bo jak usłyszałem kilka miesięcy temu od 31-letniej dziewczyny mieszkającej z rodzicami: "nie mam auta, słabo płatną pracę, brak ci ambicji". No i tyle.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26947
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6731

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 25 lip 2018, 10:55

cloner pisze: Gdzie wy spotykacie takie dojrzałe kobiety? Tomuś tez pisał wyraznie "czy wy wszystkie jestescie takie same".
Ale co znaczy dojrzałe, to gwarantuję Ci, że każda normalna laska musi na pewnym etapie faceta przetestować. Problem jest wtedy, kiedy nie testuje, bo to albo oznacza, że z nią jest coś nie tak albo jesteś jej kompletnie obojętny.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”